Kolega mnie zabił.

29.08.08, 15:20
Myślałam, że uda mi się dziś nie założyć żadnego wątku, ale jednak...

Kumpel z pracy miał zrobić zakupy, m. in. kupić koperty C6.
Nie pamiętałam symbolu, więc mu mówię, że zwykłe, najzwyklejsze, jak na np.
kartkę pocztową.
A ten najpierw zadzwonił, żeby 17 minut się o te koperty wypytywać, a później
kupił złe, długie jak na krokodyla :/
Fajtłapa życiowo-funkcjonalna (cóż za określenie, prawa autorskie zastrzeżone)
czy znak czasów? Maila wyśle z zamkniętymi oczami, listu by chyba nie umiał...
    • lupus76 Re: Kolega mnie zabił. 29.08.08, 15:24
      Ale że na tych kopertach był arszenik, abo wąglik, że Cię zabił? A może w tych
      długich na krokodyla był krokodyl i dziabnął Ksena?
    • milleniusz Re: Kolega mnie zabił. 29.08.08, 15:27
      Jakbyś go poprosiła, aby kupił kratę Żywczyka, to by nie miał takich problemów.
      A po co komu koperty C6. A może X11. Albo trzeba było podać numer z kodu
      kreskowego... :P
    • oposka Re: Kolega mnie zabił. 29.08.08, 16:11
      > długie jak na krokodyla :/

      zawszemożna przerobić na...kozaczki
      • funny_game Re: Kolega mnie zabił. 29.08.08, 21:06
        O, te koperty są BIAŁE, nie musisz mi dwa razy powtarzać :DDD
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Kolega mnie zabił. 29.08.08, 16:35
      Może kolega nie specjalizuje się w kopertach tylko w czymś bardziej ekscytującym?
      • funny_game Re: Kolega mnie zabił. 29.08.08, 21:07
        Zgadłeś, tym czymś jest niemycie po sobie kubków i czekanie, aż spleśnieją.
    • stedo Re: Kolega mnie zabił. 29.08.08, 16:45
      ...przysyłaj choć puste koperty
      bym myślał że wciąż kochasz mnie.

      Tak onegdaj śpiewali mężczyżni, no, może tylko P.Szczepanik.
    • hanka19841 Re: Kolega mnie zabił. 29.08.08, 19:34
      ło matko i corko, tak zem sie usmiała, że aż mój P, przyszedł
      poczytać co mnie tak rozbawiło...

      piękne zakończenie piątku, naprawde pikne, pikne
Pełna wersja