Zaczyna mnie łamać zaraza

06.09.08, 22:17
Zapchana trąbka, ogólne połamanie... poradźcie coś. Co sobie zaaplikować, żeby
się pozbierać. Niee chcęeę być choora :(
    • 2szarozielone Re: Zaczyna mnie łamać zaraza 06.09.08, 22:22
      herbata z dużą ilością cytryny i rumu? i spać - dłuuuugi sen.
      • wilowka Re: Zaczyna mnie łamać zaraza 06.09.08, 22:28
        oo to Maleństwo muszę wysłać do apteki po rum, bo dysponuję tylko śladową(jakieś
        200ml) ilością MArtini, które jak sądzę nie nadaje się. I ze spaniem kiepsko,
        właśnie wstałam bo do 17 w pracy byłam :(
        • nekomimimode Re: Zaczyna mnie łamać zaraza 06.09.08, 22:45
          a ja byłam pewna,że ty to maleństwo
          • wilowka Maleństwo 06.09.08, 22:54
            Nie :) Maleństwo To Samiec jest. Ja jestem Kocisław :)
    • wrednisia Re: Zaczyna mnie łamać zaraza 06.09.08, 22:46
      Do szklanki gorącej wody wlej wycisnięty sok z całej cytryny i dodaj
      miodu, żeby było słodkie :) To taki "babciny" sposób, ale na mnie
      działa.
      A medycznie... Aspirin C (rozpuszczalna w wodzie) - zawsze rano jest
      lepiej :)
      Pozdrawiam :)
      • wilowka Re: Zaczyna mnie łamać zaraza 06.09.08, 22:55
        dzięki, zrobię ten miód. Przywiozłam z urlopu słój akacjowego.
        • 2szarozielone Re: Zaczyna mnie łamać zaraza 06.09.08, 22:58
          ale ten miód to do ciepłej, a nie gorącej wody, gorąca podobna zabija w nim to,
          co najbardziej pożyteczne :) i jest mniej skuteczny i zdrowy.
          • wilowka Re: Zaczyna mnie łamać zaraza 06.09.08, 23:00
            Tak wiem, :) Nie chcę zamordować witaminek
            • wrednisia Re: Zaczyna mnie łamać zaraza 07.09.08, 00:41
              Ale musi być wypity ciepły :) Daj znać jutro jak samopoczucie:)
              • wilowka Re: Zaczyna mnie łamać zaraza 07.09.08, 01:01
                Ok :)

                Machnę sobie przed snem porcyjkę. Muszę być jutro żywa, bo się z Maleństwem
                wybieram na uzupełnianie jego szafy w Manufakturze. Może i mnie coś skapnie... ;))
    • wrednisia Re: Zaczyna mnie łamać zaraza 07.09.08, 11:37
      Jak zdrówko? :)
      • wilowka Re: Zaczyna mnie łamać zaraza 07.09.08, 11:49
        A dziękuję Wrednisiu :)
        Zdaje się, że wczoraj po prostu maksymalne zmęczenie mnie dopadło. A po wodzie z
        miodem zasnęłam jak dziecię :) (co prawda około 4 w nocy, ale zawsze :) )

        A dzisiaj zapodam sobie mleko z miodem przed snem.

        Muszę się pilnować, od połowy września będę brać leki na uodpornienie, bo w
        mojej pracy mam pełen wybór chorób do dyspozycji.
        • wrednisia Re: Zaczyna mnie łamać zaraza 07.09.08, 13:58
          To się bardzo cieszę :)
          Co do wzmacniania odporności - podobno niezła jest isoprinosina. Ale
          sama nie brałam, więc piszę co zasłyszałam ;)
          • wilowka Re: Zaczyna mnie łamać zaraza 07.09.08, 14:20
            Brałam, niestety nie pomogła mi akurat wcale. Brałam już wiosna 2 serie Luivacu
            i można powiedzieć, że efekty były. :)
            • wrednisia Re: Zaczyna mnie łamać zaraza 07.09.08, 14:37
              A czemu w ogóle tak łatwo łapiesz infekcje? Masz jakieś niedobory
              odporności?
              • crysstiano Re: Zaczyna mnie łamać zaraza 07.09.08, 14:41
                musis zrobic tak: cytryne z miodem wymieszac i zjesc.albo kupic
                oscillococinum w aptece.jest magiczne
    • tora83 Re: Zaczyna mnie łamać zaraza 07.09.08, 15:59
      wilowka napisała:

      > Zapchana trąbka, ogólne połamanie... poradźcie coś. Co sobie zaaplikować, żeby
      > się pozbierać. Niee chcęeę być choora :(

      Duuuuuuuzoooo whisky i pod koldre. I nosa nie wystawiac, az sie porzadnie nie
      wypocisz.
      Ale po butelce pewnie i tak zasniesz, wiec problemu z tym nie bedzie :)
      • wilowka Re: Zaczyna mnie łamać zaraza 07.09.08, 20:58

        Wrednisia:

        A czemu w ogóle tak łatwo łapiesz infekcje? Masz jakieś niedobory
        odporności?

        Pracuję w przedszkolu. To chyba wszystko tłumaczy :), a odporności już na
        studiach miałam niedobory. I tak mi zostało. :(

        Crysstiano Miło Cię tu widzieć. :)
        Cytryny nie mam niestety i już dzisiaj nie będę wyganiać Maleństwa do Żaby po
        nią, ale jutro koniecznie łyknę. I Oscillo sobie kupię, bo z tego co pamiętam,
        to można je brać zapobiegawczo. Dobrze, że mi przypomniałeś, dzięki :)

        A co do whisky, to dzięki,ale zdaje się, że jak bym dzieckom rankiem chuchnęła,
        to miałabym spokój cały dzień :))
Pełna wersja