liisa.valo
05.09.08, 23:55
w wyborze faceta do zakochania.
Zakochuję się w pewnych siebie, świadomych swojej wartości facetach. Nie
narcyzach żadnych, ale świadomych swojej wartości i mających ku temu podstawy.
Czy to jest doktor, badacz podziwiany i w pewnych dziedzinach uznany fachowiec
(cytowany w licznych publikacjach), czy sportowiec, uznany, mimo młodego wieku
utytułowany, olimpijczyk i takie tam bzdety.
I oni przez to właśnie wychodzą z założenia, że ja nie jestem dla nich dość
dobra, a ja się za bardzo staram. I dlatego wciąż w czapę dostaje. Ale wiecie
co? Teoretycznie powinnam się teraz zabrać za ciapy, za takich, co w siebie
nie wierzą itd. Ale takiego z kolei nie chcę. Bo ja chcę pewnego siebie,
fajnego faceta, odważnego... No i chyba gucio, tak to już musi być, że co
jakiś czas mnie który do poziomu sprowadzi...