a wy - dlaczego się nie puszczacie?

03.09.08, 17:44
Albo dlaczego się puszczacie?

Takie inspirujące wątki są na FK. I ja się nawet zadumałam, bo ja nie wiem.
Tzn. po ostatniej rozmowie forumowej ze Stedo to trochę więcej wiem. Ale nie
do końca. Dlaczego ja, do cholery, się nie puszczam?
    • cheekymonkey Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 17:51
      taaa...widziałam te wątki. Poszłam tam wczoraj zobaczyć co wy tam robicie ;)
      I stwierdziłam, że nadal nie mam po co tam zaglądać. W tym gąszczu głupot ciężko nawet wydobyć coś normalnego.

      A co do puszczania... tylko kiedy to jest,że się puszczam a kiedy się nie puszczam?;P
      • dita.von.teese Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 17:52
        wlasnie, masz na mysli "dawanie d.py na prawo i lewo" czy niezobowiazujacy seks
        z tym samym facetem?
        • dita.von.teese Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 17:53
          choc nieeee, nie sadze, zebys miala na mysli to drugie;D
          • 2szarozielone Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 17:58
            złośliwa bestia :)
            ja się właśnie zadumałam, że chociaż teoretycznie mam dość lekkie podejście do
            seksu i duże potrzeby, to jednak niezbyt wielu partnerów seksualnych w
            życiorysie - i się zastanawiam dlaczego. Może też się zastanawiam po tym
            cholernym musicalu "Mamma mia" - że nawet nie miałabym szans zastanawiać się
            "czyje to dziecko" gdybym zaszła w ciążę. a takie fajne wspomnienia mogła mieć
            Meryl Streep.
            I jakbym tak sobie pomyślała: "idę sobie kogoś wyrwać" - to nic bym nie
            zdziałała pewnie. ale dlaczego? :( Co ja potem dzieciom opowiem? ;) Albo
            sąsiadce? (bardziej prawdopodobne)
            • dita.von.teese Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:03
              no w sumie mam troche podobnie, to chyba taka seksualna monogamia. No prawie
              no..nie, ja sie wstydze tu mowic;(
              • 2szarozielone Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:04
                to opowiedz TAM. na priv znaczy ;)
                • dita.von.teese Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:05
                  acha na poczte, czy na czat?
                  • 2szarozielone Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:07
                    a jak wolisz :)
                    • dita.von.teese Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:09
                      to skrobne maila, tylko gary musze pozmywac(czyt.zebrac sie na odwage:DD)
              • cheekymonkey Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:13
                ano... może to stąd właśnie...?
                ja nie wiem, mam chyba podobnie, jakoś nie widzę siebie lecącej "coś wyrwać", chociaż sąsiadce bym się nie tłumaczyła ;)
                • 2szarozielone Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:15
                  Nie, ze tłumaczyła, tylko starą dupą już będąc - snuła opowieści o barwnej
                  przeszłości. Szydełkując stringi i popijając herbatkę. I koniaczek.
                  • cheekymonkey Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:23
                    Aha, no nie skumałam. ;)
                    • cheekymonkey Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:26
                      Wysłałam zanim dokończyłam ;)
                      Tak czy tak, mam chyba podobnie, bo mimo.. czegoś tam, nie wyobrażam sobie tak jakoś,a jeszcze potem opowiadać kiedyś? Ne
      • 2szarozielone Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 17:53
        No nie wiem. Tak właściwie. Mam zamęt w głowie.
    • 8n Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 17:55
      jak to nie?
    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:11
      ia siem puschtscham s ohotom
      • 2szarozielone Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:13
        a jak to robisz? :)
        • 2szarozielone Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:13
          poza tym, że z ochotą?
          • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 19:05
            standardowo. tzw. zgodnie z naruszaniem norm wszelakich tzw. mieszczańskiej
            moralności, ku oburzeniu gawiedzi. lubię ostro, wszędzie i głośno. rozdziewiczam
            zawodowo żonatych. wqrwiam żony. sprawiam, że mężatki w moim otoczeniu
            truchleją, łapią mężów z okrzykiem (przez zaciśnięte zeby) "do domu!"
    • poecia1 Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:18
      A ja mam pewien problem z seksem jako takim, jakaś blokada czy cuś:/
      • 8n Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:18
        ja z całowaniem.
        • poecia1 Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:20
          z całowaniem też kiedyś miałam
          • 8n Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:47
            przechodzi?
            • poecia1 Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:53
              Jak się człowiek zakocha to przechodzi;)
    • puszysta_gimnazjalistka Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:34
      Ja się wczoraj puściłem, było nieprawdopodobnie.

      Też powinnaś spróbować.
      • 2szarozielone Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:38
        wiem, że powinnam. Ale pożądania nie czuję, tylko napięcie seksualne. Przy
        jakichs przelotnych znajomościach.
        • puszysta_gimnazjalistka Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:43
          Jaką widzisz różnicę pomiędzy napięciem seksualnym a pożądaniem seksualnym?
          • dita.von.teese Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:52
            > Jaką widzisz różnicę pomiędzy napięciem seksualnym a pożądaniem seksualnym?

            napiecie pozostaje jak nie ma dostatecznie wielkiego pozadania i w zwiazku z tym
            nie mozna go(napiecia znaczy)wyladowac do konca. Chyba
          • 2szarozielone Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 19:02
            Taką, że pożądanie dotyczy moi zdaniem jakiejś konkretnej osoby, a napięcie po
            prostu jest. Może nie byłam dotąd aż tak wyglodzona, żeby mi było wszystko jedno.
            • puszysta_gimnazjalistka Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 20:20
              Też tak to sobie próbowałem definiować, ale interesujące spojrzenie na te
              pojęcia ma również koleżanka Dita.
              • 2szarozielone Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 20:36
                tak, to też jest jakoś bliskie temu, co myslę.
    • poecia1 Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:41
      Nie puszczaj się! Puśćmy się razem;)
    • nekomimimode Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:50
      no chciałabym się puścić na bandżi ale zawsze znajduję wymówkę
    • rose-ana Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 18:57
      Bo niedawno stuknęło mi ćwierć wieku i stwierdziłam, że czas spoważnieć. Tak
      więc seks dopiero na 3 randce.:)
    • funny_game Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 03.09.08, 20:23
      Co się miałam napuszczać, to się napuszczałam, teraz się trzymam.
      • lupus76 Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 04.09.08, 10:04
        Się trzymasz, ale puścić się nie możesz, bo upadniesz? :D
        • funny_game Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 04.09.08, 10:14
          Coś w ten deseń, bo wiem, co znaczy upaść ;)
          W moim wieku, to naprawdę niełatwo się trzymać.
    • zwroclawianka Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 04.09.08, 09:58
      Dlaczego ja, do cholery, się nie puszczam?

      bardzo proste:
      a) Twoje potrzeby seksualne są zaspokojone (np. wystarcza Ci
      działanie, że tak powiem, własnoręczne);
      a jeśli nie są zaspokojone:
      b) nie istnieją;
      ponieważ jest to bardzo rzadki przypadek, najpewniej jak w
      większości przypadków:
      c) Twoje potrzeby seksualne są stłumione przez:
      -wychowanie w domu,
      -obawę przed opinią społeczną (porządna dziewczyna się nie
      puszcza, "co ludzie powiedzą"),
      -strach przed innymi rzeczami( opowieści koleżanek, jakie to
      straszne i niedobre, strach przed "pierwszym razem", ciąża, choroby
      itp.)
    • justysialek Re: a wy - dlaczego się nie puszczacie? 04.09.08, 10:23
      Ja sie nie puszczam, bo jestem mężatką, czyli puszczam się ale tylko
      z mężem, co chyba puszczaniem się nie jest...yyy...
      Czy tylko ja jestem mężatką na tym forum? Kurna!

      A wcześniej się trochę puszczałam ale nie za dużo ;-)A dlaczego? Bo
      się nie mogłam powstrzymać ;-)
    • menk.a Re: a skąd wiadomo, że nie? 04.09.08, 11:52
      choć przyznaję się bez bicia, starzeję się, więc nie fikam
      ostatnio :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja