Ło matko... co z tym facetem...

22.01.09, 19:50
Jest świetny, uwielbiam go, zwłaszcza od uszu w dół. Ale to w ogóle jakaś
tajemnicza sprawa, że on zamiast mnie zabrać po ludzku do jakiejś kawiarni, to
mnie po nocy ciąga po mieście na spacery dziwne. Albo sprawdza moją kondycję,
albo zdolność jednoczesnego mówienia i chodzenia, albo odporność na grypę i
przeziębienia. Wszystko działa jak należy, więc mógłby już pójść do kolejnego
etapu znajomości, bo pod wpływem mych leków złożę mu niemoralną propozycję,
albo zacznę się do niego dobierać, jak ten dziadek z badań medycznych do
swojego psa :]
Najgorsze, że on sam te spacery proponuje, czym daje mi nadzieję :]
    • wiarusik Re: Ło matko... co z tym facetem... 22.01.09, 20:03
      bo to jest jack the ripper i czeka na dobrą okazję
    • szwagier_z_niemodlina Re: Ło matko... co z tym facetem... 22.01.09, 20:18
      A moze tzw. romantyczny jest, albo nie mial jeszcze tak na dobredziewczyny i ma
      watpliwosci czy i jak. To tylko w forumowych gadaniach wszystkie chlopy sa
      proste jak konstrukcja cepa: fussbal, kolesie, piwko, telewizor i niespuszczana
      deska w toalecie?
      Zycie obfituje w tzw. roznorodnosc :-)
      A jakos tak subtelnie nie mozesz nim posterowac?
      • liisa.valo Re: Ło matko... co z tym facetem... 22.01.09, 20:23
        Moja kawiarniana propozycja była jedna i została odrzucona. Ale w sumie to było
        jakieś trzy spacerki temu, to może i można ponowić.
        • chinsk.i.smok Re: Ło matko... co z tym facetem... 22.01.09, 20:30
          Może napisz mu list?
          Sprawdzisz, czy jest czytaty.
          Być może przeraża go wizja przeanalizowania kawiarnianego menu.
          • liisa.valo Re: Ło matko... co z tym facetem... 22.01.09, 20:32
            Czytać umie. Kiedyś coś czytał przy mnie.
        • szwagier_z_niemodlina Re: Ło matko... co z tym facetem... 22.01.09, 20:31
          Moze taki niegastronomiczny jest? Wedrowniczek taki? Moze w gorki jakies sie daj
          wyciagnac. Teraz jest taka odmiana ekologiczna, kiedys to sie rajdowa nazywalo.

          Wiesz co? Jedna metoda dziala prawie na pewno. Zainteresuj sie nim, tak zeby
          widzial to. W sensie sie dowiaduj co lubi, co nie, gdzie byl, co go smieszy. To
          na takich niekawiarnianych dziala. Jak wyjdzie egocentryk to nogi za pas i
          zmykaj :-)
        • cytrynka_ltd Re: Ło matko... co z tym facetem... 22.01.09, 21:08
          dziwne:))
          boi się pokazać z tobą w jakimś ruchliwym, publicznym miejscu?
          może jest żonaty, albo ma stałą partnerkę.
          bo chyba nie jest prawiczkiem, albo boi się, że nie zapanuje nad twoim libido.
          • liisa.valo Re: Ło matko... co z tym facetem... 22.01.09, 21:17
            To może mieć sens.
    • funny_game Re: Ło matko... co z tym facetem... 22.01.09, 20:33
      Zwariuję z Tobą.
      • liisa.valo Re: Ło matko... co z tym facetem... 22.01.09, 20:38
        Aaa widzisz, a ja mam siebie 24 godziny na dobę :] I też zwariuję.
    • thank_you Re: Ło matko... co z tym facetem... 22.01.09, 21:03
      Eeeeeeeeelf?
      • liisa.valo Re: Ło matko... co z tym facetem... 22.01.09, 21:07
        Rzekł: "Może chciałaby pani się przespacerować ze mną na Stary Rynek"?
        • thank_you Re: Ło matko... co z tym facetem... 22.01.09, 21:10
          I jak i jak? :-))))))))))))))
          • liisa.valo Re: Ło matko... co z tym facetem... 22.01.09, 21:16
            No, przespacerowałam się.
            Dlatego mówię, że on chyba sprawdza moją odporność na grypę.
            • thank_you Re: Ło matko... co z tym facetem... 22.01.09, 21:21
              Myślisz, że coś więcej z tego będzie? Czy to takie bardziej pro-koleżeńskie jest?
              • liisa.valo Re: Ło matko... co z tym facetem... 22.01.09, 21:27
                Ach wiesz co, ja już sama nie wiem...
                • thank_you Re: Ło matko... co z tym facetem... 22.01.09, 21:29
                  Łaj? Nie rozumiesz, o co mu chodzi?
                  • liisa.valo Re: Ło matko... co z tym facetem... 22.01.09, 21:31
                    No właśnie. Nie wiem, o co mu chodzi i do czego to ma prowadzić.
                    • thank_you Re: Ło matko... co z tym facetem... 22.01.09, 21:39
                      E. Obserwuj. Pewnie i tak obserwujesz. I ciesz się tym, co masz :D
        • cytrynka_ltd Re: Ło matko... co z tym facetem... 22.01.09, 21:11
          pani?
          jakiś nieśmiały długodystansowiec?
          jesli jest wolny, to może bać się, że w kawiarni nie będzie rozmowa mu kleiła się.
          • liisa.valo Re: Ło matko... co z tym facetem... 22.01.09, 21:15
            No właśnie generalnie per "pani - pan".
            Jemu się czasami wyrwie jakiś czasownik w drugiej osobie, typu "wiesz" albo
            "usiądź", ale ogólnie forma jest dość oficjalna.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ło matko... co z tym facetem... 22.01.09, 21:21
      Może kasy na kawki i ciasteczka mu szkoda, a spacer póki co jest za darmo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja