psikus. niefart pech :)

29.08.08, 21:12
tak się złożyło, że już tydzień siedzę w w mym mieście ulubionym. i tak się
składa, że pewnie jeszcze trochę posiedzę :)

i akurat teraz szczęście moje i łoś najdroższy musi sobie tyłek wygrzewać na
wakacjach daleko stąd. jak wróci to ja pewnie też wrócę sobie już do
Poznania... będę musiała.

ktoś tam na górze, co za sznurki pociąga, to jakiś złośliwy typ musi być.
    • milleniusz Re: psikus. niefart pech :) 29.08.08, 21:16

      > ktoś tam na górze, co za sznurki pociąga, to jakiś złośliwy typ musi być.

      Albo ma inny plan wobec Cię. Ha! :)))
      • hsirk Re: psikus. niefart pech :) 29.08.08, 22:14
        tak. wredna lajza. ale moze zachowal jakis rozsadek w tym :)
        • 2szarozielone Re: psikus. niefart pech :) 29.08.08, 22:23
          też fakt :)

          ale ogólnie - straaaaasznie mi fajnie tutaj teraz, nadrobiłam towarzyskie
          zaległości wszystkie :)
          • hsirk Re: psikus. niefart pech :) 29.08.08, 22:28
            no widzisz? a tak by bylo tylko oooooch i ooochhhh :) :P
            • 2szarozielone Re: psikus. niefart pech :) 29.08.08, 22:37
              nie no, nie tylko :) towarzyski zwierz jestem i stęskniłam sie za przyjaciółmi
              :) ale takiego oooooch, to mi jednak cholernie brak :)
              • hsirk Re: psikus. niefart pech :) 29.08.08, 22:39
                to musisz se zorganizowac :)
                • 2szarozielone Re: psikus. niefart pech :) 29.08.08, 22:42
                  hmmm :) nie takie to proste.
                  • hsirk Re: psikus. niefart pech :) 29.08.08, 22:50
                    co nie proste. w twoim wieku i z twoja facjata ????????

                    u mnie to moze juz i nie proste. ale ty sie nie lam :D
                    • 2szarozielone Re: psikus. niefart pech :) 29.08.08, 22:53
                      eeee, no jakąś tam ofiarę to bym znalazła. ale ja beznadziejna jestem w tzw.
                      seksie bez zobowiązań :) katastrofa z tego wychodzi, już się boję próbować :)
                      • hsirk Re: psikus. niefart pech :) 29.08.08, 22:57
                        przeciez zawsze mozesz sie zobowiazac :)
                        • 2szarozielone Re: psikus. niefart pech :) 29.08.08, 23:06
                          No to szukam godnego kandydata celem przywiązania i zobowiązania, ale w tym
                          punkcie właśnie wychodzi, że to nie takie proste :) Nie jest trudno znaleźć
                          kogoś, kto by chciał się ze mną poprzytulać - ale trudno znaleźć takiego, z
                          którym ja bym się chciała pobawić. no :(
                          • hsirk Re: psikus. niefart pech :) 29.08.08, 23:08
                            no to masz przejebane, bidulko :(



                            uuuuuch. fatalnie.
                            • 2szarozielone Re: psikus. niefart pech :) 29.08.08, 23:17
                              Eee tam, nieprawda. standard. jak to w życiu :)
                              • hsirk Re: psikus. niefart pech :) 29.08.08, 23:18
                                e tam standard. wlasnie ze przejebane :P
                                • 2szarozielone Re: psikus. niefart pech :) 29.08.08, 23:38
                                  a mnie tam całkiem fajnie jest :)
                                  • hsirk Re: psikus. niefart pech :) 29.08.08, 23:41
                                    oooo...

                                    super! :)
Pełna wersja