kitek_maly
01.09.08, 20:54
Znowu 'Żart' Kundery:
Wszyscy trzej towarzysze, których dobrze znałem i z którymi ucinałem sobie
zwykle wesołe pogaduszki, mieli oficjalny wyraz twarzy; zwracali się do mnie
wprawdzie per 'ty' (jak to jest w zwyczaju między towarzyszami), ale w tej
chwili nie była to forma przyjacielska, lecz raczej urzędowa i złowróżbna.
Przyznam się, że od tego czasu mam awersję do mówienia dobie per ty; w
założeniu ma to być wyraz bliskiej zażyłości, ale jeżeli ludzie będący na 'ty'
są sobie obcy forma ta nabiera natychmiast opacznego znaczenia, staje się
wyrazem gburowatości, tak że świat, w którym ludzie powszechnie są na 'ty',
nie jest światem powszechnej przyjaźni, lecz światem powszechnego lekceważenia.
Ehh a my tu wszyscy na ty jesteśmy. ;-) No ale forum to inna bajka, a to
trafne spostrzeżenie - dokładnie tak jest jak pisze Kundera. Mnie strasznie
razi, kiedy np pani w urzędzie czy sklepie zwraca się do mnie na ty.
Swoją drogą POLECAM Kunderę. 'Nieznośna lekkość bytu' zrobiła na mnie duże
wrażenie, bardzo ciekawa książka. Teraz czytam 'Żart' i póki co jak niezwykle
pozytywnie i wciągająco. Do tych, którzy czytali - pamiętacie fragment o
krasnoludkach? :-))