Jak załatwiacie sprawy?

29.08.08, 17:17
Np reklamacje i jak ktoś coś zawali. Ja generalnie jestem miła i uśmiechnięta
(np nigdy nie miałam problemu najmniejszego z uzyskaniem pomocy w takim
dziekanacie UŁ.) Ale dzisiaj załatwiałam jedną reklamację i ciśnienie mi
skoczyło. Nie byłam potulna, nie byłam też chamska(tzn bez krzyków itp. ),
tylko - mocno (naprawdę mocno)
roszczeniowa. I wiecie? Zostałam błyskawicznie po moim wystąpieniu obsłużona.


Mam ten problem, że nie umiem się upominać o swoje. Staram się ćwiczyć, dziś
występowałam w tym sklepie z chłopem, więc mogłam sobie pozwolić, bo mamy
zasadę, że choćbyśmy się ze sobą nie zgadzali, to przy ludziach absolutnie w
jednym tonie razem gadamy.

A Wy jak myślicie? Jak skuteczniej załatwiać, tylko na sympatię, czy czasem z
przytupem?
    • bertrada Re: Jak załatwiacie sprawy? 29.08.08, 17:19
      Matkę wysyłam. Ona się lubi wykłócać, ja to bym pewnie machnęła ręką i odpuściła
      zaraz na wstępie. ;D
    • liisa.valo Re: Jak załatwiacie sprawy? 29.08.08, 17:22
      Mama to robi. Ja tam mam w nosie to. Wchodzę, załatwiam, nie, to nie... Bez
      emocji. A jak coś mało warte, to olewam. Moja mama to o jedną spleśniałą fetę do
      sklepu poszła się kłócić.
      • bertrada Re: Jak załatwiacie sprawy? 29.08.08, 17:28
        > Moja mama to o jedną spleśniałą fetę do sklepu poszła się kłócić.

        Moja ma podobnie.
        Tamto pokolenie to jakoś tak ma. Być może, że dlatego, że całe życie musieli o
        każdy produkt walczyć, to im w krew weszło. ;)
        • wanilinowa Re: Jak załatwiacie sprawy? 29.08.08, 17:34
          albo macierzyństwo rozwija asertywność? na rzeczy dla siebie można machnąć ręką,
          ale jak ktoś Ci dziecko chce wygryźć z kolejki to tak łatwo się nie odpuszcza
    • wanilinowa Re: Jak załatwiacie sprawy? 29.08.08, 17:32
      ale dziekanat to nie to samo co reklamacja. będąc klientem możesz robić prawie
      wszystko, a i tak muszą Cię obsłużyć, pani w dziekanacie może nie mieć na to
      ochoty :)

      a wypowiedziami powyżej jestem zaskoczona, moja mama ma dokładnie tak samo.
      wszelkie reklamacje, wymiany towarów i trzymanie kolejki np u lekarza - zawsze
      jej zostawiałam, bo ja dawno bym dała spokój zepsutemu serkowi a krzykliwe baby
      przepuściła dla świętego spokoju przepuściła :)
      może matki tak już mają?
      • wilowka Re: Jak załatwiacie sprawy? 29.08.08, 17:35
        Ale ja się z moja mamą średnio raz na 3 miesiące widuję. Muszę sie chyba
        nauczyć, bo trochę zazdroszczę tym co umieją.
      • liisa.valo Re: Jak załatwiacie sprawy? 29.08.08, 17:40
        Nie, no, do dziekanatu mamy nie wysyłam :)
        Tylko, że ja mam totalny zlew. Babka z dziekanatu mówi: "My tu teraz kawkę
        pijemy", a ja mówię: "Aha, to ja tu to położę", albo "To ja poczekam" i z
        perfidnym uśmieszkiem opieram się o blat. Więc baa wstaje i z miną męczennicy
        drukuje mi to cholerne zaświadczenie...
        • wilowka Re: Jak załatwiacie sprawy? 29.08.08, 17:44
          No ja właśnie napisałam, że w dziekanatach problemu nie miałam, miła byłam i
          wystarczało, a teraz jak muszę dbać o swoje , to mam opory, żeby huknąć.
    • 2szarozielone Re: Jak załatwiacie sprawy? 29.08.08, 19:03
      Ja jestem nieasertywną sierotą życiową i nic nie umiem załatwić :( I jestem dla
      ludzi miła i mi przykro jak komuś jest przykro. I strasznie tego w sobie nie lubię.
      • sundry Re: Jak załatwiacie sprawy? 29.08.08, 19:25
        Ja podobnie.
    • nerri Re: Jak załatwiacie sprawy? 29.08.08, 21:09
      A ja jak mam coś załatwić to załatwiam. Jestem miła jak mi
      pozwolą...a jak ktoś przeszkadza albo utrudnia mi w załatwieniu
      czegoś(a chyba logiczne że jak się już ruszyłam załatwiać tzn że
      sprawa pilna)...jestem mniej miła:P

      Tzn. jednym słowem jestem skuteczna:D
      Pewnie dlatego,że zazwyczaj nie mam czasu czekać aż ktoś łaskawie
      ruszy doopę i łaskę mi zrobi jak będę prosić ładnie:P
      I chyba nie lubię prosić jak ktoś łaskę mi robi...albo stara się
      pokazać,że coś co jest jego obowiązkiem robi z łaski.
      :D:D
    • funny_game Re: Jak załatwiacie sprawy? 29.08.08, 21:14
      Jeśli uznaję, że warto, załatwiam na zimno i do oporu, nie odpuszczam. Nie drę
      japy, nie jestem bezczelna, ale chyba, fuj, przybieram przemądrzały ton :/
      Jeśli coś uznaję za niewarte zachodu, nie chce mi się kiwnąć ogonem.
Pełna wersja