Chyba sie zalamalem..

30.08.08, 10:45
Wlasnie rozmawialem sobie ze znajoma.. znajoma ma dziecko.. no i
okazalo, ze dziecko nie jest normalnie karmoione, tylko wg metody
tzw 5 przemian.. Dla mnie to znaczy, ze jak mala pojdzie do
przedszkola to bedzie nieszczesliwa bo inne dzieci beda jadly babany
a jej nie bedzie wolno :(

tinyurl.com/566r4u
    • liisa.valo Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 10:48
      Załamać się można, faktycznie.

      (a wiecie, że ja odkryłam, że banany są dobre jakoś ok. 6 roku życia? wcześniej
      się upierałam, że nie lubię, mimo że nigdy ich nie posmakowałam :) i pierwsze
      cztery lata mojego życia przeżyłam w sumie tylko na jabłuszku - koszmar moich
      rodziców. Co zjesz? Jabłuszko. Nic innego nie przyswajałam :)
      • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 10:51
        A zeby bylo jeszcze smieszniej (lub straszniej) to mala nie dostaje
        owocow i warzyw w stanie surowym.. wszystko jest UGOTOWANE :(
        • liisa.valo Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 10:55
          A - przepraszam - to dziecko je w ogóle jakieś twarde rzeczy, skoro surowe
          warzywa i owoce odpadają? Czy zębów też już nie ma?
          Ja dzieci nie mam, to może się nie znam, ale dla mnie to jakaś głupota i
          fanaberia rodziców, chyba że to są jakieś względy zdrowotne, nie wiem, mała ma
          jakąś dysfunkcję pokarmową...
          • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 10:58
            No i wlasnie dlatego sie zalamalem.. niedosc, ze dziecko jest czarne
            (matka jest biala Polka) to jeszcze ma szanse na to, ze sie nigdy
            nie bedzie mogla normalnie odzywiac :( Przeciez jak dostanie kiedys
            banana to umrze na jakas alergie :(
            • anna_heche Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 15:29
              kontik_71 napisał:

              > No i wlasnie dlatego sie zalamalem.. niedosc, ze dziecko jest
              czarne
              > (matka jest biala Polka)

              No nie spodziewałam się tego po Tobie...
              • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 15:34
                mam na mysli, ze predzej czy pozniej wyladauje na wybrzezu (stamtad
                jest matka) i mala moze miec przesrane w szkole przez kolor skory...
        • simon_r Re: Chyba sie zalamalem.. 01.09.08, 11:35
          No dobra... ale co to są BABANY????!!
          dobre to??.. ja też chcę ;))
      • 8n Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 20:01
        ja tez.
        i pamietam jak disiaj dzien w ktorym zaczelam jesc (ba! lubic!) banany.
    • nekomimimode Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 11:03
      mejbi ta kuleżanka to madonna?
      • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 11:07
        zapewniam, ze madonna nie jest... jest mlodzsa ode nie wiec na
        madonne sie nie nadaje :P
        • nekomimimode Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 11:08
          hm a ona wyznaje jakąś religię czy coś takiego?
          • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 11:12
            Nie, zero religi.. to jakies takie dziwne jest.. chyba sie jej nudzi
            (nie pracuje) i dlatego wymysla jakies bajki.. kurde a kiedys taka
            fajna byla :(
            • nekomimimode Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 11:16
              oj a czemu nie pracuje? no tak to dziwne rozumiem ,że dziecko ma być
              wegetarianką ale takie cuś bez powodu hm
              • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 11:19
                Nie wegetarianka.. o ile zrozumialem ta metode zywienia to mieso tez
                dostaje.. A ne pracuje bo pracy dostac nie moze, ale to taka dosc
                dluga i skomplikowana historia..
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 15:20
      Taki stan u matki fachowo nazywa się odpieluszkowym zapaleniem mózgu.
      Przypadek częsty, jak ostatnio czytałem w sprzedaży są dostępne kaski dla dzieci
      do wykorzystania na etapie nauki chodzenia, żeby dziecko nie nabiło sobie guza w
      trakcie nauki. I rodzice to kupują.
      • speedymika to jeszcze nic... 30.08.08, 22:42
        .... przy kursach CZYTANIA dla półrocznych dzieci....a i takie cos już się pojawiło.


        W ostatnim NEwsweeku jest ciekawy artykuł o oglupianiu rodziców przez marketingowcow
        o prosze
        "Dziecko w czasach paranoi" str. 62

        "Dziecko w czasach paranoi
        Coraz więcej do powiedzenia w kwestii opieki nad dziećmi mają
        wszelkiego rodzaju marketingowcy, coraz mniej liczy się zdrowy
        rozsądek matek i ojców. Ale na szczęście na naszych oczach rodzi się
        rodzicielski ruch oporu.
        My, rodzice, wypowiadamy wojnę. Firmom farmaceutycznym, które
        straszą nas śmiercią naszych dzieci, jeśli nie zaszczepimy ich
        przeciw pneumokokom. Firmom elektronicznym, które straszą nas, że
        jeśli nie kupimy monitorów oddechu, nasze dzieci uduszą się w czasie
        snu. Firmom medycznym, które straszą nas, że jeśli nie pobierzemy
        krwi pępowinowej naszego dziecka przy porodzie, nie przeżyje ono w
        przyszłości ataku groźnej choroby. Mamy dość wmawiania nam, że
        musimy skończyć odpowiednie kursy, aby stać się w miarę poprawnymi
        rodzicami. Mamy dość wpędzania nas w nieustające poczucie winy. Dość
        wmawiania nam, że należy nałożyć dziecku kask, kiedy stawia pierwsze
        kroki, żeby nie nabiło sobie guza, oraz kupić dach nad wanienkę,
        żeby nie płakało, gdy naleci mu trochę wody do oczu. Mamy dość
        wpędzania nas w opętańczą presję bycia mamą idealną i idealnym tatą.
        My, rodzice, wypowiadamy wojnę wszystkim złodziejom, którzy okradają
        nas nie tylko z pieniędzy, lecz także z czegoś o wiele cenniejszego -
        z poczucia bezpieczeństwa. Won od naszych rodzin!".


        NO!!!
    • bertrada Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 15:31
      Dzieci, które cierpią na jakiekolwiek odstępstwa od "normy" nie są przyjmowane
      do "normalnych" np państwowych przedszkoli, bo tam nie ma miejsca na
      indywidualizm i każdego równa się do szeregu. Więc nawet jak pójdzie do
      jakiegoś, to pewnie będzie to jakieś prywatne, być może nawet prowadzone przez
      jakąś organizację propagującą 5 przemian, więc nie powinno być problemu. Bo albo
      reszta rówieśników będzie taka jak ona albo każdy będzie zupełnie inny i od
      początku wszyscy będą przyzwyczajali się do różnorodności.

      A z drugiej strony ludzie nie powinni mieć za dużo wolnego czasu, bo im się
      głupoty lęgną w głowach. No i osoby z jakimikolwiek zaburzeniami psychicznymi
      powinni mieć odbierane dzieci w trybie natychmiastowym, bez sądów.
      • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 15:35
        Taaa tylko na to to trzeba miec kase a tu jest maly problemik..
        • bertrada Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 15:38
          Tylko, że w państwowym przedszkolu będą ją karmić tym co jest w jadłospisie bo
          za tak marne pieniądze nikt dziecku nie będzie gotował specjalnych posiłków. A
          jak się rodzicom coś nie podoba to droga wolna bo na jedno miejsce jest kilkoro
          chętnych.
          • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 15:42
            Tutaj (kumpela mieszka pod Zurychem) nie ma panstwowych przedszkoli
            co nie zmienia faktu, ze mala kiedys przezyje szok zywieniowy :(
            • bertrada Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 15:53
              Jak to Zurych to nie widzę problemu. Szwajcarska kultura przyzwyczajona jest do
              odmienności i różnorodności. Podejrzewam, że w szwajcarskich szkołach i
              przedszkolach pełno jest dzieci o różnym kolorze skóry i różnym pochodzeniu.
              Podobnie jak i pełno jest osób z różnymi nawykami zywieniowymi. Ona będzie jadła
              5 przemian, inny będzie wegetarianinem, inny będzie miał alergię itp.
              • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 15:56
                Taaa tylko na to trzeba miec kase...
                • bertrada Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 16:03
                  A mówiłes, że w Szwajcarii jest dobrze zorganizowana pomoc socjalna, więc nie
                  powinno być problemu. A jak trafi nawet do jakiś szkół i przedszkoli
                  sponsorowanych przez państwo, bo podejrzewam, że takie też są to będzie to tak
                  jak w placówce integracyjnej. Bo z takich instytucji korzystają najczęściej
                  emigranci. Czyli osoby, które z definicji są mocno zróżnicowane, więc dla kogoś
                  o ciemnym kolorze skóry czy oryginalnych zwyczajach żywieniowych nie powinno być
                  szokiem znalezienie się wśród takich osób.
                  • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 16:06
                    Przedszkola nie sa ramach pomocy socjalnej.. Przedszkola sa
                    tragicznie drogie, potrafia kosztowac wiecej niz srednia pensja, a
                    ewentualne doplaty to sa marne grosze..
                    A co do koloru skory to mialem na mylsi polskie wybrzeze.. bo cos mi
                    mowi, ze sielanka skonczy sie za ok2 lata i kumpela bedzie wracala
                    na lono rodziny..
                    • bertrada Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 16:10
                      A od którego roku życia tam się idzie do szkoły?
                      • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 16:25
                        7 chyba...
                        • bertrada Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 16:31
                          Na pewno?
                          Bo w Anglii i chyba we Francji również, idzie się do szkoły w 4r.ż. Tzn. do 1
                          klasy idzie się w wieku 6 lat, natomiast wcześniej to jest coś w rodzaju naszej
                          zerówki, tylko, że trwa 2 lata. Być może Szwajcaria jest pod wpływem edukacyjnym
                          któregoś z tych krajów stąd nie ma czegoś takiego jak przedszkola. A jak ktoś
                          chce czegoś specjalnego albo gdzieś umieścić młodsze dziecko to musi bulić.
                          • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 16:41
                            Nieee... wiesz tutaj nadal panuje taki stereotyp, ze kobieta
                            najlepiej pasuje do kuchni.. i to jest jeden z powodow tego stanu..
      • anna_heche Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 15:42
        Gotowanie według metody 5 przemian miałoby niby świadczyć o
        zaburzeniach psychicznych? Dobre sobie. I bez sądów mówisz? A kto
        miałby tę decyzje podejmować i diagnozować rzekome zaburzenia?
        Dozorca sądowy, sekretarka czy Forum 69 i pół?
        • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 15:43
          Juz samo mowinie, ze czlowiek powinien jest tylko to co rosnie w
          danym kraju jest pewnym wskaznikiem zdrowia psychicznego..
          • anna_heche Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 15:48
            Nie wiesz chyba zbyt dużo o metodzie 5 przemian skoro kwitujesz to
            jednym zdaniem.
            Ta metoda jest na przykład niezwykle pomocna w leczeniu dzieci z
            łuszczycą czy atopowym zapaleniem skóry. Gdybyś wiedział jak poważne
            i kłopotliwe są to schorzenia, szczególnie u dzieci to miałbys
            trochę inne zdanie o matkach, które poszukują różnych metod, żeby
            swojemu dziecku pomóc.
            • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 15:50
              Tyle, ze mala jest zdrowa jak ryba :P I ta metoda nie jest metoda
              leczania a jedynie wymyslem mamuski..
              • anna_heche Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 15:54
                Kontik, czytaj ze zrozumieniem. Nie mówię, że to metoda dla chorych
                ale sprawdza się między innym u chorych.
                I nie wiem co Cię tak ubodło w tym, że Twoja znajoma tak karmi
                dziecko. Poczytaj najpierw o tej diecie, dobrze? Tam się je wszystko
                ale na przykład dodaje kolejne składniki do potraw w odpowiedniej
                kolejności.
                • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 15:57
                  Nic mnie nie ubodlo, tylko tak jak to ona stosuje to, czyli dziecko
                  nie dostaje banana bo banany tu nie rosna, to sie zastanowilem nad
                  jej zdrowiem.
                  • bertrada Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 16:05
                    Ale skoro ma ciemny kolor skóry, to znaczy, że jej geny pochodzą z miejsc w
                    których banany rosną, więc powinna być genetycznie przystosowana do jedzenia
                    takowych. ;D
                    • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 16:06
                      Hahaha :) Wiec jak to jest? Ja jestem bielutenki i moge jesc
                      banany.. czyzbym mial przodka z Ameryki Pln? :)
                      • anna_heche Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 16:11
                        Haha, to dziecko też może tylko teraz pytanie-któe z Was czuje się
                        lepiej...
                        • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 16:25
                          Jej.. Anno bronisz jak lwica.. tylko czego lub kogo :)?
                          • anna_heche Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 16:39
                            Sprawiedliwości:P
                            • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 16:40
                              A co jest sprawiedliwe?
                              • anna_heche Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 17:10
                                Nie jest sprawiedliwe krytykowanie inności, której się nie zna. Nie
                                jest sprawiedliwe ocenianie kogoś na podstawie dwóch zdań. I nie
                                jest sprawiedliwe stawianie diagnoz zarezerwowanych dla
                                psychologów/psychiatrów, via net, na podstawie owych dwóch zdań
                                właśnie.
                                • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 17:16
                                  ale ja sie tylko dziele doznaniami i oberwacjami.. jak wiekszosc z
                                  nas :P
                      • bertrada Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 16:13
                        Nie wiem. Mnie nie przekonują te wszystkie diety. Zwłaszcza w dzisiejszych
                        czasach, kiedy wszyscy ludzie są mocno skundleni i nie sposób stwierdzić jakie
                        mają geny odpowiadające za przyswajanie pokarmów.

                        Dawniej to pewnie jakoś ewolucja przystosowywała ludzki metabolizm i układ
                        pokarmowy to żywności obecnej na danym terytorium ale teraz to podejrzewam
                        wszystko się sypło. ;P
        • bertrada Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 15:48
          Nie mówię o 5 przemianach tylko o tym, że kobicina nie ma nic lepszego do roboty
          tylko bawić się dzieckiem. Wygląda to na to, że cały dzień siedzi w domu i
          kombinuje jak swojej lali ułożyć życie. Przecież Kontik sam napisał, że ma
          problemy ze znalezieniem pracy i jest jakaś dziwna. Wszystko to świadczy o tym,
          że może mieć jakiś zaburzenia.
          • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 15:49
            o to, to.. dokladnie :)
            • anna_heche Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 15:52
              Napisałeś, że to jest jakieś dziwne a nie ona. I ze to długa i
              skomplikowana historia. No ale widzę, że Berta skwitowała to
              wszystko w diagnozie 'zaburzenia psychiczne' a Ty się pod tym
              podpisujesz.
              Świetnie...
              • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 15:53
                Oj bo ja tego nie traktuje jak diagnozy specjalisty.. wie se moge
                przytakiwac :)
            • bertrada Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 15:58
              Podejrzewam, że jak dziecko trochę podrośnie i wyjdzie spod wpływu matki pod
              wpływ rówieśników, to samo walnie tymi dietami i zacznie żyć jak inni. I dopiero
              wtedy zaczną sie prawdziwe problemy, bo podejrzewam, że wtedy taka matka nie
              pogodzi się z tym tak łatwo.
              • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 16:01

                bo podejrzewam, że wtedy taka matka nie
                > pogodzi się z tym tak łatwo.
                To raz, a drugie jest to, ze wtedy moga sie ujawnic alergie
                wszelkiem masci, no bo jako dziecko nie ma stycznosci z pewnymi
                alergenami..
    • izabellaz1 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 16:24
      Daj spokój. Jak czytam ostatnio wypowiedzi niektórych rodziców to się
      zastanawiam co stało się z w miarę normalnym światem. Kurde, wszyscy jedliśmy
      zwyczajnie wszystko i to co bardziej i to co mniej zdrowe. Zęby jakoś się
      jeszcze trzymają, człowiek nadwagi nie ma, 10km w godzinę przebiegnie a tutaj co
      jedna mama (tak uogólniam:)) to jakieś wydziwianie "eko-sr**nie w banie", zero
      cukrów złożonych etc. Ciekawe czy noszą same lniane niebarwione tkaniny,
      oddychają tlenem z butli itd.
      • speedymika Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 22:38
        Zapominasz o jednym drobiazgu.. my się wychowaliśmy na innych wędlinach,
        owocach, pieczywie, niż teraz.
        Nie bylo tyle chemii i ulepszaczy w tym wszystkim

        Pamietasz smak prawdziwego pomidora? i jego zapach? a idz do sklepu i sprobuj
        taki kupic..

        dlatego mądre i troskliwe Mamy dbaja o dietę dziecka i nie dają mu byle czego,
        bo nie chcą ładować w swoją pociechę połowy tablicy Mendelejewa.
        Albo są Mamami alergików, tak jak ja, i po prostu MUSZĄ selekcjonować i wariować
        z doborem składników diety.

        ps Alergii tez kiedys nie bylo... wychodzi w naszych dzieciach to całe
        zanieczyszczenie powietrza, żywności, itede...
        • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 22:48
          To wlasnie nasze pokolenie zylo otoczone tablica mendelejewa..
          niekogo nie obchodzila ochrona srodowiska, metale ciezkie i chemia w
          pomidorze...

          zauwazylas, ze dzieci wychowywanie na wsi, maja zdecydowanie mniej
          alergii niz dieci wychowywane wrecz w sterylnych warunkach?
          • speedymika Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 23:09
            moj drogi, gdybyz tu o sterylnosc chodzilo...
            my dalecy bylismy od chuchania i kombinowania. Jadlam na co mialam ochote w
            ciazy, po urodzeniu tez sie nie certolilam, i co - alergia.
            A wlasnie prawdopodobnie, gdybym poszla za 'modą' i uwazala na to co jem,
            ograniczyla pewne produkty, jest szansa ze Olki by nie uczulilo.
            Przy nastepnym bede madrzejsza.
            CO do wsi, zgadzam sie - i powtarzam - mniej chemii. W powietrzu (spaliny), w
            jedzeniu (konserwanty).
            A dawniej wcale nie byla gorsza. Przemysl miesny nie znał ypełniaczy wedlin z
            soi, białek mleka, i innych roznych swinstw. Warzywa i owoce mialy smak i zapach.
            Owszem, nie dbano o filtry na kominach. W moim miescie (KGHM) przypłacilismy to
            ołowicą u moich rówieśnikow.

            Ale z jedzeniem tak producenci nie kombinowali jak teraz. I smiem wciaz
            twierdzic ze wlasnie to co jemy jest główna przyczyną problemow ze zdrowiem.
            Nadmiar pszenicy, drozdzy, cukrów, skrobii, sprzyja rozwojom drożdzyc i innych
            chorob ukladu trawiennego. Chore jelita to chory cały organizm.
            Teraz powoli do tego się dochodzi. Brak błonnika to jeden z najgorszych blędow
            zywieniowych. Ze już nie wspomnę o tym co się daje do jedzenia zwierzętom
            rzeźnym... naładowane antybiotykami i hormonami wzrostu wmięsko potem wcinamy z
            apetytem...

            I wlasnie ta dieta 5 smaków (przemian), tak wysmiewana, reguluje prace jelit i
            przywraca rownowage w podtrutym toksynami organizmie.
            • jaceks20 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 23:14
              szczerze powiem ze nie znam sie na tym
              cale zycie jadlem co chcialem
              specjalnie jakos nie bylem otoczony opieka i zyje, zero alergii i jakis odchylen
              aleta dyskuska troche mnie doluje
              z jednego powodu- wy juz macie to co jest moim najwiekszym marzeniem, zapewne
              pozostanie niespelnionym ale chcialbym naprawde miec te zmartwienia zwiazane z
              dziecmi, coz nie kazdemu dane
        • izabellaz1 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 22:56
          speedymika napisała:

          > Zapominasz o jednym drobiazgu.. my się wychowaliśmy na innych wędlinach,
          > owocach, pieczywie, niż teraz.

          Niestety niekoniecznie:) Kiedyś nie było czegoś takiego jak normy w przemyśle
          spożywczym. Popularny niegdyś wyrób czekoladopodobny chyba dzisiaj nawet nie
          występuje:)

          > Pamietasz smak prawdziwego pomidora? i jego zapach? a idz do sklepu i sprobuj
          > taki kupic..

          Kupuję co tydzień na bazarku niedaleko domu (jaja, warzywa, twaróg etc.):)

          > dlatego mądre i troskliwe Mamy dbaja o dietę dziecka i nie dają mu byle czego,
          > bo nie chcą ładować w swoją pociechę połowy tablicy Mendelejewa.

          A gdzie ja napisałam, że połowę tablicy Mendelejewa wciskam w dziecko? Po prostu
          nie widzę nic złego od czasu do czasu w słodyczach, czy nawet hamburgera z
          McDonalda (raz na pół roku bo sama częściej nie chodzę). Pośród tylu dobrych
          rzeczy zjadanych przez Nią, sporej ilości ruchu nie wierzę, że kawałek czekolady
          zrujnuje Jej zdrowie:)

          > Albo są Mamami alergików, tak jak ja, i po prostu MUSZĄ selekcjonować i wariowa
          > ć
          > z doborem składników diety.

          A to już zupełnie inna para kaloszy i jak najbardziej zrozumiała.

          > ps Alergii tez kiedys nie bylo... wychodzi w naszych dzieciach to całe
          > zanieczyszczenie powietrza, żywności, itede...

          Alergie były, są i będą. Brat mojego męża jest tego najlepszym przykładem. Mało
          tego. Chorował jak był dzieckiem. Teraz nie ma najmniejszych objawów alergii na
          cokolwiek. Ma już prawie 30 lat:)
          • speedymika Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 23:18
            Ale nie bylo tak jak teraz że co 3 dziecko ma alergie.. JA nie pamietam z moich
            rowiesnikow NIKOGO ani ze szkoly ani z podworka, z alergia. JEdna kolezanka
            miala skaze białkową.
            A normy były, skad info że nie było? były KN, BN...
            zresztą normy normami, ale nikt nie ladował w szynke ton chemii zeby zarobic
            pare zl bo po prostu zakładom produkcyjnym na rentownosci nei zalezalo, i nikt
            nie znal takich wynalazkow jak wypełniacz z soi, ktora znakomicie uczula.

            fajnie masz, bo ja nawet na lokalnych bazarkach moge kupic te same warzywa co w
            sklepach. Wszyscy biorą z tej samej duzej giełdy pod Wawka :)

            widzisz od czasu do czasu owszem. mozna sobie zaszalec. ale ja sobie nie
            wyobrazam karmic Olki na codzien tym czyms chlebopodobnym na drozdzach i mleku,
            na to klasc naladowana chemia i soja wedline, a do popicia soczek zawierajacy
            wiecej cukru niz powinna zjesc w ciagu calej doby...
            • izabellaz1 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 23:31
              speedymika napisała:

              > fajnie masz, bo ja nawet na lokalnych bazarkach moge kupic te same warzywa co w
              > sklepach. Wszyscy biorą z tej samej duzej giełdy pod Wawka :)

              Zapraszam na swój w takim razie. Przyjeżdżają rolnicy z mazowieckiej okolicy
              (ale mi się zrymowało:D) i większość sprzedaje fajne, naturalne produkty. Ale
              też trzeba wiedzieć u kogo bo np. jajka sprzedają też z fermy niby jako
              wiejskie. Ale jak już się spróbuje w kilku miejscach to wiadomo potem gdzie
              uderzać:)

              > widzisz od czasu do czasu owszem. mozna sobie zaszalec. ale ja sobie nie
              > wyobrazam karmic Olki na codzien tym czyms chlebopodobnym na drozdzach i mleku,
              > na to klasc naladowana chemia i soja wedline

              Na szczęście wędliny to u nas schodzi może 20dkg w tygodniu - i to też zwracam
              uwagę jaką kupuję:D
              Jak się tak zastanowię to właściwie bardzo zwracam uwagę na to co jemy - mamy
              tylko jedną słabość - słodycze (mimo, że w rozsądnych ilościach to jednak
              czekolady sobie nie odmówię:D):)
              • speedymika Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 23:35
                chetnie dam sie zaprosic, zaraz MLoda zacznie jesc prawdziwe jedzenie i czas
                znalezc takowe :)
                daj znac gdzie to jest :)
                a co do slodyczy zazdroszcze, ja tez kocham slodkie, ptasie mleczko, czekoladki,
                potrafilam całą czekolade w wieczor opierniczyc... ale niestety od 2 miesiecy
                nie mialam w ustach nic takiego, skaza u Małej=brak mleka i czekolady w mojej
                diecie niestety :(
                • izabellaz1 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 23:44
                  speedymika napisała:

                  > chetnie dam sie zaprosic, zaraz MLoda zacznie jesc prawdziwe jedzenie i czas
                  > znalezc takowe :)
                  > daj znac gdzie to jest :)

                  Wyślę na priva dokładne info:)

                  > a co do slodyczy zazdroszcze, ja tez kocham slodkie, ptasie mleczko, czekoladki
                  > ,
                  > potrafilam całą czekolade w wieczor opierniczyc... ale niestety od 2 miesiecy
                  > nie mialam w ustach nic takiego, skaza u Małej=brak mleka i czekolady w mojej
                  > diecie niestety :(

                  Ahaaaaaaaaaaaaaa, to Ty masz takie maleństwo! No to już rozumiem:)
                  A to powiem Ci jeszcze jedną rzecz odnośnie wsi i alergii. Ja wcinałam
                  absolutnie wszystko w ciąży (w mojej diecie musiała się znajdować wtedy
                  czekolada Lindta z całymi orzechami i rodzynkami:D). Córa się urodziła i jak
                  dotąd zero alergii (odpukać w niemalowane).
                  Moja koleżanka ze studiów w tym samym czasie zaszła w ciążę. Ma dość autorytarną
                  teściową i tamta zabraniała Jej spożywać niezdrowych rzeczy (przywoziła jakąś
                  eko-wędlinę, robiła wyrzuty jak chciała zjeść plasterek pomidora zimą albo
                  jakiegoś chrupka etc.) Wychowywała się pod Wawą. Zamieszkała na wsi po ślubie w
                  ogóle, urodziła syna i miał straszliwą alergię:(
                  Dlatego nie sądzę żeby za alergie w 100% odpowiadała dieta (choć naturalnie z
                  pewnością w jakimś stopniu może się przyczyniać do jej powstawania).
                  • speedymika Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 23:51
                    patrz pare postow nizej.. ja jadlam WSZYSTKO w ciazy i zanim wyszla alergia.
                    zero martwienia sie na zapas... 2 godziny po porodzie trzaskałam serki wiejskie
                    i batoniki...i co ... ALERGIA....
                    ale bylam wczoraj u lekarki takiej troche niekonwencjonalnej i powiedziala mi
                    takie rzeczy:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=83897483&a=84028249
                    zaczynam od tego tygodnia i zobaczymy...
                    • izabellaz1 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 23:53
                      speedymika napisała:

                      > patrz pare postow nizej.. ja jadlam WSZYSTKO w ciazy i zanim wyszla alergia.
                      > zero martwienia sie na zapas... 2 godziny po porodzie trzaskałam serki wiejskie
                      > i batoniki...i co ... ALERGIA....

                      No właśnie dlatego napisałam Ci to co wyżej żebyś w żadnym wypadku nie czuła się
                      winna, że Twoja córa ma alergię! To mógł być całkowity przypadek.

                      > ale bylam wczoraj u lekarki takiej troche niekonwencjonalnej i powiedziala mi
                      > takie rzeczy:
                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=83897483&a=84028249
                      > zaczynam od tego tygodnia i zobaczymy...

                      Zaraz lukne.
                    • izabellaz1 Re: Chyba sie zalamalem.. 31.08.08, 00:04
                      Kurcze, no nie znam się ale nie boisz się, że to za dużo medykamentów dla
                      wątroby takiego maluszka?:(
                      Czytałaś wszystkie ulotki itd.?
                      • speedymika Re: Chyba sie zalamalem.. 31.08.08, 08:56
                        to są delikatne, homeopatyczne i na bazie ziól, troche sie boje, ale czy
                        podawanie 3mies. dziecku Zyrtecu i smarowanie sterydem nie jest równie
                        niebezpieczne? A taka kurację mamy od 'klasycznego' lekarza...
                        • izabellaz1 Re: Chyba sie zalamalem.. 31.08.08, 20:31
                          Masz @

                          Ps. Zajrzałam w wizytówkę. Ja też lubię "swoich" chłopaków z działu IT :D
                          • speedymika Re: Chyba sie zalamalem.. 31.08.08, 21:22
                            Też masz @ :)

                            Rownież zajrzałam. Tez lubię Guns'N'Roses :)
                            --
                            Oleńka

                            MOJA UlUBIONA POZYCJA
          • lacido Re: Chyba sie zalamalem.. 31.08.08, 23:30
            Popularny niegdyś wyrób czekoladopodobny chyba dzisiaj nawet nie
            > występuje:)
            >

            oj występuje
    • iberia.pl Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 16:57
      no coz, niektorzy to maja nasrane i nie wymieszane pod deklem...albo
      wyprostowane zwoje.
    • speedymika Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 22:33
      wiesz, a dziecko ktore nie je na codzien batonikow i chipsow, tez wg Ciebie
      bedzie nieszczesliwe, "bo inne dzieci jedza"?
      Bo np moja slodyczy nie bedzie dostawać na codzien. To znaczy żem wyrodną matką?

      A dieta 5 przemian to wcale nieglupia rzecz, czytam sporo, ze wzgledu na alergie
      Olki.
      o tu jest taki swiezutki krotki i tresciwy opisik
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=83804709&a=83841963
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=83804709&a=83987337
      • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 22:52
        Pytanie nie brzmi "co" tylko "ile"... Dzieko powinno jest wszystko
        co mu bezposrednio nie szkodzi a zadaniem rodzica jest tak wychowac
        pocieche aby wiedzialo co to umiar... wtedy nie ma potrzeby jedzenia
        produktow light i wchlaniania aspartamu, ktory jest rakotworczy...
        (nie twierdze, ze wpychasz w dziecko aspartam) :)
        • speedymika Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 23:11
          nie uzywam aspartamu ani cukru tylko naturalnego miodu :)
          z umiarem oczywiscie :)
          tak samo jak w zyciu nie uzywałam zadnej margaryny, do czasu alergii Oli, teraz
          nie mam wyjscia, ale to jest swinstwo szkodliwe, maslo trzeba jesc, to
          prawdziwe, a nie utwardzony i naladowany chemia zeby trzymac konsystencje, olej...
          • izabellaz1 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 23:14
            speedymika napisała:

            > nie uzywam aspartamu ani cukru tylko naturalnego miodu :)
            > z umiarem oczywiscie :)

            Ufff;) A od niektórych i tak już by Ci się dostało, że cukier wcinasz;)

            > tak samo jak w zyciu nie uzywałam zadnej margaryny, do czasu alergii Oli, teraz
            > nie mam wyjscia, ale to jest swinstwo szkodliwe, maslo trzeba jesc, to
            > prawdziwe, a nie utwardzony i naladowany chemia zeby trzymac konsystencje, olej

            Zgadzam się w 100%
            • speedymika Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 23:18
              bo cukier jest szkodliwy :)
              • kontik_71 Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 23:21
                Zalezy tylko od ilosci cukru.. :P Nawet arszenik w dobrej ilosci
                jest dobry dla organizmu :)
                • speedymika Re: Chyba sie zalamalem.. 30.08.08, 23:32
                  'dobra ilosc' jest rozna dla roznych organizmow oczywiscie, np. dla organizmow
                  tesciowych wskazana jest podwojna ilosc :D


                  dla mojego meza nawet potrojna....
    • lacido Re: Chyba sie zalamalem.. 31.08.08, 23:32
      eliminowanie czegoś co nie szkodzi jest dla mnie bez sensu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja