Kurs perswazyjnego uwodzenia

19.01.09, 15:35
Latając w necie i szukając kursów znalazłam to:
www.mydwoje.pl/index/?id=a64c94baaf368e1840a1324e839230de
Zainteresował mnie zwłaszcza podpunkt 1: reagować i zwalczać obiekcje typu:
„nie mam czasu”, „mam faceta”, "jesteś fajny, ale zostańmy przyjaciółmi" -
Matko Bosko, mam nadzieję, że wielu facetów się nie znajdzie na tym kursie, bo
jak facet zacznie zwalczać kobiece NIE, albo nie przyjmie do wiadomości, że
kobitka ma faceta, to coś czuję, że ilość zabójstw wzrośnie.
    • wiarusik Re: Kurs perswazyjnego uwodzenia 19.01.09, 15:38
      elucha ma już faceta
      nazywa się ville vallo i mieszka tam,gdzie komarzyce są wielkości
      piłki tenisowej
      tak więc koledzy,nie startujcie do niej
      • dr.verte Re: Kurs perswazyjnego uwodzenia 19.01.09, 16:37
        wiarusik napisała:

        > mieszka tam,gdzie komarzyce są wielkości
        > piłki tenisowej


        w Winnipeg?
        • wiarusik Re: Kurs perswazyjnego uwodzenia 19.01.09, 16:51
          w świnlandii
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Kurs perswazyjnego uwodzenia 19.01.09, 15:40
      A w czym facet przeszkadza, zawsze można zmienić, albo grać na dwa fronty,
      chodzi o to aby kobieta zrozumiała, że nic w tym złego, aby pozbyła się zbędnych
      uprzedzeń :)
      • liisa.valo Re: Kurs perswazyjnego uwodzenia 19.01.09, 15:44
        Nie chodzi o uprzedzenia. Chodzi o to, że jak kobieta mówi: "Nie jestem
        zainteresowana" to nie jest zainteresowana. Bo czasami od pierwszych chwil
        kobieta wie, że nie jest zainteresowana i po co taki koleś pogrążać się ma?
        • puszysta_gimnazjalistka Re: Kurs perswazyjnego uwodzenia 19.01.09, 15:47
          Ale powstaje odwieczne pytanie: na ile nie chce a na ile nie wie, że chce?

          Zostańmy przyjaciółmi.

          (zawsze chciałem to powiedzieć, więc przynajmniej sobie teraz napisałem)
          • liisa.valo Re: Kurs perswazyjnego uwodzenia 19.01.09, 15:51
            Heh, ja jeśli nie chcę, to wiem, że nie chcę.
            A jeśli nie wiem, to się waham.
            • puszysta_gimnazjalistka Re: Kurs perswazyjnego uwodzenia 19.01.09, 16:06
              A widzisz, jednak przyznajesz, że czasem się wahasz, właśnie jest miejsce na
              przejęcie inicjatywy.

              Lepiej po kursie niż amatorsko-chałupniczo, większe prawdopodobieństwo sukcesu.
              • liisa.valo Re: Kurs perswazyjnego uwodzenia 19.01.09, 16:12
                Ja się nie waham, bo mnie nie podrywają :P
                Mówiłam hipotetycznie.
                • puszysta_gimnazjalistka Re: Kurs perswazyjnego uwodzenia 19.01.09, 16:18
                  Aaaa, to teraz już wszystko rozumiem, Tobie by się jakiś kurs przydał.
                  • liisa.valo Re: Kurs perswazyjnego uwodzenia 19.01.09, 16:25
                    Hehe, mnie na razie by się przydało trochę spokoju. Lekarz mi zabronił
                    denerwować się.
                    • puszysta_gimnazjalistka Re: Kurs perswazyjnego uwodzenia 19.01.09, 16:28
                      No tak, to facetów sobie odpuść, nic przecież bardziej kobietom na nerwy nie działa.
                      • liisa.valo Re: Kurs perswazyjnego uwodzenia 19.01.09, 16:31
                        Coś ty, właśnie nie.
                        Kobietom na nerwy działają bardziej niż faceci inne kobiety. Na ogół. Ale na
                        sztukę uwodzenia to ja i tak teraz nie mam głowy i czasu.
                        • puszysta_gimnazjalistka Re: Kurs perswazyjnego uwodzenia 19.01.09, 16:48
                          Ooo, nie uświadamiałem tego sobie, faceci mają fajniej, we własnym gronie są
                          zrelaksowani.
Pełna wersja