Męzczyżni do garów

09.10.08, 17:26

www.logo24.pl/Logo24/1,86375,5707279,Golonka_po_bawarsku.html
Zwłaszcza ta myśl przewodnia mi się podoba:
"Panowie świetnie radzą sobie w kuchni, tylko często o tym nie wiedzą. Uśpione
męskie talenty trzeba wydobyć na światło dzienne. A żona? Niech sobie leży i
pachnie."
    • iberia.pl Re: Męzczyżni do garów -jestem ZA! 09.10.08, 17:29
      bo i tak szefami kuchni sa...panowie:-)
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Męzczyżni do garów 09.10.08, 17:30
      moj stary lepiej gotuje i lubi to robic - normalnie pana boga za nogi zlapalam :-)
    • simon_r Re: Męzczyżni do garów 09.10.08, 17:32
      Ja bardzo chętnie!!!
      Mógłbym z kuchni nie wychodzić.. i wogóle to żałuję, że nie zostałem kucharzem.
      • stedo Re: Męzczyżni do garów 09.10.08, 17:54
        To potraktuj to jako hobby:)).Bo że szefami kuchni lubicie być to nie przeczę.
        Tymi od koncepcji i programów, takich np.:dziś zrób mi befsztyk, tylko wiesz
        taki krwisty z cebulką, tylko niezbyt przysmażoną i do tego rydze z patelni i
        ziemniaczki pieczone w przyprawach ziołowych. A i o zimnym heineckenie/czy co
        tam każdy preferuje/nie zapomnij. A personel ma wykonać polecenie szefa
        kuchni.Wszak jest od czarnej roboty. A potem następuje nawet krytyka i
        wybrzydzanie jak coś nie podejdzie. Jak w tym wątku:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=85547368&a=85547368
    • baba_krk Re: Męzczyżni do garów 09.10.08, 17:46
      za Kabaretem Hrabi od dawna powtarzam, że: "miejsce facetów jest przy garach i
      wbij sobie to do głowy zdzirze!" :))))
    • lupus76 Re: Męzczyżni do garów 09.10.08, 21:34
      Alez ja bardzo lubię siedzieć w kuchni i coś tam pichcić. A żona? Po co mi żona????
    • kontik_71 Re: Męzczyżni do garów 09.10.08, 21:39
      Ja tez potrafie gotowac.. a ze mi firma obiady funduje i nie musze sa
      gotowac to juz nie moja wina :)
Pełna wersja