Nie taki ideał, czyli...

01.09.08, 14:34
... co Was wkurza/wkurzało w Waszych partnerach? Mój jest mistrzem
bałaganiarstwa. ;/
    • baba_krk Re: Nie taki ideał, czyli... 01.09.08, 14:35
      jak mantrę powtarzam, że obrażalstwo i dorzucę jeszcze gratis
      wieczne zmęczenie ;>
    • milleniusz Re: Nie taki ideał, czyli... 01.09.08, 14:36
      > Mój jest mistrzem bałaganiarstwa. ;/

      Och, och. Nie opuszcza klapy od sedesu? A może nie podnosi? (Przed oddaniem moczu.)

      :)))
      • iberia.pl Re: Nie taki ideał, czyli... 01.09.08, 14:37
        milleniusz napisał:


        > Och, och. Nie opuszcza klapy od sedesu? A może nie podnosi? (Przed
        oddaniem moczu.)


        wyobraz sobie, ze sa tacy, ktorzy nie maja z tym problemu:czytaj
        opuszczaja za kazdym razem.
        >
        > :)))
        • milleniusz Re: Nie taki ideał, czyli... 01.09.08, 14:41

          > wyobraz sobie, ze sa tacy, ktorzy nie maja z tym problemu:czytaj
          > opuszczaja za kazdym razem.

          No tak. Ale to znaczy, że ma jakiś wyrzut sumienia, albo chce się przypodobać.
          Albo ma kochankę. Albo zdradza. Albo zdradza go kochanka i musi być grzeczny w
          domu. Albo jest kobietą. Albo wszystko na raz. :)
          • iberia.pl Re: Nie taki ideał, czyli... 01.09.08, 14:45
            milleniusz napisał:

            >
            > > wyobraz sobie, ze sa tacy, ktorzy nie maja z tym problemu:czytaj
            > > opuszczaja za kazdym razem.
            >
            > No tak. Ale to znaczy, że ma jakiś wyrzut sumienia, albo chce się
            przypodobać.

            ???

            > Albo ma kochankę. Albo zdradza. Albo zdradza go kochanka i musi
            być grzeczny w domu. Albo jest kobietą. Albo wszystko na raz. :)

            no dobra to zesmy pozartowali.
            • milleniusz Re: Nie taki ideał, czyli... 01.09.08, 14:48

              > no dobra to zesmy pozartowali.

              Całe życie jest żartem, niekiedy nawet kiepskim. Nie widzę potrzeby by na
              forumie być jakimś szczególnie poważnym, szczególnie dziś. :)

              Ale w zasadzie to bałaganu nie lubię, lubię porządek.
      • karka831 Re: Nie taki ideał, czyli... 01.09.08, 14:40
        Uwierz,jest to problem. Choć, muszę przyznać,że nad tym pracuje. Potrafi zrobić
        taki syf,że rzygać się chce. ;P
        • milleniusz Re: Nie taki ideał, czyli... 01.09.08, 14:45
          karka831 napisała:

          > Uwierz,jest to problem.

          Wierzę, wierzę. Tak poważniej, to takie rzeczy się zauważa jak trzeba samemu po
          sobie sprzątać. No chyba, że komuś nie przeszkadza permanentny syf, ale to wtedy
          znaczy, że jest fleją. A flejom mówimy 3 x NIE, niezależni od pci flei tej.
        • iberia.pl Re: Nie taki ideał, czyli... 01.09.08, 14:46
          karka831 napisała:

          > Uwierz,jest to problem. Choć, muszę przyznać,że nad tym pracuje.
          Potrafi zrobić taki syf,że rzygać się chce. ;P


          moze jak ten syf raz czy drugi SAM posprzata to mu sie odwidzi syfic?
          • karka831 Re: Nie taki ideał, czyli... 01.09.08, 14:51
            Może. Tyle,że jak u niego jestem to prawie zawsze za niego sprzątam (głupia
            ja!). Niedługo przeprowadzamy się do własnego mieszkania. Aż się boję. Niby
            obiecał,że się zmieni w tej kwestii,ale jakoś mi się wierzyć nie chce. ;|
            • iberia.pl Re: Nie taki ideał, czyli... 01.09.08, 14:56
              karka831 napisała:

              > Może. Tyle,że jak u niego jestem to prawie zawsze za niego
              sprzątam (głupia ja!).

              .....sama sobie robisz krzywde....a potem bedziesz na forum zale
              wylewac...

              >Niedługo przeprowadzamy się do własnego mieszkania. Aż się boję.
              Niby obiecał,że się zmieni w tej kwestii,ale jakoś mi się wierzyć
              nie chce. ;|


              nie zmieni sie, skoro do tej pory nie umialas wyegzekwowac minimum
              sprzatania po sobie to nie ludz sie, ze w nowym mieszkaniu bedzie
              inaczej..
              • karka831 Re: Nie taki ideał, czyli... 01.09.08, 14:59
                iberia.pl napisała:

                .a potem bedziesz na forum zale
                > wylewac...

                Nie, no bez przesady :)


                > nie zmieni sie, skoro do tej pory nie umialas wyegzekwowac minimum
                > sprzatania po sobie to nie ludz sie, ze w nowym mieszkaniu bedzie
                > inaczej..

                Możliwe. Ale ciut wiary w zmianę jednak mam. Poza tym to super facet, więc jakoś
                damy radę ;P
    • funny_game Re: Nie taki ideał, czyli... 01.09.08, 14:41
      Mnie jak coś wkurza, to tylko na chwilę i całokształt jest zachwycająco idealnie
      dla mię stworzony :)
    • zoofka Re: Nie taki ideał, czyli... 01.09.08, 14:44
      a mnie wkurza wieczne "zaraz" o cokolwiek poproszę
      • trypel Re: Nie taki ideał, czyli... 01.09.08, 14:47
        zaraz to taka duza bakteria jest
    • conena Re: Nie taki ideał, czyli... 01.09.08, 14:47
      mię wkurza, że mój ideał mię tak doskonale zna i sobie ze mną radzi! tymczasem
      un mię co rusz czymś zaskakuje i czuję się przy nim jak prościucha nietajemnicza
      bez woalki.
    • polla.k Re: Nie taki ideał, czyli... 01.09.08, 14:52
      prawie wszystko
    • 2szarozielone Re: Nie taki ideał, czyli... 01.09.08, 14:55
      Ja to lepiej nic tu nie napisze ;]
      • karka831 Re: Nie taki ideał, czyli... 01.09.08, 14:56
        A dlaczemu? Boisz się,że przeczyta? ;P
      • iberia.pl Re: Nie taki ideał, czyli... 01.09.08, 14:57
        2szarozielone napisała:

        > Ja to lepiej nic tu nie napisze ;]


        taka kicha???
        • 2szarozielone Re: Nie taki ideał, czyli... 01.09.08, 15:05
          Nie no, kocham go i uwielbiam :) Ale trudno mówić, że to mój partner, skoro tak
          rzadko się widzimy.
          Podstawowe wady to to, że pije. I ze nigdy nie mówi więcej, niż chciałby
          powiedzieć, co bywa szalenie wnerwiające. Zamknięty w sobie jest i nieufny. I
          nie mam złudzeń, że cokolwiek w nim kiedykolwiek zmienię, więc jego wady kocham.
          I tyle.
    • mala_mee Re: Nie taki ideał, czyli... 01.09.08, 15:06
      Zasadniczo narzekać nie mogę :))) za bardzo :)))
      Ale najgorzej jak nie widzi, że coś na podłodze kleży i że to trzeba
      podnieść a nie omijać :)))
Pełna wersja