Byłam pewna, że dziś poniedziałek.

16.11.08, 12:12
Od tego wylegiwania się w łóżku całkiem straciłam rachubę czasu. ;D
    • wilowka Re: Byłam pewna, że dziś poniedziałek. 16.11.08, 12:30
      Co mnie straszysz? Nie lubię poniedziałków ;)
      • bertrada Re: Byłam pewna, że dziś poniedziałek. 16.11.08, 12:35
        Ja też nie, więc się nie martwię, że to nie jest poniedziałek. ;D
        • konstancja.wilde Re: Byłam pewna, że dziś poniedziałek. 16.11.08, 12:38
          dużo milej byłoby gdyby od czasu do czasu, całkiem znienacka robili
          wolne poniedziałki. płakałabym z radości, bo moje poniedziałki są
          naprawdę okropne.
    • be_em Re: Byłam pewna, że dziś poniedziałek. 16.11.08, 13:47
      niestety poniedziałek już jutro:((( i znowu walka czym zmotywować
      dział przystojnych handlowców przed 30-tką;)
      • konstancja.wilde Re: Byłam pewna, że dziś poniedziałek. 16.11.08, 14:13
        biustem
        • be_em Re: Byłam pewna, że dziś poniedziałek. 16.11.08, 15:48
          konstancja.wilde napisała:

          biustem

          ech! no o to chodzi, że mają myśleć głową a nie główką;)
          • hsirk Re: Byłam pewna, że dziś poniedziałek. 16.11.08, 15:59
            no to dupe im pokaz. rzeczywiscie biust to za malo.
            • be_em Re: Byłam pewna, że dziś poniedziałek. 16.11.08, 16:02
              hsirk napisał:

              no to dupe im pokaz. rzeczywiscie biust to za malo.

              kolega widze, nie czyta ze zrozumieniem:) cóż... głodnemu chleb na
              myśli:)
              • hsirk Re: Byłam pewna, że dziś poniedziałek. 16.11.08, 16:08
                czytam, czytam. jak potrzbuja zebys ich motywowala co poniedzialek,
                znaczy ze sa kretynami i glowa nie beda myslec tak czy inaczej. a na
                reszte dupa z cyckami dziela niezle.


                zreszta, zawsze mozesz z nimi poskandowac choralnie: zwy-cie-zy-my!
                zwy-cie-zy-my!...

                motywuj, motywuj...
                • be_em Re: Byłam pewna, że dziś poniedziałek. 16.11.08, 16:11
                  hsirk napisał:

                  czytam, czytam. jak potrzbuja zebys ich motywowala co poniedzialek,
                  znaczy ze sa kretynami i glowa nie beda myslec tak czy inaczej.

                  rozumiem, że należysz do tych szczęśliwców, ktorych motywować w
                  pracy nie trzeba:) spełniony, bogaty, szczęśliwy pan:)

                  a na reszte dupa z cyckami dziela niezle.
                  w pracy stosuję jedną zasadę: nigdy więcej, zaden podwłądny nie
                  zostanie moim mężem;)

                  zreszta, zawsze mozesz z nimi poskandowac choralnie: zwy-cie-zy-my!
                  zwy-cie-zy-my!...

                  wolę pojechać po bandzie: "Panowie, jeśli za tydzień wyniki
                  sprzedaży nie podskoczą - będzie po premii" .
                  :)
                  >
                  > motywuj, motywuj...
                  • hsirk Re: Byłam pewna, że dziś poniedziałek. 16.11.08, 16:15
                    > rozumiem, że należysz do tych szczęśliwców, ktorych motywować w
                    > pracy nie trzeba:) spełniony, bogaty, szczęśliwy pan:)

                    no nie do konca tak. ale jesli uwazasz ze jestes taka dobra, ze
                    twoja motywacja jest nieodzowna, to radze szczera sesje z lustrem.
                    bo moze przekroczyles jakies granice...

                    > w pracy stosuję jedną zasadę: nigdy więcej, zaden podwłądny nie
                    > zostanie moim mężem;)
                    nigdy nie mow nigdy. ale podobno juz w ogole zaden wiecej nie
                    zostanie... nie tylko podwladny.
                    • be_em Re: Byłam pewna, że dziś poniedziałek. 16.11.08, 16:20
                      hsirk napisał:

                      no nie do konca tak. ale jesli uwazasz ze jestes taka dobra, ze
                      twoja motywacja jest nieodzowna, to radze szczera sesje z lustrem.
                      bo moze przekroczyles jakies granice...

                      za to mi płacą:) jestem dobra - wiem:)i wiesz, co? czasem jednym
                      słowem zdziałasz więcej...ktoś ludzi do walki zagrzewać musi, ktoś
                      ma do tego talent, ktoś to lubi, ktoś dzięki temu komuś ma pracę,
                      kasę i spłaca kredyt:)


                      nigdy nie mow nigdy. ale podobno juz w ogole zaden wiecej nie
                      zostanie... nie tylko podwladny.

                      i tu masz rację, raz wybrałam. trafny wybór:)
      • zloty.strzal Re: Byłam pewna, że dziś poniedziałek. 16.11.08, 18:05
        be_em napisała:

        > niestety poniedziałek już jutro:((( i znowu walka czym zmotywować
        > dział przystojnych handlowców przed 30-tką;)

        Gorsze jest to, że pojutrze jest wtorek.
        • be_em Re: Byłam pewna, że dziś poniedziałek. 16.11.08, 20:57
          zloty.strzal napisała:

          Gorsze jest to, że pojutrze jest wtorek.

          wtorek mnie tak nie przeraża. to tylko 4 dni do weekendu:P
          • zloty.strzal Re: Byłam pewna, że dziś poniedziałek. 16.11.08, 22:23
            Wtorek to dla mnie najgorszy dzień tygodnia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja