liisa.valo
02.10.08, 18:42
Nieco skracam i zacieram szczegóły, by sens pozostawić:
"(...) Otóż dziewczyny są, jak dla mnie, trochę za męskie (...) Mają na
przykład silną potrzebę dominacji. Wszystkie one, te dziewczyny takie są.
Nie chciałbym poznawać drugiej mamuśki czy ojca w jednym, z którym kłóciłbym
się na temat koloru mebli, czy rodzaju potraw. Agresja u kobiet to też nie
jest cecha pociągająca.
(...) po 2 czy 3 mailu od dziewczyn z tych portali widać wyraźnie, że
przejmują one pałeczkę, są raczej agresywne i pewne siebie.
Piszą wprost, że "tego nie lubię, tamto lubię a jak się nie podoba to do widzenia
No kochani Państwo, czy one nie zdają sobie sprawy, że w ten sposób raczej
odstręczają od siebie mężczyzn? Kto z moich znajomych chciałby mieć taką
agresywną i butną babkę?
Każdy, których znam marzy raczej o istocie wrażliwej i delikatnej a nie o
megierze.
Szukam może nie ideału, ale kogoś przynajmniej TROCHĘ bardziej kobiecego?
Przy okazji, ja specjalnej chęci dominacji nad kobietą nie odczuwam. Raczej
staram się postępować w związkach jak partner. (...) W małżeństwie nie może
być dwóch liderów."
No i co?
I ja wam powiem, że zgadzam się, że kobiety kobiecymi być powinny. Ale
zapętlamy się tu w straszny supeł, bo skoro mężczyźni coraz bardziej zbabiali,
to co biedna kobieta ma zrobić, skoro - cytując jeden z kabaretów - "wszystko
sama, wszystko sama muszę robić" :)