cheekymonkey 11.09.08, 21:57 bo inaczej nie nazwe kogos takiego :(( Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
cheekymonkey Re: Jakiś chuj mi otruł psa 11.09.08, 22:07 to taka przybłęda była zabiedzona. Przygarnęliśmy go z rodzinką. Został tak sobie u nas,no. Przestał już wyglądać jak zmora, i strasznie był przymilny i łagodny aż za bardzo - każdy mógł wejść przez bramę przy nim. Tyle że nie lubił siedzieć za ogrodzeniem i zwykle znalazł sposób żeby wyjść i leżeć pod bramą,tzn za nią. Komuś się to widać nie spodobało...... Żebranie mu niestety jeszcze zostało i chętnie jadł od każdego... A pies sam z siebie nie zje czegoś, co by mu aż tak zaszkodziło, że się nie zdąży nic zrobić chyba,nie? Odpowiedz Link
vandikia Re: Jakiś chuj mi otruł psa 11.09.08, 22:08 skurwysynstwo by ktoś moją przybłędę (wyrzuconą w parku pod drzewem) skrzywdził, to by miał conajmniej połamane kulasy co za ludzie :( Odpowiedz Link
bertrada Re: Jakiś chuj mi otruł psa 11.09.08, 22:09 A jesteś pewna że to było zatrucie? Odpowiedz Link
cheekymonkey Re: Jakiś chuj mi otruł psa 11.09.08, 22:18 ja sie moze na psach aż tak nei znam, ale jak mlody pies nawet cos zje co mu troche zaszkodzi - ale troche(!) to nie umiera po dniu "choroby" Odpowiedz Link
bertrada Re: Jakiś chuj mi otruł psa 11.09.08, 23:02 Mój pies też zmarł po dniu choroby i tez w dziwnych okolicznościach. Też podejrzewaliśmy, że to może sąsiedzi ale mimo wszystko nie pasowało to do żadnej trucizny. Najprawdopodobniej to było coś w rodzaju sepsy, albo jakaś ostra niewydolność nerek. Całą noc jeździliśmy z nią po weterynarzach ale nic nie dało się zrobić. Odpowiedz Link
cookie_monsterzyca Re: Jakiś chuj mi otruł psa 11.09.08, 22:01 cheeky ale co się stało? jak otruł i dlaczego? Odpowiedz Link
hsirk coz powiedziec? 11.09.08, 22:42 wiem ze to slaba pociecha, ale pomysl sobie ze twoj pies jest juz w niebie dla psow i biega po lakach gdzi rosna kielbasy, a ten chuj odcierpi to wielokrotnie w swoim. Odpowiedz Link
milleniusz Ja byłbym ostrożny 11.09.08, 22:55 W ferowaniu tak jednoznacznych opinii bez ŻADNYCH podstaw. Skąd wiesz, że nie był wcześniej chory, skoro był przybłędą? Skąd wiesz, że nie najadł się jakiegoś toksycznego świństwa? Dlaczego skoro się całe życie wałęsał nikt go nie otruł, a ktoś się zdecydował go otruć, akurat wtedy, gdy znalazł dom? Nie przekonuje mnie zbytnio Twoja argumentacja. Odpowiedz Link
cheekymonkey Re: Ja byłbym ostrożny 11.09.08, 23:23 milleniusz napisał: > W ferowaniu tak jednoznacznych opinii bez ŻADNYCH podstaw. Nie wiesz czy bez żadnych.Nie będę opisywać tu wszystkiego co się z nim działo. Ani co się działo z różnymi zwierzakami w okolicy. Ty nie masz tych podstaw, ja mam. Skąd wiesz, że nie > był wcześniej chory, skoro był przybłędą? Bo już długi czas przybłędą nie był.Nie przyszedł do nas miesiąc temu,tylko już spory czas był Skąd wiesz, że nie najadł się jakiego > ś > toksycznego świństwa? Bo nie ruszał się spod domu. > Nie przekonuje mnie zbytnio Twoja argumentacja. Nie musi Odpowiedz Link
milleniusz Re: Ja byłbym ostrożny 11.09.08, 23:29 > Nie wiesz czy bez żadnych.Nie będę opisywać tu wszystkiego co się z nim działo. > Ani co się działo z różnymi zwierzakami w okolicy. Ty nie masz tych podstaw, j > a mam. Tak. Wiem, ale nie powiem. Oskarżając kogoś, nawet anonimowego ktosia, o przestępstwo, warto podać jakieś przesłanki za tym świadczące. A tak to wygląda dość wątle. Ale spoko, może potrzebowałaś wyrzucić z siebie i przyjąc trochę emocji. Nawet jeśli zupełnie bezpodstawnie. > > Nie przekonuje mnie zbytnio Twoja argumentacja. > Nie musi O. I tu się z Tobą zgodzę. :) Odpowiedz Link
wanilinowa Re: Jakiś chuj mi otruł psa 11.09.08, 23:10 bardzo mi przykro:( sama nie lubię psów które "preferują przebywanie poza siatką" - jeden z nich kosztował mnie kilka szwów, ale otrucie takiego zwierzaka to jednak draństwo.. Odpowiedz Link
cheekymonkey Re: Jakiś chuj mi otruł psa 11.09.08, 23:20 wiem, ja też tego nie lubię, ale strasznie ciężko go było tego oduczyć, zawsze znalazł sposób na wyjście Odpowiedz Link
staryigruby Re: Jakiś chuj mi otruł psa 12.09.08, 08:43 Ale to by oznaczało, ze takie sytuacje juz sie zdarzały...popytaj sasiadów, czy tez ich psom coś sie przytrafiało. Zawsze moez jakis psychol zamiszkiwac okolice. Ale mi się zdaje, ze mógł coś zjeść...nawet wystarczy, ze jakies wyrzucone zarcie w torebce foliowej mu zapachinalo i zjadł w całosci :( z opakowaniem.... Psy przygarnięte mogą mieć tendencję do myszkowania w poszukiwaniu żarcia i jeść cokolwiek wygląda na jadalne, niestety. Odpowiedz Link
cheekymonkey Re: Jakiś chuj mi otruł psa 12.09.08, 22:42 No właśnie zdarzały się różne dziwne rzeczy, ale nikt nikogo za rękę nie złapał... On nigdzie specjalnie nie łaził,zresztą np takich ogólnych śmietników też nie ma. Niestety jadł co mu tylko i kto tylko mu coś dał. To mu zostało z okresu żebractwa i nie dało się go tego oduczyć. Odpowiedz Link
ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Jakiś chuj mi otruł psa 12.09.08, 09:02 ojp, jak strasznie współczuję. a chuja zabiłabym. Odpowiedz Link
iberia.pl Re: Jakiś chuj mi otruł psa 12.09.08, 09:48 ubilabym takiego gnoja....naprawde nie daj Bog zeby ktos mojej psinie krzywde wyrzadzil, naprawde nie recze za siebie. A Tobie naprawde szczerze wspolczuje :-(((( Odpowiedz Link
baba_krk Re: Jakiś chuj mi otruł psa 12.09.08, 22:51 nie miałabym litości dla takiego skur... bardzo Ci współczuję :( Odpowiedz Link
ilkaana Re: Jakiś chuj mi otruł psa 12.09.08, 22:57 Współczuję... to bardzo smutne:((( Mam nadzieję, że jeśli faktycznie ktoś celowo go otruł, to gorzko tego pożałuje Odpowiedz Link