Nie cierpię ciekawych książek!!!

29.12.08, 18:14
W te święta biję rekordy i wyrabiam normę pochłaniania książek za kilku
przeciętnych czytelników! Już nie mogę! Nie mogę się oderwać i nie mogę
przestać a niedługo będę miała sińce pod oczami i ktoś pomyśli, że mnie w domu
biją :DDD
Wymyślcie coś żeby mnie oderwać od tych kartek! :D
    • dr.verte Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 18:26

      i jakież to dzieła stanowią pożywkę dla twego intelektu?
      • izabellaz1 Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 18:38
        dr.verte napisał:

        > i jakież to dzieła stanowią pożywkę dla twego intelektu?

        Raczej obciążenie dla oczu ;)
        • dr.verte Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 18:50

          o tytuły pytałem lachonie , czytać nie umiesz?
          • 8n Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 19:05
            :|
            • dr.verte Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 19:14
              8n napisała:

              > :|


              nie znam , połknęłaś organki?
              • 8n Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 19:17
                no chyba nie rogala.
                • dr.verte Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 19:20
                  sama wiesz najlepiej
    • lupus76 Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 19:01
      Ależ to proste. Puść Rammsteina. Tam gdzie nie ma tych książek, rzecz oczywista :)
      • izabellaz1 Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 19:16
        lupus76 napisał:

        > Ależ to proste. Puść Rammsteina. Tam gdzie nie ma tych książek, rzecz oczywista
        > :)

        Dzisiaj sobie w aucie słuchałam:D I podśpiewywałam. Miałam uchyloną szybę więc
        pewnie troszkę było słychać i patrzę a na jednych światłach, potem na drugich
        jakiś koleś się do mnie szczerzy z takiej bosssskiej Audicy Q7...no i za drugim
        razem spojrzałam na rejestrację...i było "D" :)))
    • baba_krk Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 19:24
      Mam odwrotny problem. Trafiła mi się tak tragiczna dla mnie książka, że zamiast
      przeczytać ją w 1 popołudnie męczę się już od 3 dni i końca nie widać. Każde
      podejście kończy się tym, że zasypiam. I tylko się zastanawiam czy książka taka
      nudna czy może tłumacz się nie popisał.
      • dr.verte Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 19:26

        tytuł? , wstydzicie się czy co
        • baba_krk Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 19:28
          Proszę bardzo: "Jesień patriarchy", powoli dochodzę do wniosku, że GGM jest
          przereklamowany.
          • dr.verte Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 19:32
            baba_krk napisała:

            > powoli dochodzę do wniosku, że GGM jest
            > przereklamowany.


            ale przynajmniej ładnie i wyjściowo się nazywa
            • baba_krk Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 19:36
              Ładnie brzmią jego nazwiska razem, ale pojedynczo są oklepane.
              A w książce zdania na pół strony, dobrze przynajmniej, że przeplatane bluzgami,
              które minimalnie ożywiają te nudne opisy.
              Chciałabym natomiast przeczytać "Ja, Najwyższy", ale nigdzie nie mogę tego dostać.
          • 8n Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 19:33
            ja mam gorzej, męczę się z jedną ksiązką od miesiaca, tzn w miedzy czasie przeczytalam inne ale tej jakbym chciala - nie moge skonczyc, a to ponoc dzielo z niebios :(
            • lupus76 Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 19:34
              Czyżby autorem był James Joyce? :D
              • 8n Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 19:41
                foulkner.
                ulissesa musiałam połknąć bo to moja lektura w tym senestrze
                • 8n Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 19:41
                  faulkner oczywiście
                  • liisa.valo Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 22:13
                    Z Faulknera to lubię chyba tylko Dzikie palmy.
            • baba_krk Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 19:38
              Wszystkie dzieła z niebios, super popularne i wychwalane przez wszystkich
              książki omijam szerokim łukiem, bo wiem że szansa, że mi przypadną do gustu jest
              jak 1 do 10.
              • 8n Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 19:42
                ale ja musze bo inaczej nie zalicze literatury powszechenj :( i przez to ze polowa to takie koszmary co mi zajmują milion lat nie mam czasu na ksiazki ktore kupuje sobie dla siebie. i mam kilkanascie pozycji kupionych, zaplaconych i nieruszonych :('

