Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę

30.11.08, 17:55
No, kazał zaproponować, a ja nie umiem... Przeglądam sobie listę knajp
poznańskich z Newsweeka i nie wiem... Ponieważ ma być spotkanie gadane, odpada
wszystko, gdzie muzykę głośno zapuszczają. Więc zostają kawiarnie. I teraz tak...

nie chcę iść do żadnej z tych, gdzie moi znajomi często siedzą, ze względów
zrozumiałych;
nie chcę iść do mojej ulubionej, bo tam się siedzi na takich poduchach i każdy
kto tam wchodzi ma refleksję taką, że to miejsce na randkę;
jest taka jedna, miła, nieduża, dobre ciacha mają, ale tam nie ma osobnej sali
dla niepalących, a nie wiem czy on pali czy nie, szczerze mówiąc, a tam zawsze
jest zadymione. Z drugiej strony bywają spontaniczne koncerty jazzowe...Tylko
co z tymi papierochami, bo może mu to bardzo przeszkadza...

Ja całe życie łażę do 2 kawiarni na krzyż, to nie znam lokali... Ech, idę do
sklepu po czekoladę, może mnie coś natchnie...
    • wiarusik Re: Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę 30.11.08, 18:00
      ja na swingers party jeżdżę do klubu w wilanowie
      wiesz...pałac,przepych,tvn,1sza beza rp,barokowe pierdolenie...
      trzeba być w miejscu gdzie wiele się dzieje

      czy jest nadzieja,że randka skończy się kinder machen?
      • wiarusik Re: Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę 30.11.08, 18:06
        no i oczywiście ciągle budowana(jak piramida cheopsa)świątynia
        opatrzności bożej
        no w pizdu,zapomniałbym
        taaak,to jest miejsce dla żądz
    • liisa.valo Re: Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę 30.11.08, 18:25
      wróciłam z zakupów i nic nie wymyśliłam. Jak widzę wy też nie. Więc ja wymyślę
      czas, a jemu każę wymyślić miejsce :)
    • conena knajpy na nie-randkę 30.11.08, 20:32
      pod pretekstem
      behemot
      dubliner
      imho co druga na poznańskim starym rynku (niestety): brovaria, londoner, muchos
      patatos

      my mamy zawsze problem jak chcemy pouprawiać romantyzm knajpiany, bo wszystkie
      jakieś takie bez atmosfery. a ta z pufami to która? bo się zaciekawiłam.
      • liisa.valo Re: knajpy na nie-randkę 30.11.08, 20:39
        Właśnie "kawiarnie", a nie knajpy, bo chodzi o gadanie przede wszystkim. Z
        twoich propozycji nie znam niektórych, jutro mam wolny dzień to połażę i
        pokukam, coś wybiorę :) Niestety, jedno z moich ukochanych, czyli Pod
        Pretekstem, a także Behemot i Dubliner odpadają - za dużo wykładowców i
        studentów naszych. Wiem, że tego się uniknąć pewnie nie da tak czy siak, ale
        trzeba zmniejszyć ryzyko.

        A zresztą mnie chodzi o jakiś taki romantyzm trochę, ale taki umiarkowany, nie
        łopatologicznie wyłożony :)
        Z pufami to jest kawiarnia Cacao Republica, ale na pięterku są pufy, bo na dole
        chyba normalne stoliki. Myślę jeszcze o Cafe Kawce - fajnie, pogadać można, na
        koncert jazzowy trafić... Tylko te ćmiki nieszczęsne... Mnie nie przeszkadza,
        ale co, jak mi się Elf dusić zacznie?
        • conena Re: knajpy na nie-randkę 30.11.08, 20:46
          a Gołębnik? tam dają najlepsze żarcie kawiarniane, jest cicho i spokojnie i
          można się ukryć za ścianą:)

          albo rusz na żydowską, to z kolei mój ulubiony rejon, tam masz pomarańczę z
          uroczym właścicielem, czekoladę - polecaną przez niusłika, i jest coffelya,
          którą wszyscy znają.
          • liisa.valo Re: knajpy na nie-randkę 30.11.08, 20:51
            Ja wiedziałam, że ktoś mi dobrze poradzi :)
            Mam kilka inspirujących (pro)pozycji, leżące, siedzące... Pomyślę o tym jutro
            jak sobie ruszę na spacer w celu przemyślenia i oblukania gdzie jest która :)
        • 2szarozielone Re: knajpy na nie-randkę 30.11.08, 20:46
          A Za Kulisami - na Wodnej? Tam jest miło i niezbyt głośno :) Ale w sumie chyba
          bardziej piwnie niż kawiarnianie.

          Albo Cafe Soho na Wronieckiej.

          Albo Stary Młynek na Żydowskiej (w ogóle na Żydowskiej jest kilka miłych miejsc).

          Albo Klubokawiarnia Meskal :)

          Jeszcze Dragona lubię - ale tam za głośno chyba.
          • liisa.valo Re: knajpy na nie-randkę 30.11.08, 20:50
            Dragona też lubię, ale tam jest całe stado tzw. krewnych i znajomych królika,
            czyli moich :)

            W sumie Żydowska jest bardzo inspirująca, tam jest dosyć sporo tego... :)
            • conena Re: knajpy na nie-randkę 30.11.08, 20:59
              po wyjściu z dragona albo starego kina śmierdzi się nie tylko papierosami ale
              też piwnicą. nie cierpię tego i skutecznie mnie to odstrasza.
              dragon jest git tylko latem jak można w ogródku siedzieć.
              • 2szarozielone Re: knajpy na nie-randkę 30.11.08, 21:00
                ja właśnie Dragona latem polubiłam, bo ogródek ma boski :) Ale jak się w
                Dragonie nie siedzi w piwnicy to się nie śmierdzi piwnicą. Ja lubię :)
        • wiarusik Re: knajpy na nie-randkę 30.11.08, 20:48
          polecam kawiarnię "pod byczym chujem" w poznaniu
          serwują tam pyszne mleczne budynie pitne
    • funny_game Re: Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę 30.11.08, 20:53
      Czy to znaczy, że jest już po pierwszym mailu przełamującym lody (nioch!) i
      wszystko zmierza do tej gromadki dzieci i wogle-wogle? :)
      • liisa.valo Re: Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę 30.11.08, 20:58
        Loda jeszcze nie było, więc nie ma co przełamywać :)

        Wczora wieczora wysłałam maila, który mi Ines pomogła napisać i Pan mi odpisał
        dziś rano, proponując przedział czasowy, nie podając jednakowoż dokładnego czasu
        i miejsca, napisawszy na koniec: "Niech Pani coś zaproponuje". A ja nie umiem
        proponować...

        Przy czym postanowiłam, że nie każę tego zrobić jemu, bo jak napisała ma
        współlokatorka: "Cechą konstytutywną każdego faceta jest skłonność do bycia
        pantoflarzem. To nawet lepiej dla nas" :D Więc stwierdziłam, że co najwyżej
        rzucę dwie nazwy kawiarenek do wyboru i powiem, że mogę tego dnia lub tego o 18
        i co wybiera :)
        • wiarusik Re: Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę 30.11.08, 20:59
          sprytny gość
          kobitka zajmie się organizacją,a on tylko przyjdzie poruchać
          bravo elucha
        • funny_game Re: Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę 30.11.08, 21:04
          !
          Jak szybko odpisał!
          I czy to on wyszedł z propozycją spotkania? :>
          • liisa.valo Re: Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę 30.11.08, 21:09
            Nie, no, spotkanie było już wcześniej zaplanowane. Ja go poprosiłam... ekhm,
            ekhm, o pomoc w jednej takiej rzeczy do magisterki i w sumie to on stwierdził,
            że tak to se ne da, musielibyśmy się spotkać ekstra i sam dał mi namiar na
            siebie, żebym mogła się z nim skontaktować w tej przerwie między zajęciowej :)
            No, więc sam fakt spotkania był wcześniej zaplanowany, tylko ja myślałam, że on
            mi po prostu poda jakąś datę i każe przyleźć, nawet się zastanawiałam jak
            zasugerować, że ja nie chcę na wydziale spotkania :) A tu proszę... Mam
            propozycję podać... :)
            • funny_game Re: Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę 30.11.08, 21:21
              I czym Ty się w takim razie martwisz, ech :)
              • liisa.valo Re: Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę 30.11.08, 21:26
                Ja się niczym nie martwię, tylko knajpa jaką wybiorę mówi o mnie :] i myślę, że
                jemu własnie o to chodzi :D
                Poza tym istnieje opcja, że on ma babę. Intuicja mi mówi, że nie, ale intuicja
                mnie myliła już nie raz. A tak poza tym to jakoś się nie martwię, przynajmniej
                do czasu, kiedy pojawi się problem "Co ja mam na siebie włożyć" :)

                PS Domyślam się, że prowadzisz dyskusje o analu i oralu z Wiarusikiem. Bo jam
                sobie ustawiła tak, że nie widzę jego postów, a nie sądzę, żebyś do mnie gadała
                aż tak od czapy :D
                • funny_game Re: Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę 30.11.08, 21:30
                  liisa.valo napisała:

                  > Ja się niczym nie martwię, tylko knajpa jaką wybiorę mówi o mnie :] i myślę, że
                  > jemu własnie o to chodzi :D
                  > Poza tym istnieje opcja, że on ma babę. Intuicja mi mówi, że nie, ale intuicja
                  > mnie myliła już nie raz. A tak poza tym to jakoś się nie martwię, przynajmniej
                  > do czasu, kiedy pojawi się problem "Co ja mam na siebie włożyć" :)

                  Wybierzesz dobrze, na szczęście macie tam całkiem miły wybór knajp.
                  Jest coś w stylu "Czułego barbarzyńcy"?
                  Na babskich łowach w 3mieście wczoraj ustrzeliłam 3 sweterki za grrrroszeee! Już
                  dwa wyprane :)))


                  >
                  > PS Domyślam się, że prowadzisz dyskusje o analu i oralu z Wiarusikiem. Bo jam
                  > sobie ustawiła tak, że nie widzę jego postów, a nie sądzę, żebyś do mnie gadała
                  > aż tak od czapy :D

                  Ej, bo Wiarus jest niegłupi i zabawny, tylko się faktycznie głupio i niesmacznie
                  do Ciebie przyczepił.
                  • liisa.valo Re: Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę 30.11.08, 21:35
                    funny_game napisała:

                    > Wybierzesz dobrze, na szczęście macie tam całkiem miły wybór knajp.
                    > Jest coś w stylu "Czułego barbarzyńcy"?
                    > Na babskich łowach w 3mieście wczoraj ustrzeliłam 3 sweterki za grrrroszeee!
                    Już dwa wyprane :)))

                    Ja chyba też odwiedzę mój sweterkowy przybytek :) Nie pójdę w mini, bo bab w
                    mini on się na zajęciach naogląda, a ja przecież jestem INNA NIŻ WSZYSTKIE :)
                    Nie wiem jak jest w "Czułym barbarzyńcy", ale któraś z knajpek na Żydowskiej się
                    nada.

                    > Ej, bo Wiarus jest niegłupi i zabawny, tylko się faktycznie głupio i
                    niesmacznie do Ciebie przyczepił.

                    Jest niegłupi, bywa zabawny, pamiętam, że kiedyś mi się z nim nawet przyjemnie
                    gadało, ale to spieprzył. A ja mam dosyć pałowania się z debilem, więc wygasiłam
                    jego wątki i już.
      • wiarusik Re: Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę 30.11.08, 20:58
        powoli,powoli...
        najpierw oral,później petting,doggy style,na jeźdźca,anal i cumshot
        potem 9 miesięcy i dopiero
        • funny_game Re: Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę 30.11.08, 21:06
          Ja bym powiedziała, że raczej najpierw petting, a później oral, ale nie będę się
          upierać.
          • wiarusik Re: Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę 30.11.08, 21:09
            droga koleżanko,upierać nie ma się przy czym,aczkolwiek PETTING jest
            o tyle uniwersalny,iż można go uskuteczniać praktycznie na każdym
            etapie,że tak powiem,igraszek <mlask>
            • wiarusik Re: Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę 30.11.08, 21:11
              i mały suplemencik-po oralu genitalia są nawilżone i jest po prostu
              bardziej komfortowo
              chociaż z drugiej strony są zagorzali fani "przez materiał"
            • funny_game Re: Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę 30.11.08, 21:22
              No właśnie, a oral nie zawsze wchodzi w grę i rzadko bywa najpierw.
              Przynajmniej wśród początkujących albo jednorazowych.
              • wiarusik Re: Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę 30.11.08, 21:23
                najczęściej to panie rezygnują z oralu
                • funny_game Re: Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę 30.11.08, 21:27
                  Ich sprawa.
                  • wiarusik Re: Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę 30.11.08, 21:28
                    pytanie dlaczego
                    • funny_game Re: Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę 30.11.08, 21:31
                      Przyczyny są pewnie do policzenia co najmniej w dziesiątkach.
          • liisa.valo Re: Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę 30.11.08, 21:10
            Co ty do mnie mówisz?
            • wiarusik Re: Ej, no, nie umiem wybrać knajpy na nie-randkę 30.11.08, 21:22
              koleżanka daje ci życiowe rady
Inne wątki na temat:
Pełna wersja