mój P.to wariat....

02.10.08, 18:57
bo:
1.kupiłam mu różkę, bo to we wtorek był dzięn chłopaka, to do dzisiaj
słucham, ze ten kwiatek to ja od kogoś dostałam.....dopiero jak na
niego nawrzeszczałam, przez sms, to mu przeszło...
2.krzyczy na mnie, ze nie chce jeśc obiadu....jak ja nie głodna
jestem...

no i a w sumie to tak chciałam na niego pogadać, ale i tak fajny
facet z niego:)
    • wilowka Re: mój P.to wariat.... 02.10.08, 20:18
      co to różka? :)
      • trypel Re: mój P.to wariat.... 03.10.08, 07:36
        Jesli różka to róża to dziwi mnie bardziej że są faceci których cieszy prezent w
        postaci kwiatka... to dziwne i złowieszcze
        ja bym sie ewakuował
        • kontik_71 Re: mój P.to wariat.... 03.10.08, 07:38
          A mnie sie wydaje, ze o rozge (taka mala "podrozna") sie rozchodzi..
          a to by znaczylo, ze zarowno autorka, jak i facett, maja sklonnosci
          sado - maso :)
          • trypel Re: mój P.to wariat.... 03.10.08, 07:40
            a to w porządku i całkowicie OK :D
            • kontik_71 Re: mój P.to wariat.... 03.10.08, 07:41
              Widzisz jak latwo posadzic kogos o przyjmowanie kwiatkow :P
    • sundry Re: mój P.to wariat.... 03.10.08, 10:18
      Różę chłopakowi? mój by się co najmniej zdziwił:)
    • cytrynka_ltd Re: mój P.to wariat.... 03.10.08, 11:58
      facetowi kwiatek? trzeba było mu kupić, jakieś koronki;)
      ale, ma poczucie humoru, że tak ci mówił:))
    • tora83 Re: mój P.to wariat.... 03.10.08, 12:00
      Wszyscy P to wariaci ...
      przynajmniej z moich doswiadczen tak wynika :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja