To nie będzie wątek o penisie!

08.09.08, 23:22

Po niedawnej refleksyji doszłam do wniosku, że mi się mój sceniczny wizerunek
nie podoba. Ciągle tylko seks i seks. Nie, tak dłużej być nie może! Także ten
wątek nie będzie taktował o penisie. Chciałabym Was bowiem zapytać jakim
przydomkiem określacie swoje penisy/ penisy swoich mężczyzn. Wpadłam dziś na
takie oto: Twardziel. Może być? ;-)

I podkreślam, to nie wątek o penisie a o nomenklaturze penisa. Chyba wszyscy
widzą różnicę, nie? :-P
    • bertrada Re: To nie będzie wątek o penisie! 08.09.08, 23:24
      > I podkreślam, to nie wątek o penisie a o nomenklaturze penisa.

      No tak, tylko totalny zbok mógłby pomyśleć, ze to to samo. ;))
      • kitek_maly Re: To nie będzie wątek o penisie! 08.09.08, 23:29

        > No tak, tylko totalny zbok mógłby pomyśleć, ze to to samo. ;))

        Dokładnie, więc się teraz wszystko okaże.
        Ale jako, że Ty jesteś moim zapasowym nickiem, to na pewno dostrzegasz różnicę,
        skoro i ja ją widzę gołym okiem.
    • wesoly.profanator Re: To nie będzie wątek o penisie! 08.09.08, 23:24
      No ładnie, znowu fujary :P
      • kitek_maly Re: To nie będzie wątek o penisie! 08.09.08, 23:27

        Masz pierwszą w życiu sygnaturkę! :-))
        Tylko czemu to nie jest moje wyznanie mojej miłości? ;-))
        • wesoly.profanator Re: To nie będzie wątek o penisie! 08.09.08, 23:30
          O, muszę go poszukać :)
    • liisa.valo Re: To nie będzie wątek o penisie! 08.09.08, 23:31
      "...swoich mężczyzn"... toś mi dopieprzyła na dobranoc...
      • kitek_maly Re: To nie będzie wątek o penisie! 08.09.08, 23:32

        A Ty myślisz, że do kogo ja mówię Twardzielu? ;-) Do wyimaginowanego penisa
        mojego wyimaginowanego mężczyzny. ;-)
        • liisa.valo Re: To nie będzie wątek o penisie! 08.09.08, 23:35
          No, ja rano robię herbatę mojemu wyimaginowanemu mężczyźnie, więc wszystko
          możliwe...
    • hsirk Re: To nie będzie wątek o penisie! 08.09.08, 23:32
      ja fiuta mojego bojka okreslam "mamalyga"
    • puszysta_gimnazjalistka Re: To nie będzie wątek o penisie! 08.09.08, 23:32
      Absolutnie, nigdy, nigdy nie przyszło mi do głowy aby dać mu na imię.
      • kitek_maly Re: To nie będzie wątek o penisie! 08.09.08, 23:34

        Nie musi być imię. Ale jakoś zwać trzeba. No chyba, że nie członek albo penis. ;-)
        Ja jeszcze lubię określenie Przyjaciel czy też Nasz Przyjaciel. I wiele wiele
        innych, ale to już nie na forumie. ;-)
        • puszysta_gimnazjalistka Re: To nie będzie wątek o penisie! 08.09.08, 23:37
          Żadnych moich członków nie nazywam, znaczy się rąk i nóg, dlaczego tego członka
          miałbym nazywać?
          • kitek_maly Re: To nie będzie wątek o penisie! 08.09.08, 23:41

            Bo czasem to się przydaje. Nie mówię o używaniu tego określenia w życiu
            codziennym, bo to mi się wydaje dość głupie. Ale o sytuacjach łóżkowych. ;-)
            Lubię sobie wtedy puścić wodze fantazji. ;-)
    • wrednisia Re: To nie będzie wątek o penisie! 08.09.08, 23:33
      Ptak określeń ma bez liku
      Ale nie ma w notatniku
      Tyle zwrotów co cipeczka
      "Małpa, łosoś, kuciapeczka
      Bramka, dziurka i Bożenka"
      Od określen banka peka.
      Nazw Wackowi zaś nie styka
      Ma co prawda "Rycerzyka"
      I "Kogutem" zwany jest
      I tu kończy sie nasz gest
      Stąd mam pomysł że aż furczy
      Na ten konkurs słowotwórczy.
      By siusiaka poprzezywać
      I na nowo ponazywać
      Zatem od dziś dynda nam
      W kroczu giętki "Bawidam"
      "Pompka, Dymka, Pan Twardowski,
      Tyran, Konan Onan Boski,
      Mściciel, Serdel i Niszczyciel,
      Wolant, Roland i Cip Czciciel".
      Proszę szperać i dobierać,
      To bank imion dla ogiera.
      Jak masz ptaka gorącego,
      Zwij go "Toster", mój kolego.
      Jak jest giętki, mów mu "Plastuś",
      Jak jest mistrzem, zwij go "Mastuś",
      Jak nie staje daj mu "Leżak"
      Jak wystaje, mów mu "Zderzak",
      Jak malutki, zwij go "Kafar"
      A jak cwaniak - "Fąfarafa".
      Gdy od pitów chce wytrysków,
      Zwij ptaszora od dziś "Fiskus"
      Gdy na boki mały skacze,
      Mów na jądra swe "Wahacze",
      zaś małemu daj "Teleskop",
      Gdy jest tani, wołaj "Tesko".
      Gdy sie chowa to "Akuku",
      Lubi pukać - "Stuku Puku".
      Jak do szparki sie nie wsuwa
      To jest pan "Kuba Rozpruwacz",
      Często pręży sie nad pitą ?
      Niech na imię ma wiec "Pyton".
      Jak jest duży lecz sie kurczy,
      Pan "Skurczybyk" w gaciach furczy
      Punktu G sięga u pani ?
      Wołaj Wacka "Don Giovanni"!
      k***a Ile w majtkach jest poezji ?
      Tyle co palm Polinezji.
      Jeden ptaszek, tyle słów,
      Jeden smok, a tysiąc głów
      Lecz gdy pani sie położy
      I ci rękę w spodnie włoży,
      Żar ci dając tak jak huta...
      - Nie zapomnij, że masz fiuta !

      To tak na dobranoc:)
      Niestety nie znam autora:) - wierszyk dostałam od kumpla:)))
      • kitek_maly Re: To nie będzie wątek o penisie! 08.09.08, 23:36

        O matko. ;-)))
        Pan Twardowski. ;-))

        > zaś małemu daj "Teleskop",

        To się Nexstar ucieszy jak to zobaczy. ;-)
      • wesoly.profanator Re: To nie będzie wątek o penisie! 08.09.08, 23:37
        Za długie, żeby czytać :P
        • kitek_maly Re: To nie będzie wątek o penisie! 08.09.08, 23:40

          Jaką masz piękną sygnaturkę! :-)
          • wesoly.profanator Re: To nie będzie wątek o penisie! 08.09.08, 23:40
            :* <z jęzorem>
    • staryigruby Re: mnie również proszę kopnąć 08.09.08, 23:37
      Tak zaraz kopać...? A nie lepiej pogadać z Maleństwem, zeby cie nie
      kopneło, ale tryknęło, jak koziołek parę razy...;P? Pomoże !:D
      • kitek_maly Re: mnie również proszę kopnąć 08.09.08, 23:38

        Maleństwo nie jest moje!
        • staryigruby Re: mnie również proszę kopnąć 08.09.08, 23:43
          Przy tak wolnym necie, jaki mam z komórki na tej dziczy pod W-wą
          często mi zrywa polaczenie i jak sie zalogowalem ponownie, to post
          poszedł pod inny watek....
          Witamy w XXI wieku :D
          • kitek_maly Re: mnie również proszę kopnąć 08.09.08, 23:44

            Tak też sądziłam. Bo to kopanie też było tak i w 5 ni w 10. ;-)
    • hsirk a w ogole co za penis??? 08.09.08, 23:37
      idiotyczne slowo. penis jest medyczny i bhe. chcialybyscie zeby
      facet w momencie krytycznym powiedzial: jakie masz fajne wargi
      sromowe mniejsze ???
      • kitek_maly Re: a w ogole co za penis??? 08.09.08, 23:39

        Dlatego mówię, że Twardziel a nie penis. No słuchajże Ty mnie.
        • wesoly.profanator A jak nazwać kobiece... 08.09.08, 23:40
          ...narządy w takim razie?
          • anna_heche Re: A jak nazwać kobiece... 08.09.08, 23:42
            Zależy, które dokładnie. Na te wargi to w harlquinach mówią-"i
            rozchylił jej płatki a ona jęknęła":P
            • wesoly.profanator Re: A jak nazwać kobiece... 08.09.08, 23:43
              A na łechtaczkę? :>
              • kitek_maly Re: A jak nazwać kobiece... 08.09.08, 23:43

                Guziczek. ;-)
                • hsirk Re: A jak nazwać kobiece... 08.09.08, 23:45
                  o boze. nie daj mi spotkac zadnej kobiety, co guziczek bedzie
                  miala...
                  • anna_heche Re: A jak nazwać kobiece... 08.09.08, 23:46
                    :DD
                    Ale łechtaczkę mieć może?
                    • hsirk Re: A jak nazwać kobiece... 08.09.08, 23:46
                      jak musi, to niech tam
              • anna_heche Re: A jak nazwać kobiece... 08.09.08, 23:44
                W cosmo mówią-'guziczek'. Jest mnóstwo porad jak mężczyzna powinien
                obchodzić się z naszym guziczkiem:D
                • kitek_maly Re: A jak nazwać kobiece... 08.09.08, 23:45

                  Oooo widzę, że to samo pisemko czytałyśmy kiedyś. ;-) Ja już z niego wyrosłam. ;-)
                • wesoly.profanator Re: A jak nazwać kobiece... 08.09.08, 23:46
                  Ja mam gdzieś cosmo-porady. Sam najlepiej wiem do czego guziczek służy i jak go
                  użyć :]

                  "i rozchylił jej płatki" heeeeh
            • hsirk Re: A jak nazwać kobiece... 08.09.08, 23:43
              zle mowią. mowi sie jękła.
            • kitek_maly Re: A jak nazwać kobiece... 08.09.08, 23:44

              > Zależy, które dokładnie. Na te wargi to w harlquinach mówią-"i
              > rozchylił jej płatki a ona jęknęła":P

              O płatki som ładne. Akcept.
              • liisa.valo Re: A jak nazwać kobiece... 08.09.08, 23:50
                Eeee, ja jakoś nie kumam tych metafor poetyckich wszystkich. Zresztą, po cholerę
                gadać. Działać, a nie tylko gadać o seksie.
                Płatki... Pfff...
                • kitek_maly Re: A jak nazwać kobiece... 08.09.08, 23:51

                  No odezwała się ta, która cyberseks uprawia. I jak wtedy piszesz? Wprowadź mi
                  swój narząd rozrodczy czy jak? ;-P
                  • wesoly.profanator Re: A jak nazwać kobiece... 08.09.08, 23:53
                    Właśnie, jak wtedy piszesz? :>
                    • liisa.valo Re: A jak nazwać kobiece... 08.09.08, 23:55
                      Aż zajrzałam na archiwalne czaty... A i bez tego wiedziałam, że żadnych pierdół
                      o płatkach tam nie ma.
                      Więc cóż, nic oryginalnego... "wsadź mi go" albo "zerżnij mnie".
                      • liisa.valo Re: A jak nazwać kobiece... 08.09.08, 23:58
                        a, i jeszcze "pieprz mnie"
                        • hsirk Re: A jak nazwać kobiece... 09.09.08, 00:01
                          oo to jest git
                          • anna_heche Re: A jak nazwać kobiece... 09.09.08, 00:01
                            A 'zerżnij mnie' nie?
                            • hsirk Re: A jak nazwać kobiece... 09.09.08, 00:03
                              tez spoko. uwielbiam
                            • liisa.valo Re: A jak nazwać kobiece... 09.09.08, 00:07
                              No i ja niestety tak mało poetycko i z fantazją. Żadne tam: dotknij swoim
                              żołnierzykiem mojej muszelki.
                              Chyba bym umarła ze śmiechu i nastrój podniecenia szlag by trafił.
                              • hsirk Re: A jak nazwać kobiece... 09.09.08, 00:10
                                a ja po takim tekscie przez dobre 10 min bym sie zastanawial co ja
                                tu robie - zolnierzyk zwiadl by dawno jak lelija, wiec naciagnalbym
                                na niego gacie i powiedzial ze mialem pilny telefon z pracy...
          • kitek_maly Re: A jak nazwać kobiece... 08.09.08, 23:43

            No to w ogóle jest porażka jeśli chodzi o kobiece. :-)
            Niewiele nazw niemedycznych akceptuję. ;-)
            • wesoly.profanator Re: A jak nazwać kobiece... 08.09.08, 23:43
              Jakie na przykład? :>
          • justysialek Re: A jak nazwać kobiece... 09.09.08, 00:04
            muszelka ;-)
            • wesoly.profanator Re: A jak nazwać kobiece... 09.09.08, 00:04
              A jakaś alternatywa? :>
              • justysialek Re: A jak nazwać kobiece... 09.09.08, 00:42
                tak w seksie, na serio to tylko brzydkie słowa padają ;)
                ...się wstydzę
      • liisa.valo Re: a w ogole co za penis??? 08.09.08, 23:39
        Ach wiesz, ty mógłbyś mówić, co chcesz, jeśli o mnie chodzi ;P
        • anna_heche Re: a w ogole co za penis??? 08.09.08, 23:41
          Liiso, masz ochotę na Hsirka?
          • hsirk Re: a w ogole co za penis??? 08.09.08, 23:42
            e tam. ona zartowala
            • anna_heche Re: a w ogole co za penis??? 08.09.08, 23:43
              Skąd wiesz, że tylko żartowała?
              • hsirk Re: a w ogole co za penis??? 08.09.08, 23:48
                na pewno
            • liisa.valo Re: a w ogole co za penis??? 08.09.08, 23:48
              Obawiam się, że nie żartowałam.
              Jestem wyjątkowo poważna.
              • hsirk Re: a w ogole co za penis??? 08.09.08, 23:50
                ale ty masz jakiegos fina i jeszcze paru polakow
                • liisa.valo Re: a w ogole co za penis??? 08.09.08, 23:51
                  Jak na razie to Fin tylko wie o moim istnieniu, nic ponad to. A Polacy... ech,
                  jedno twe słowo, a ich pognam...
                  • hsirk Re: a w ogole co za penis??? 08.09.08, 23:53
                    tak. pognasz. do czasu az sie pierwszy raz upije i narzygam w
                    kuchni. wtedy wroca od razu.
                    • liisa.valo Re: a w ogole co za penis??? 08.09.08, 23:59
                      Wcale nie. Posprzątam i zrobię ci tam... nie wiem, co ci na kaca pomaga, ale ci
                      zrobię.
              • kitek_maly Re: a w ogole co za penis??? 08.09.08, 23:53

                > Obawiam się, że nie żartowałam.
                > Jestem wyjątkowo poważna.

                Obawiam się, że nie wiesz co Cię czeka.
                Ja przedwczoraj próbowałam Hsirka poderwać, ale okazało się, że musiałabym
                zrobić to od a do zet. ;-) Bo on placem nie kiwnie. :-P
                • hsirk Re: a w ogole co za penis??? 08.09.08, 23:55
                  och, och. jaka smiala. no ja nie moge :D
                  • kitek_maly Re: a w ogole co za penis??? 08.09.08, 23:57

                    Już nawet nie liczę na to, żebyś mógł w moim towarzystwie. ;-)
                • wesoly.profanator Re: a w ogole co za penis??? 08.09.08, 23:56
                  Poderwać? A mi tu miłość wyznaje. Ech...
                  • kitek_maly Re: a w ogole co za penis??? 08.09.08, 23:59

                    Słońce, ale to miał być tylko ten cały brudny seks właśnie. Zresztą to było
                    wtedy kiedy jeszcze nie wiedziałam, że ja i Ty to m jak miłość. :-)
                    • wesoly.profanator Re: a w ogole co za penis??? 08.09.08, 23:59
                      No chyba, że tak. Ufam Ci :]
                      • nouba Re: a w ogole co za penis??? 09.09.08, 13:59
                        profanator, kitek, wszystkie moje milosci :)
                • liisa.valo Re: a w ogole co za penis??? 08.09.08, 23:57
                  Pozuje na trudnego do zdobycia. Wiem, że czuje to co ja...
                  • hsirk Re: a w ogole co za penis??? 08.09.08, 23:59
                    tzn ???
                    • liisa.valo Re: a w ogole co za penis??? 09.09.08, 00:01
                      O matko, czujesz chyba chuć czasem...
                      • hsirk Re: a w ogole co za penis??? 09.09.08, 00:02
                        a co to takiego? jakis nowy dezodorant?
                  • kitek_maly Re: a w ogole co za penis??? 08.09.08, 23:59

                    No no. A moim zdaniem to on powinien zdobywać. :-)
                    Kobieta daje impuls a facet ma działać. Przynajmniej ja tak to widzę. :-)
                  • hsirk Re: a w ogole co za penis??? 09.09.08, 00:00
                    ja trudny?????

                    ja jestm latwiutki. to wy dupy jestescie :P
                    • liisa.valo Re: a w ogole co za penis??? 09.09.08, 00:02
                      Właśnie o to chodzi. I jak masz przed sobą dupę... to co faceci robią?
                      • wesoly.profanator Re: a w ogole co za penis??? 09.09.08, 00:04
                        Rżną generalnie...
                      • hsirk Re: a w ogole co za penis??? 09.09.08, 00:04
                        nie wiem co robia faceci. ja nie jestem "faceci"
                        • kitek_maly Re: a w ogole co za penis??? 09.09.08, 00:06

                          A nie mówiłam? ;-P
                          • hsirk Re: a w ogole co za penis??? 09.09.08, 00:08
                            nie mowilas
    • staryigruby Borsuk :) 08.09.08, 23:45
      Nie pytajcie dlaczego....:)
      • kitek_maly Re: Borsuk :) 08.09.08, 23:46

        Ale nie chodzi o umaszczenie? ;-)
        • staryigruby Re: Borsuk :) 08.09.08, 23:51
          > Ale nie chodzi o umaszczenie? ;-)

          Nie...i o gruczoł zapachowy koło ogona też nie...:D
      • hsirk Re: Borsuk :) 08.09.08, 23:46
        no wreszscie cos ok
    • justysialek Re: To nie będzie wątek o penisie! 09.09.08, 00:06
      Kiedyś naczytałam się o seksie w kulturze chińskiej i przez jakiś
      czas był Smoczy Człon - co raczej rozbawiało mojego ukochanego niż
      cokolwiek innego. Niedawno był Penczandragon...nie wiem, co ja mam z
      tymi smokami ;-D
      • kitek_maly Re: To nie będzie wątek o penisie! 09.09.08, 00:09

        > Smoczy Człon

        :-))

        > Penczandragon..

        Ojej a ten penczan to co to?
    • hsirk a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:14
      zeby kiedys, zamiast marudzic o penisach, twardzielach i
      rzolnierzykach powiedziec na przechu lamiacym sie glosem:


      "... ale masz chuja"


      ???

      sprobujcie. efekt bedzie niesamowity.
      • liisa.valo Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:19
        Ja jestem jak najbardziej za.
        Jeny, ale ja ponoć niekobieca jestem, to wiele wyjasnia...
        • hsirk Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:22
          no. jedna rozsadna.
        • wesoly.profanator Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:22
          Po prostu wulgarna dupa z Ciebie :]
          • hsirk Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:23
            ale wolabys pewnie uslyszec o chuju, a nie o zwierzaczku czy
            zolnierzyku ?
            • wesoly.profanator Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:24
              A pewnie. Ewentualnie smok czy jakiś pyton by przeszedł :P
          • liisa.valo Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:26
            No, chyba tak.
            Sama też wolałabym usłyszeć, że zerżnie mnie porządnie niż, że wzniesie mnie
            ponad niebiosa.... ble....
            • hsirk Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:28
              nie. najlepiej to jak miarowo i rowno wypierdoli.
              • liisa.valo Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:31
                Ty, też mi się to podoba. No, ale jeśli chodzi o kwestie łóżkowe to ja w
                odróżnieniu od wrażliwego Kicia jestem niestety ordynarna i wyuzdana.
                • anna_heche Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:34
                  Ale Liiso, ordynarna i wyuzdana tak na wciąż?
                  • wesoly.profanator Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:34
                    Zepsułem dziewczynę, cholera :P
                    • hsirk Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:37
                      to przez coebie nie bedzie mogla zostac zona araba? eeech, ty...
                    • anna_heche Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:37
                      To Liisa do Ciebie mówiła wieczorami 'rżnij mnie rżnij'?:P
                      • liisa.valo Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:40
                        Ta, jeszcze wczoraj piszczałam mu na czacie: zerżnij mnie, prof... ;P
                        • wesoly.profanator Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:42
                          Chciałbym zdementować pogłoski jakobym spółkował z tą niewiastą... wczoraj :P
                          • liisa.valo Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:47
                            Dementuj, dementuj... Kto ci uwierzy... ;)
                            Poza tym, co ty za słów używasz? "Niewiasta"? Poszalałeś?
                          • hsirk Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:48
                            ale nas nie obchodzi, czy spolkowales. my tu o pierdoleniu mowimy.
                            • liisa.valo Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:53
                              I dupie, a nie niewiaście.
                          • liisa.valo Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:49
                            "... wczoraj" --> piękne to :)
                    • liisa.valo Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:38
                      Zepsułeś i zbrukałeś... Masz na mnie straszny wpływ...
                      I kto mnie teraz będzie chciał...
                  • liisa.valo Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:37
                    Co to znaczy na wciąż?
                    W życiu codziennym wcale nie. No, jak się wkurzę, to wiąchę puszczę. A jeśli
                    chodzi o seks... o matko, nie lubię słodko-romantycznego harlekinowego... lubię
                    trochę konkretniej...
                    • anna_heche Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:39
                      Chodziło mi o to czy w seksie na wciąż. Bo pomyślałam, że fajnie
                      jest jak w seksie jest różnie. I gdybym zawsze mówiła ostro 'zerżnij
                      mnie' to by się zrobiło jakoś nudno i jednowymiarowo.
                      • liisa.valo Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:41
                        Aha, rozumiem. To nie, nie zawsze. Jednego razu błagam, żeby był delikatny, a
                        innym razem proszę, żeby przywiązał mnie do łóżka.
                • hsirk Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:34
                  a ja nie jestem ordynarny i wyuzdany. nie lubie tylko takiego
                  nazewnictwa. jakos tak.
                  • anna_heche Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:36
                    Ani trochę wyuzdany? Ani ani?
                    • hsirk Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:38
                      to szerokie pojecie...
                      • anna_heche Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:45
                        I łapiesz się? Na to szerokie?
                        • hsirk Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:47
                          nie. ja tylko w misjonarskiej po ciemku
                          • anna_heche Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:51
                            A to też czasem fajne. Misjonarska jest fajna a po ciemku dotyk jest
                            inny niż nie po ciemku;)
      • kitek_maly Re: a nie przyszlo wam do glowy... 09.09.08, 00:29

        No ja akurat ch nie akceptuję.
        W kwestii nazewnictwa łóżkowego jestem niezwykle wybredna.
        Aczkolwiek zdarzyło mi się wyartykułować 'uwielbiam twojego f.' np. :-)
    • avital84 Re: To nie będzie wątek o penisie! 10.09.08, 15:29
      Imperator. ;D
    • shine69 Re: To nie będzie wątek o penisie! 10.09.08, 21:22
      mój przez kilka ostatnich lat był Smokiem, co całkiem do niego pasowało ;)

      a wcześniej Benem, za czym nie przepadałem.
      Od zawsze też bywa Pocieszycielem, a jak panna ma poczucie humoru i dystans, to
      również Zaganiaczem :P
      • kitek_maly Re: To nie będzie wątek o penisie! 10.09.08, 22:51

        Pocieszysz mnie? :-)
        • shine69 Re: To nie będzie wątek o penisie! 11.09.08, 01:21
          ale tylko pod warunkiem, że Ci smutno. Bo jeśli nie, to mogę Cię co najwyżej
          zagonić. Do wyrka :P
    • speedymika "Obecny nieprzytomny" 11.09.08, 08:32
      :P

      a moja koleżanka określa penisa swojego exa jako "mały, ale wariat" :D
Pełna wersja