kitek_maly
08.11.08, 12:06
Ja rozumiem, że faceci nie są w stanie wychwytywać treści ukrytej między
słowami, ale luuudziee... Żeby komunikatów wprost nie łapali? No ile razy
można powtarzać, że NIE! I to nie nie znaczy tak. Usiłowałam kilka razy dać
temu panu do zrozumienia - dwa razy bardzo stanowczo - że nie jestem
zainteresowana pogłębianiem znajomości. I oczywiście efekt tylko chwilowy.
Kurde, no przecież to widać. Cała swoją osobą to prezentuje. Zero inicjatywy,
kompletna bierność. To chyba o czymś świadczy, prawda? I mi to by już dawno
przemówiło do rozsądku. I nie czaję takich typków. Nie raz zdarzyło mi się być
w odwrotnej sytuacji i z podniesioną do góry głową (i zadartym nosem :-P) się
wycofywałam i nie robiłam z siebie pajaca i natręta. Nie to nie, przecież
zmuszać nikogo nie ma sensu. A mam wrażenie, że facet czasem jak się uprze, to
potrafi być dużo bardziej upierdliwy niż kobieta. Nie wiem czy to jest kwestia
nieumiejętności poradzenia sobie z porażką (czyli nie przyjmowanie jej do
wiadomości) czy jakieś zaślepienie i nie zauważanie mojej niechęci (co w sumie
może oznaczać to samo co pierwsze tj zaprzeczanie).
Ehhhh uwiera mnie to ostatnio i musiałam się wygadać. Już mi lepiej. :-) No a
dodam jeszcze, że naprawdę kiedyś sądziłam, że tylko kobiety mają takie jazdy
a to już kolejny pan w moim życiorysie.