                • baba_krk Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 19:52
                  Znam ten ból. Przez pierwsze 3 lata studiów praktycznie nie miałam czasu, żeby
                  czytać dla przyjemności, bo miałam ogromną listę obowiązkowych lektur, z których
                  może 1/5 nadawała się do czytania, reszta to była jakaś męczarnia. No ale jak
                  mus to mus, dasz radę! :)
                • liisa.valo Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 21:59
                  O, to ten ból chyba na wszystkich filologiach jest :] Tym bardziej, że mnie ani
                  Joyce, ani Marquez, ani nawet Proust i Mann jakoś nie pasowali. Ale musiałam się
                  przemęczyć, a na egzaminie z literatury europejskiej oczywiście ta nieszczęsna
                  Czarodziejska Góra. Na szczęście potem się wybroniłam Dostojewskim i Szekspirem.
                  I kobietą demoniczną w literaturze i kulturze europejskiej.
                  • 2szarozielone Czarodziejska góra 29.12.08, 22:07
                    "Czarodziejska góra" jest moim największym literackim przekleństwem. Zawsze
                    chciałam ją przeczytać, generalnie mi się podobała, czytało się fajnie, wiele
                    rzeczy mnie urzekło... Ale ponieważ tam absolutnie nie ma żadnej akcji ;) - a ja
                    zwykłam czytać kilka rzeczy jednocześnie - to zazwyczaj w pewnym momencie ją
                    porzucałam (dla bardziej atrakcyjnych obiektów). Za czas jakiś mi się
                    przypominało, że miałam czytać - ale nie umiałam zacząć tam, gdzie skończyłam,
                    bo już mało pamiętałam. Więc od początku. I wtedy było nudniej niż za pierwszym
                    razem.

                    Podchodziłam do tematu chyba z 5 razy. Raz mi się udało skończyć pierwszy tom.

                    I kiedy już zdążyłam się nabawić kompleksów, to jeden mój kolega, niczego
                    nieświadomy, wygłosił zdanie: "Kiedy miałem 12 lat to przeczytałem Czarodziejską
                    górę po raz pierwszy...". Załamał mnie tym totalnie i juz Manna nie dotknę ;]
                    • forumowicz_pospolity Re: Czarodziejska góra 29.12.08, 22:52
                      Czarodziejską mam w czytaniu juz którys rok
                      1szy tom łyknąłem szybko ale w drugim ugrzęzłem i czytam w tempie
                      3 strony /kwartał, dziwne bo teoretycznie to co mnie popchneło do przeczytania
                      czyli dialogi N. z S. są w drugim tomie własnie

                      ale generalnie strasznie sie męcze przy beletrystyce, czyzbym juz wyczytał swój
                      limit?:)
                      • 8n Re: Czarodziejska góra 30.12.08, 08:38
                        haha, ja 2 tygodnie temu postanowilam zacząć górę, spakowałam do torby, wsiadłam w autobus, owteram książkę a tam napis: tom II, rozdział 6. zdziwiłam się. ale po dwóch dniach nabrałam właściwy kierunek i poszło. za to doktora faustusa przegryzałam z ogromnymi trudnościami.
                    • razzmatazzy Re: Czarodziejska góra 30.12.08, 10:52
                      Pocieszę Cię - ja wprawdzie przeczytałam ją jak miałam z 15 lat, ale głównie
                      interesował mnie wątek Madame Chauchat i byłam zawiedziona, że nie był to wątek
                      główny i bardziej rozwinięty ;)

                      Ale to jedna z tych książek, do których bym chciała wrócić.
                  • razzmatazzy Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 30.12.08, 10:53
                    No, człowiek chciałby czytać tylko ulubieńców, a tu trzeba przebrnąć przez
                    klasyków. Chociaż czasami się to pokrywa. ;)
    • iberia.pl jak ja Ci zazdroszczę mądra kobieto! 29.12.08, 20:51
      bo ja jakos weny nie mialam i odrabialam zaleglosci z dvd.
      • lupus76 Re: jak ja Ci zazdroszczę mądra kobieto! 30.12.08, 08:34
        A co fajnego ogladałaś?
        • iberia.pl Re: jak ja Ci zazdroszczę mądra kobieto! 30.12.08, 11:13
          lupus76 napisał:

          > A co fajnego ogladałaś?



          Nie wiem czy fajnego:-), Symetria, Pregi ,Diabel ubiera sie u Prady
          Vinci.Niestety cierpie na brak fajnych dvd z polskim filmem.Jak sa
          to ceny maja kosmiczne np. 45 zł za Ogord Luizy.Ale upolowalam
          za 10 zl Rezerwat :-D.
          A i przy okazji ale to juz w kinie : " Ile wazy kon trojanski" :-).
    • 2szarozielone Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 20:51
      A co fajnego czytasz? :)

      Ja teraz się dziwię, bo czytam prozatorski debiut swojego promotora. I o dziwo
      też się nie mogę oderwać ;)
      • liisa.valo Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 21:57
        Ja ostatnio czytałam mojego promotora poezje z kolei. I ryczałam ze śmiechu, bo
        on mi na tak wrażliwą duszyczkę nie wygląda :)
        • 2szarozielone Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 29.12.08, 22:00
          Ten mój trzyma fason. Jest wrażliwcem, z leksza zakompleksionym, jak i ja
          zresztą. Ale pisze twardo o ludzkich korpusach nabijanych na pal i chędożeniu
          rudych niewiast o okrągłych miękkich pupach oraz o radosnym wywijaniu kutasem.
    • cytrynka_ltd Re: Nie cierpię ciekawych książek!!! 30.12.08, 11:03
      co czytasz?;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja