liisa.valo
30.11.08, 17:55
No, kazał zaproponować, a ja nie umiem... Przeglądam sobie listę knajp
poznańskich z Newsweeka i nie wiem... Ponieważ ma być spotkanie gadane, odpada
wszystko, gdzie muzykę głośno zapuszczają. Więc zostają kawiarnie. I teraz tak...
nie chcę iść do żadnej z tych, gdzie moi znajomi często siedzą, ze względów
zrozumiałych;
nie chcę iść do mojej ulubionej, bo tam się siedzi na takich poduchach i każdy
kto tam wchodzi ma refleksję taką, że to miejsce na randkę;
jest taka jedna, miła, nieduża, dobre ciacha mają, ale tam nie ma osobnej sali
dla niepalących, a nie wiem czy on pali czy nie, szczerze mówiąc, a tam zawsze
jest zadymione. Z drugiej strony bywają spontaniczne koncerty jazzowe...Tylko
co z tymi papierochami, bo może mu to bardzo przeszkadza...
Ja całe życie łażę do 2 kawiarni na krzyż, to nie znam lokali... Ech, idę do
sklepu po czekoladę, może mnie coś natchnie...