hsirk
03.09.08, 23:06
dwoch ludkow, co omawiali dosc emocjonalnie historie rozwalenia auta
o latarnie. jeden tak jakby wlasciciel, co nie jechal nim i drugi
kierowca co po pijaku prowadzil i w krytycznym momencie trzezwy
kolega z boku zaczal mu szarpac kierownice. nie starzy.
a on trzezwy byl? (kolega)
no raczej tak...
raczej? to znaczy trzezwy czy relatywnie trzezwy przy tobie?
no przy mnie to trzezwy...
to znaczy kurwa wyjebal pol litra i pare browarow? i szarpal ci za
kierownice ???
tak...
:)