karka831 08.09.08, 12:33 ... kilka razy uderzył. I tak przez pięć lat. Jak się skończyła ta 'bajka' o toksycznej miłości? Dziś zadzwoniła do mnie koleżanka (główna bohaterka 'bajki'):'Damian mi się oświadczył, jestem taka szcześliwa!'... Wa mać! ;/ Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kontik_71 Re: Poniżał, zdradzał i... 08.09.08, 12:35 A to akurat nic nadzwyczajnego.. wiele kobiet tak ma. Swego czasu mielismy sasiada.. facet zywil sie tylko alkoholem.. Przytargal sobie przyjaciolke do domu, tlukl ja co drugi dzien, nieraz milicja (wtedy jeszcze milicja) byla wzywana.. no i co? Po jakims roku stali sie szczesliwa mloda para.. pierwsze "malzenskie" tluczenie bylo 2 dni po slubie.. ostatnie pare lat temu, zatlukl ja.. Odpowiedz Link
karka831 Re: Poniżał, zdradzał i... 08.09.08, 12:41 Wiesz co jest najdziwniejsze? Że jest to młoda, ładna, wykształcona, inteligentna dziewczyna. Poza tym taka, na której zawsze można polegać, do rany przyłóż. Zasługuje na fajnego faceta. Takiego, który będzie ją szanował i na rękach nosił. A tu dupa :( Nie raz rozmawiałyśmy. Ciągle go broni i mówi jak bardzo go kocha. Smutne. Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Poniżał, zdradzał i... 08.09.08, 12:43 Bo przemoc fizyczna czesto idzie w parze z praniem mozgu.. Najpewniej jest przekonana o swojej "winie"... Niewiele da sie z tym zrobic.. jesli bedzie miala szczescie to za pare lat uda jej sie uciec.. a jesli nie to coz... sama wybrala sobie los Odpowiedz Link
justysialek Re: Poniżał, zdradzał i... 08.09.08, 12:50 karka831 napisała: > Wiesz co jest najdziwniejsze? Że jest to młoda, ładna, wykształcona, > inteligentna dziewczyna. ...no chyba, nie aż tak bardzo ;-( Jest coś w tym - wiele kobiet lubi takie "dramaty". Ja też mam przyjaciółkę (kiedyś pewna siebie feministka), która związała się z głupawym facetem, który nią pomiata, obraża ją, poniża, wrzeszczy na nią, pije, szturcha, popycha i co jakiś czas rzuca jakiś szowninistyczny tekst. Kiedyś w chwili szczerości - nie bezpośrednio, ale taki był wydźwięk - powiedziała mi, że ona by nie mogła być z takim facetem, jak mój mąż (słodki, kochający, pełen szacunku, wrażliwy), bo ona woli bardziej męskich... <szok>... czyli męski to taki, co bije i pije...co kto lubi... Odpowiedz Link
puszysta_gimnazjalistka Re: Poniżał, zdradzał i... 08.09.08, 12:49 Znam kilka takich historii, tak jak pisze Kontik, najczęściej wiąże się to z przekonaniem, że skoro facet ją tak traktuje to musiała sobie na to zasłużyć (czyt.: była niedobra, musi się bardziej starać). Znam też te tłumaczenia, "fakt, po alkoholu czasem staje się nieznośny, ale na trzeźwo to taki dobry człowiek". Odpowiedz Link
justysialek Re: Poniżał, zdradzał i... 08.09.08, 12:54 Często taka kobieta nawet, jak odejdzie od takiego mężczyzny, to potem szybko znajduje sobie następnego dręczyciela. ;-( Odpowiedz Link
menk.a Re: Poniżał, zdradzał i... 08.09.08, 12:49 Mnie opadają ręce. Może ona lubi takie zagrania. A poważnie... to problem dla psychologa. Odpowiedz Link
mala_mee Re: Poniżał, zdradzał i... 08.09.08, 13:05 Ale za to wizja sparopanieństwa się oddaliła. Niektórym to wystarcza. Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Poniżał, zdradzał i... 08.09.08, 13:08 I na poprawe stosunkow w malzenstwie zrobi sie dziecko lub dwa.. wrrrr Odpowiedz Link
polla.k Re: Poniżał, zdradzał i... 08.09.08, 13:09 nie warcz, nie warcz, serce nie sługa... Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Poniżał, zdradzał i... 08.09.08, 13:15 Ale macica i owszem.. "poprawianie" stosunkow w domu przy pomocy dziecka powinno byc karalne... Odpowiedz Link
polla.k Re: Poniżał, zdradzał i... 08.09.08, 13:36 kontik_71 napisał: > Ale macica i owszem.. "poprawianie" stosunkow w domu przy pomocy > dziecka powinno byc karalne... Ale kwestie macicy itp sa w tym wypadku bezpośrednią pochodna uczuć... Odpowiedz Link
puszysta_gimnazjalistka Re: Poniżał, zdradzał i... 08.09.08, 13:18 Słynne: "Myślałam, że jak pojawi się dziecko to wszytko się ułoży". Czasem mam wrażenie, że niektórzy zamiast mózgów mają pojemniki z trocinami, i to niezależnie od dobrego wykształcenia czy mierzalnego, wysokiego IQ. Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Poniżał, zdradzał i... 08.09.08, 13:22 To IQ i wyksztalcenie nie maja wiele wspolnego z tzw madroscia zyciowa.. Odpowiedz Link
puszysta_gimnazjalistka Re: Poniżał, zdradzał i... 08.09.08, 13:27 Tak, ale powinny sprzyjać metodycznemu podejściu do zagadnień wszelakich. Odpowiedz Link
kadfael Re: Poniżał, zdradzał i... 09.09.08, 20:37 I skończysię to jak ze sprawą "Drugiego Frizla" :( Ja uważam, że w momencie, kiedy jakimś trafem taka sprawa przemocy w rodzinie wyjdzie na jaw, to prócz wsadzenia do więzienia faceta, powinno sie obowiązkowo poddac terapii resztę rodziny. Odpowiedz Link
polla.k Re: Poniżał, zdradzał i... 09.09.08, 20:39 To wszystko o czym piszecie nie jest tylko czarne i białe,a uczucia (od miłości, przez strach, aż do nienawiści, nie tylko do oprawcy, ale i sibie) nie jest w tym momencie łatwo wiązać z wyksztłceniem czy horyzontami... Odpowiedz Link
iberia.pl jedyne co mozesz jej powiedziec, to 08.09.08, 13:16 ze amsz nadzieje, ze nie bedzie w srodku nocy uciekac z malutkimi dziecmi do ludzi szukajac schronienia i pomocy. A na glupote ludzka nie ma lekarstwa. Nie wtracac sie i nie zalowac, bo jest dorosla i wie co robi , niech sobie zyje jak chce :jakiego se wybrala takiego ma. Odpowiedz Link
maciejka_04 Re: Poniżał, zdradzał i... 08.09.08, 13:46 Powtórzę to co napisała iberia.pl: na głupotę ludzką nie ma lekarstwa! Ja mam znajomych, gdzie on to nałogowiec, alkoholik. I zawsze jak wróci do domu pijany, to ona wyprowadza się i awanturuje. Na drugi dzień już ok i sielska atmosfera. Przestało mnie to dziwić. Odpowiedz Link
2szarozielone Re: Poniżał, zdradzał i... 08.09.08, 14:07 Mam taka koleżankę. Fajna, inteligentna, ciepła, przesympatyczna laska. I ma faceta - mieszka z nim od roku. Jako kumpel (znam go juz trochę) - świetny gość, nawet się nie dziwię, że się zakochała. Ale wlasnie co jakis czas - kłótnie, wyzwiska, przepychanki. Jak dojdzie alkohol - to w ogóle sajgon. Ona placze, mówi, ze ma dość - on wtedy przeprasz, przymila się, znowu jest super. I ona wybacza i twierdzi, ze tak to juz jest, ze ich zwiazek to taka sinusoida :( nie wiem, co mam z tym zrobić - tzn. nic nie mogę... Masakra :( Odpowiedz Link
iberia.pl Re: Poniżał, zdradzał i... 08.09.08, 20:09 qw994 napisała: > Niektóre kobiety tak mają. Koszmar. niektore tak lubia, a ta bedzie miala pieklo na ziemi na wlasne zyczenie... Odpowiedz Link
kontik_71 Re: Poniżał, zdradzał i... 08.09.08, 20:17 Chyba nie do konca wiesz o czym mowisz... Powielasz dokladnie jedna z tych bajek, ze kobiety tak lubia.. NIektore moze i lubia, ale do wiekszosci to nie pasuje.. Odpowiedz Link
iberia.pl do Kontika i Neko 09.09.08, 20:02 kontik_71 napisał: > Chyba nie do konca wiesz o czym mowisz... Powielasz dokladnie jedna z tych bajek, ze kobiety tak lubia.. NIektore moze i lubia, ale do wiekszosci to nie pasuje.. z calym szacunkiem, ale ciezko mi uwierzyc, by w dzisiejszych czasach kobieta WYKSZTALCONA czyli zakladam, ze dosc dobrze poinformowana w kwestiach zyciowych byla az taka naiwna.Jakby jej takie zycie nie pasowalo to by probowala cos w swoim zyciu zmienic.Skoro nie zmienia to przyjmuje, e tak wlasnie lubi.Tyle sie trabi o przemocy domowej, ze naprawde trudno nie zauwazyc. Odpowiedz Link
kontik_71 Re: do Kontika i Neko 09.09.08, 20:28 Iberia, sorry ale wlasnie potwierdzasz, ze nie wiesz o czym mowisz.. co w sumie jest pozytywne bo znaczy, ze sie nigdy nie zetknelas z takimi sytuacjami, ktore do przyjemnych nie naleza.. Wyksztalcenie i media nie maja znaczenia w takiej sytuacji. A mowiac to co mowisz, krzywdzisz skrzywdzona kobiete, bo robisz z niej naiwna idiotke... Odpowiedz Link
iberia.pl Re: do Kontika 09.09.08, 20:39 to moze mnie z laski swojej oswiec i wytlumacz co wykszatlcona kobieta (podyplomowe) widzi w facecie z rodziny rozbitej (by nie napisac dosadniej:matka alkoholiczka, rodzice kazde zyjace w innym koncu kraju, warunki zycia latwe do wyobrazenia, ze tragiczne) z ktorym jest kilka lat, mieszkaja razem ALE : *on lubi prawie codziennie wypic piwo lub kilka *podczas klotni wyzywa ja od najgorszych *potrafi poszturchac (choc nie uderzyl albo sie nie przyznala). Po czym swiadomie zachodzi z nim w ciaze, wracaja pod dach jej rodzicow (mieszkanie w bloku), rodzi sie dziecko a po 3 miesiacach on sie wyprowadza.Wytlumacz mi lopatologicznie co ona w nim widzi, bo ja pojecia nie mam, jej rodzina zreszta tez.Milosc to na pewno nie jest, chyba ze max slepa. Odpowiedz Link
kontik_71 Re: do Kontika 09.09.08, 20:41 Od kiedy wyksztalcenie ma cokolwiek wspolnego z uczuciami? Odpowiedz Link
kontik_71 I jeszzce cos 09.09.08, 20:42 Mowi Ci cos pojecie "Syndrom Sztokholmski" ? POczytaj o tym, wiele tlumaczy takze w relacjach damsko - meskich Odpowiedz Link
iberia.pl Re: I jeszzce cos 09.09.08, 20:49 kontik_71 napisał: > Mowi Ci cos pojecie "Syndrom Sztokholmski" ? POczytaj o tym, wiele > tlumaczy takze w relacjach damsko - meskich nie nic mi nie mowi, prosilam o lopatologie ale jak widze to cie przerasta. A odpowiadajac na twoje poprzednie pytanie : nie tyle wyksztalcenie ma zwiazek z uczuciem, bo w takich chorych zwiazkach to moze byc co najwyzej przywiazanie albo strach przed tym co ludzie powiedza lub przed zaczynaniem zycia od nowa ale nie uczucie.Nie dziwi mnie taka sytuacja w tzw.nizinach spolecznych czy w rodzinach patologicznych stad moje powolanie na wyksztalcenie, dla ciebie oczywiscie bez zwiazku. Odpowiedz Link
kontik_71 Re: I jeszzce cos 09.09.08, 20:55 Bo lopatologie to Ty uprawiasz, mowiac de facto, ze sa naiwnymi kretynkami. A poroblem jest wyjatkowo zlozony i trudny.. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: I jeszzce cos 09.09.08, 21:23 kontik_71 napisał: > Bo lopatologie to Ty uprawiasz, mowiac de facto, ze sa naiwnymi > kretynkami. A poroblem jest wyjatkowo zlozony i trudny.. po pierwsze nigdzie nikogo nie nazwalam kretynka a przynajmniej sobie nie przypominam.Po drugie nie przecze, ze problem jest zlozony. Tylko na razie wymigujesz sie od odpowiedzi. Ja po prostu takich ludzi nie rozumiem, i akurat znajomej autorki watku nie wspolczuje-kazdy jest kowalem swojego losu, jest dorosla to chyba wie co robi ? Nikt ja nie zmuszal do bycia z katem. I tylko prosze bez tekstow, ze zazdroszcze, bo powtarzalam milion razy i powtorze milion pierwszy:jesli mialabym byc w toksycznym zwiazku albo nie daj Bog z katem to wole byc sama do konca moich dni. Odpowiedz Link
polla.k Re: I jeszzce cos 09.09.08, 21:25 Dobrze, że jesteś tego świadoma i że wiesz, że potrafiłabyś tak właśnie się zachować... Odpowiedz Link
kontik_71 Re: I jeszzce cos 09.09.08, 21:32 Nie wymiguje sie tylko Ci pokazuje gdzie mozezs zaczac... Odpowiedz Link
iberia.pl no cóż wychodzi na to, że 09.09.08, 21:42 jestem za durna zeby pojac tok rozumowania takich kobiet jak bohaterka watku. Nobody is perfect. Odpowiedz Link
polla.k Re: no cóż wychodzi na to, że 09.09.08, 21:44 Nie podchodź do tego w ten sposób, bo to naprawdę trudno racjonalnie wytłumaczyć i tym bardziej zrozumieć :( Odpowiedz Link
kontik_71 Re: no cóż wychodzi na to, że 09.09.08, 21:49 nie mialas z tym stycznosci i nie chce Ci sie tym zajmowac.. Odpowiedz Link
nekomimimode Re: Poniżał, zdradzał i... 09.09.08, 18:59 iberia.pl napisała: > qw994 napisała: > > > Niektóre kobiety tak mają. Koszmar. > > niektore tak lubia, a ta bedzie miala pieklo na ziemi na wlasne > zyczenie... > > nie lubią tylko nie wiedzą ,że można inaczej bo tego nie doświadczyły Odpowiedz Link
nekomimimode Re: Poniżał, zdradzał i... 09.09.08, 18:58 może wyślij jej to: www.pismo.niebieskalinia.pl/index.php?id=206 Odpowiedz Link