List do mojej redakcji - dominujące kobiety :)

02.10.08, 18:42
Nieco skracam i zacieram szczegóły, by sens pozostawić:

"(...) Otóż dziewczyny są, jak dla mnie, trochę za męskie (...) Mają na
przykład silną potrzebę dominacji. Wszystkie one, te dziewczyny takie są.

Nie chciałbym poznawać drugiej mamuśki czy ojca w jednym, z którym kłóciłbym
się na temat koloru mebli, czy rodzaju potraw. Agresja u kobiet to też nie
jest cecha pociągająca.

(...) po 2 czy 3 mailu od dziewczyn z tych portali widać wyraźnie, że
przejmują one pałeczkę, są raczej agresywne i pewne siebie.
Piszą wprost, że "tego nie lubię, tamto lubię a jak się nie podoba to do widzenia

No kochani Państwo, czy one nie zdają sobie sprawy, że w ten sposób raczej
odstręczają od siebie mężczyzn? Kto z moich znajomych chciałby mieć taką
agresywną i butną babkę?

Każdy, których znam marzy raczej o istocie wrażliwej i delikatnej a nie o
megierze.

Szukam może nie ideału, ale kogoś przynajmniej TROCHĘ bardziej kobiecego?
Przy okazji, ja specjalnej chęci dominacji nad kobietą nie odczuwam. Raczej
staram się postępować w związkach jak partner. (...) W małżeństwie nie może
być dwóch liderów."

No i co?
I ja wam powiem, że zgadzam się, że kobiety kobiecymi być powinny. Ale
zapętlamy się tu w straszny supeł, bo skoro mężczyźni coraz bardziej zbabiali,
to co biedna kobieta ma zrobić, skoro - cytując jeden z kabaretów - "wszystko
sama, wszystko sama muszę robić" :)
    • nekomimimode Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 19:02
      byłoby śmieszne jakby nie było żałosne
      • 2szarozielone Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 19:45
        No - żałosne :)
        Ale ja powiem, że mi brakuje silnego faceta. Sama jestem uparta, mam silny
        charakter, lubię niezależność i mnie denerwuje, że brak facetów, którzy by przy
        mnie nie wymiękli jakoś...
        • liisa.valo Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 19:54
          A ja powiem, że z przyjemnością pobędę sobie malutka, słabiutka i kruchutka. I
          czekam na faceta, który raz kiedyś (podkreślam: raz kiedyś), będzie w stanie
          powiedzieć: Słuchaj, zrobimy teraz tak i tak :) Ot, takam antyfeministyczna
          czasami :)
          • nekomimimode Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 20:03
            no to na co czekasz? pisz do niego
            • liisa.valo Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 20:15
              E, do niego nie. Po pierwsze, ma problemy ze składnią, a więc zapewne z
              wysłowieniem się, a po drugie, sprawdziłam jego profil i ma 171 wzrostu, więc mi
              nie pasi. Bo ja potrzebuję takiego chociaż centymetr ode mnie wyższego :)

              Ale, ale... My mamy z Cookie plan, że uwiodę pana magistra. Siądę w pierwszym
              rzędzie, będę trzepać rzęsami długaśnymi, i dekolt będę mieć, i intelektem się
              popiszę. Wezmę go sobie na zimę, na Mikołajki, Sylwestra, Walętynki i zimowe
              wieczory pod kocem. I będziemy się literatury uczyć i magisterkę mi pomoże
              napisać. I dziecko sobie zrobimy, labradora kupimy i będzie końcówka jak w
              "Tylko mnie kochaj" :)
          • 2szarozielone Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 20:06
            No to właśnie o tym piszę... Chcę faceta silniejszego ode mnie, ale sobie
            osobowości na siłę nie zmienię. Jakbym chciała mieć faceta wyższego ode mnie, to
            bym szukała wyższego - a nie się schylała na siłę... (tak, wiem, prawie nie ma
            facetów niższych ode mnie :) )
        • puszysta_gimnazjalistka Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 20:28
          Gdybym był kilka lat młodszy to pewnie bym kupił taki tekst.

          Przykłady z życia.

          Sytuacja I

          Wchodzimy do restauracji.
          Ja: Chodź usiądziemy przy tym stoliku.
          Ona: (po chwili) Ale siedzimy tak w przejściu i do tego tu wieje.
          Generalnie nie jest zadowolona.

          Sytuacja II, kilka dni później.
          Ona: Gdzie siadamy?
          Ja: (nauczony doświadczeniem) A gdzie chcesz?
          Ona: (wybiera stolik i po chwili zaczyna) Wiesz, czasem chciałbym, abyś zachował
          się jak prawdziwy facet i sam wybrał stolik a nie wszystkim obarczał mnie.

          Klasyka.
          • 2szarozielone Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 20:50
            Ale mnie nie znasz :) Pierdołami się nie przejmuję...

            Poza tym nie zdajesz sobie chyba sprawy z tego, ile na sex-appealu może zyskać
            facet, na którego nie działają bzdurne kobiece fochy :) Bo w opisie sytuacji i
            interpretacji zatrzymałeś się na pierwszym kroku...
            I jakie to jest okropne, jak facet zachowuje się od początku tak, jakby był
            przerażony, że się nadąsam i obrażę i na wszelki wypadek robi wszystko, żeby się
            nie narazić - ja to czuję od razu i czuję się traktowana jak istota
            niepełnosprawna intelektualnie.

            A znalazłam właśnie takiego kilka lat starszego, co kupił mój tekst i się mogę
            czuć przy nim jak kobieta - i czasem bezsilnie miotać się w pożądaniu :)


            • puszysta_gimnazjalistka Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 21:44
              Odbijam piłeczkę.

              Nie chcecie być traktowane jak idiotki to się nie zachowujcie jak idiotki.
              Jeżeli kobieta chce być traktowana poważnie to musi z bzdurnych fochów
              zrezygnować, przykro mi, coś za coś. Jeżeli kobieta chce być poważnie traktowana
              to niech nie obnosi się ze sprzecznymi oczekiwaniami.
              I jeszcze raz odbijam piłeczkę, czy wiesz ile w oczach mężczyzny traci kobieta,
              ile sex-appealu traci zachowując się w taki sposób?
              • 2szarozielone Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 21:48
                Wiem - dlatego nigdy fochów nie strzelam, a moim ulubionym powiedzeniem jest:
                "dorośli ludzie się nie obrażają". I właśnie dlatego cholery dostaję, jak facet
                i tak mnie traktuje jak strzelającą fochy kretynkę, tak na wszelki wypadek.
                Zresztą - zazwyczaj o tym mówię wprost - i wtedy delikwent się czasem gubi i
                wychodzi, że nie ma jaj :(
                • puszysta_gimnazjalistka Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 21:55
                  W takim razie nie pozostaje mi nic innego jak zazdrościć Twoim facetom:)
                  • 2szarozielone Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 22:01
                    Nie Ty pierwszy i nie ostatni ;)
              • liisa.valo Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 21:53
                Ja też fochów nie strzelam. I trudno w sumie mnie obrazić. I sprzecznych
                oczekiwań też nie mam. Ja jestem prosta. Mało skomplikowana.
                • puszysta_gimnazjalistka Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 22:01
                  No to nieźle się zaczyna, zaraz się okaże, że na tym forum, żadna kobieta nigdy
                  w życiu focha nie strzeliła.
                  Dlaczego mam takiego pecha i na swojej drodze życia spotykam tylko standardowe,
                  realne, fochy strzelające kobiety?
                  • liisa.valo Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 22:04
                    Zawsze możesz mnie sprawdzić empirycznie. I jednocześnie spotkasz taką kobietę
                    na swojej drodze.
                    Ja - niestety - trafiam na dziwnych i podejrzanych facetów. Takich, którzy fochy
                    strzelają.
                    • puszysta_gimnazjalistka Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 22:07
                      > Ja - niestety - trafiam na dziwnych i podejrzanych facetów. Takich, >którzy
                      fochy strzelają.

                      Przynajmniej sprawiedliwość między płciowa istnieje:)
                    • baba_krk Liisa 02.10.08, 23:15
                      liisa.valo napisała:

                      > Ja - niestety - trafiam na dziwnych i podejrzanych facetów. Takich, którzy
                      fochy strzelają.

                      O matko ja też tak mam. I normalnie nikt mi nie wierzy, że niby jak to facet i
                      fochy, że przecież to jest domena kobiet ;))) Bzdura!
                      I mnie te wszystkie oczekiwania wobec partnera przyćmiło jedno: ma nie być
                      obrażalski! A reszta już jakoś się ułoży ;)))
                  • 2szarozielone Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 22:35
                    Istnieje poważne ryzyko, że się uwarunkowałeś i traktujesz z góry wszystkie
                    kobiety jako te obrażalskie - i wtedy płoszysz takie, jak ja np. Bo ja mam
                    awersję już.

                    Poza tym może jest więcej takich przypadków, jak ja - ja fochów nie strzelam,
                    wszystko mówię wprost, umiem się z facetami dogadywać i wiem, czego chcę. Ale
                    takiego faceta, jaki by mnie omotał, wcale niełatwo znaleźć. I jedno może mieć
                    wiele wspólnego z drugim... Więc samotnie spędzam wieczory na forum :)
                    • liisa.valo Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 22:42
                      Nie przesadzaj. Czasami spędzasz wieczory ze mną.
                      I wysłałam ci wstępnego @ co do następnego tete a tete, poprzedzonego
                      oględzinami Macieja :)
                      • 2szarozielone Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 22:43
                        Cmok :* Zaraz sprawdzam @

                        A jutro to idę się integrować z moimi ładnymi kolegami z pracy. Jest 3 ładnych i
                        aż nie wiem który najbardziej :)
                        • liisa.valo Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 22:52
                          Hehe, a ja próbuję się wkręcić na zajęcia do ładnego pana magistra. Mam
                          nadzieję, że jak pójdę po 20 października, wtedy kiedy normalnie zaczyna V rok,
                          to jeszcze mnie przyjmie. A jak nie, to nie wiem, zdejmę spódnice chyba i
                          powiem, że ja muszę na te zajęcia chodzić.
                    • puszysta_gimnazjalistka Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 22:45
                      Nie sądzę abym się uwarunkował, zauważyłem, że kobiety zaczynają strzelać fochy
                      dopiero gdy poczują, że mają mocna pozycję, nie pozwalają sobie na to w okresie
                      czarowania i przywiązywania partnera. Oznaczało by to że foch jest wyrazem
                      wyrachowania i manipulacji, dlatego tak tego nie lubię.
                      • 2szarozielone Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 22:48
                        No to może i o to chodzi... Nie daj kobiecie poczucia, że ma silną pozycję, bądź
                        samcem lekko dominującym i się nie daj pod pantofel wtłoczyc :) A flirtowanie i
                        czarowanie rozciągaj poza pierwsze trzy miesiące...

                        Jak to określił pewien X: "a co, mam być takim pieskiem biegającym z torebką w
                        pysku"?
                        • puszysta_gimnazjalistka Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 22:52
                          Sugerujesz abym nie traktował kobiety jako równoprawnej, autonomicznej jednostki?
                          • liisa.valo Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 22:54
                            Traktuj. Ale siebie też tak traktuj.
                            • 2szarozielone Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 22:57
                              No więc właśnie... Wiesz... faceci też potrafią się obrażać bez sensu. I wówczas
                              należy to po prostu olać - zaraz samo przejdzie. A nie dać sobie wleźć na
                              głowę... Poza tym sfochowana kobieta dość szybko porzuci nieskuteczną metodę
                              manipulacji - i masz z fochami spokój.

                              To tak się trochę nakręca, jedno wpływa na drugie - zbyt miękki facet i
                              obrażalska kobieta...
                            • puszysta_gimnazjalistka Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 23:03
                              Ty z kolei sugerujesz, że nie mogę oczekiwać od kobiety bycia traktowanym fair?
                              Do diabła, dla mnie normalny związek to nie są gierki, przepychanki czy walka o
                              dominację. Zakładam, że dwoje ludzi może traktować się nawzajem jak ludzie, czy
                              to za wiele?
                              • liisa.valo Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 23:08
                                Nie sugeruję. Ja tylko napisałam, że zarówno kobieta mężczyznę jak i na odwrót
                                powinni się traktować jako autonomiczne, myślące jednostki. Co do humorów -
                                wiesz, każdy je czasami ma. Ja nie mówię o gierkach - już ci mówiłam ,że ja
                                jestem prosta i się nie nadaję do tego. U mnie wszystko zawsze od razu wszystko
                                wiadomo, jestem szczera, mało skomplikowana i zamiast pogrywać z facetem, mówię
                                "przepraszam, mam dziś kiepski humor". Tyle. Ja w ogóle nie rozumiem nawet, co
                                masz na myśli mówiąc o gierkach, przepychankach itd., bo mnie to absolutnie nie
                                dotyczy.
                              • 2szarozielone Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 23:12
                                Ależ to właśnie jest proste, to nie są gierki. Po prostu związki nie są od tego,
                                żeby się wzajemnie męczyć, tylko żeby było fajnie. Wiadomo, że pewne różnice
                                zdań są nieuniknione, jakies starcia też, ale wtedy trzeba pilnować granic
                                własnej niezależności. Kiedy coś się nie podoba - mówić wprost. Jak druga osoba
                                obraża się bez sensu - nie dać się sprowokować i albo olać i przeczekać sprawę,
                                albo wyłożyć karty na stół i wprost zakomunikować, ze widzisz manipulację.
                                • 2szarozielone Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 23:15
                                  Bo właśnie - tak jak Liisa pisze - ludzie są tylko ludźmi, obie strony mogą mieć
                                  gorszy dzień i jakieś dziwne humory - i wystarczy sobie z tego zdawać sprawę, a
                                  nie dawać się w to wkręcać. A wielu facetów się wkręca, bo z niezrozumiałych
                                  powodów boją się kobiet ;)
    • ursyda Re: List do mojej redakcji - dominujące kobiety : 02.10.08, 21:51
      "Piszą wprost, że "tego nie lubię, tamto lubię a jak się nie podoba
      to do widzenia"

      przeproś tego pana ode mnie, za to, ze wiemy co nam się podoba a co
      nie
      acha i jak mu się nie podoba to do widzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja