wilowka 05.09.08, 19:41 A powinna bo myślałam, że to chłopczyk i nazwałam Bazyl. I co teraz? szukać, czy przechrzcić (na Bazylię, tudzież Bazylikę)? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
demonii.larua Re: Moja koszatniczka nie ma penisa 05.09.08, 19:45 Ale Bazyl to całkiem fajne imię dla samiczki, coś jak Mercedes :) Odpowiedz Link
wilowka Re: Moja koszatniczka nie ma penisa 05.09.08, 19:47 No w sumie... muszę tylko jakoś tak ciekawie akcentować, jak w telenoweli brazylijskiej. Bassyl... A Kluska to też fajne imię? Bo mam też kosza - Kluskę. Kluska to prawie jak hułanita, nie? Odpowiedz Link
demonii.larua Re: Moja koszatniczka nie ma penisa 05.09.08, 19:54 No... jakby tak się wsłuchać... Mój pies ma psie imię w sęsie że chłopackie, a i tak Baba na niego wołamy no. Za to papug myślałam że był papugą i się Franka nazywa, ale tylko ja wołam na niego Franka :) Odpowiedz Link
wilowka Re: Moja koszatniczka nie ma penisa 05.09.08, 20:29 A co papug na to? czy to nie godzi w jego (jej) męskość? Odpowiedz Link
milleniusz Re: Moja koszatniczka nie ma penisa 05.09.08, 21:38 A co to jest koszatniczka i czy da się z tego zrobić obiad? Jak się nie da, to przechrzcić. :D Odpowiedz Link
wilowka Re: Moja koszatniczka nie ma penisa 05.09.08, 21:51 www.kot-malenstwo.blogspot.com/2007/12/pozdrowienia-od-bazyla.html Odpowiedz Link
milleniusz Re: Moja koszatniczka nie ma penisa 05.09.08, 21:57 Aaa, mysz taki. Fajny ma pompon na ogonie. :) Odpowiedz Link
menk.a Re: Moja koszatniczka nie ma penisa 05.09.08, 21:57 A może to jakaś chińska czy inna orientalna koszatniczka i wzorem tamtejszych panów, Twój Bazyl mam jakiś mikry klejnot rodzinny. :DDD Odpowiedz Link
milleniusz Nie chińska 05.09.08, 22:01 > A może to jakaś chińska czy inna orientalna koszatniczka Chińczycy by tego mysza zjedli. Wiem, bo oni wszystko jedzą, ci Chińczycy. Odpowiedz Link
poecia1 Re: Moja koszatniczka nie ma penisa 05.09.08, 21:59 U mnie było na odwrót świnkę morską nazwałam Milka. I jakie było moje zdziwienie, gdy kiedyś moja mała słodka Milusia wystawiła na światło dzienne wielkiego hmm penisa. Miałam wtedy 7 lat i byłam w lekkim szoku:) Odpowiedz Link
nerri Re: Moja koszatniczka nie ma penisa 05.09.08, 23:35 Znajoma kupiła kiedyś świnkę - Karolcię...wyrósł z niej Karol wielkości sporego królika:P Mutant po prostu;) Moja świnka (z wczesnej młodości jeszcze) udowodniła mi,że jest dziewczynką...rozmnożyła się:P A koszatniczkę zabierz do weta niech sprawdzi:P Wilowka...Ty jesteś z Łodzi?:) Odpowiedz Link
wilowka Re: Moja koszatniczka nie ma penisa 06.09.08, 00:18 nerri napisała: Wilowka...Ty jesteś z Łodzi?:) yhym :) Odpowiedz Link