eks sie spotkał z obecnym... :)

01.10.08, 09:59
Dowiedziałam się wczoraj od mojego eksa (i dobrego przyjaciela zarazem), ze
zagrał wczoraj jam session z moim obecnym - przypadkowo trochę. I przegadali
wieczór. I mi eks pisze w nocy, że „udało mi się” – i że ze szczerą sympatią o
mym chłopie myśli… A musze dodać, że znali się wcześniej (ze tak powiem,
„służbowo” i przez to powierzchownie) i mój eks go nie cierpiał i paskudnie o
nim mówił (złamane męskie organy płciowe i potomkowie prostytutek latali w
powietrzu ;) ). I mi glowę suszył troche, ze głupia jestem, bo nie dość, ze
stary i łysy i bez sensu muzykę robi, to jeszcze kawał drania jest… a teraz –
proszę. Ja wiedziałam, ze tak będzie, że jak tylko będą mieli okazję, to się
polubią, bo to fajni faceci sa o podobnym poczuciu humoru. I proszę bardzo 
Wiecie co – ulżylo mi, ze mężczyźni mojego życia się lubią 

Tylko teraz – o czym oni gadali? ;] No i czekam na relację mego chłopa…
    • 3.14-czy-klak Re: eks sie spotkał z obecnym... :) 01.10.08, 10:07
      może sie bzyknęli? bo prawdziwa miłośc to podobno miedzy facetami
      tylko jest możliwa?:)
    • staryigruby Re: eks sie spotkał z obecnym... :) 01.10.08, 10:09
      Mysle, jak sie polubią to i o tobie sobie wymienią parę słów..;PPPP
    • puszysta_gimnazjalistka Re: eks sie spotkał z obecnym... :) 01.10.08, 10:13
      Na pewno mieli sporo wspólnych tematów:)

      Ja się czasem spotykam z eksem mojej aktualnej i o niej nie gadamy, takie tabu.
      Rozmawiamy o samochodach, motocyklach i takich tam, skupiamy się na tematach
      męskich-neutralnych.
      • 2szarozielone Re: eks sie spotkał z obecnym... :) 01.10.08, 10:45
        Hmmm... No mogli nie rozmawiać o mnie. chłop mój raczej dyskretny jest. Choć z
        drugiej strony - jestem dobrym "wspólnym tematem", a eks zaznaczył, że moje
        szczęście wcięte było i wylewne... aaaa tam, o mnie przeciez nic złego się nie
        da powiedzieć ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja