samcze problemy :)

24.01.09, 00:11
przyjaciel mi zrobił dzisiaj emergency talk i zaczął głupie tematy rzucać i wyszło,że on by nie wiedział w jaki sposób mi pierścionek zaręczynowy zakupić gdyż nie znał by rozmiaru gdyż ja nie noszę biżuterii oprócz kolczyków . i,że to byłby dla niego problem niemal nie do pokonania. i mogłoby to zrujnować cały zaręczynowy plan. biedny. :)
    • cytrynka_ltd Re: samcze problemy :) 24.01.09, 00:48
      skąd mu przyszedł taki temat do głowy?
      chyba dlatego mężczyźni tak boją się małżeństwa, bo mogą być odrzuceni już
      podczas zaręczyn.
      a, najlepszym powodem jest niewiedza, jaki ona ma rozmiar pierścionka:))
      może niech kupi złote kolczyki?:)albo, z białego złota, jak kobieta woli.
      ja np. jakoś nie przywiązuje wago do pierścionków i tych ceregieli.
      • cookie_monsterzyca Re: samcze problemy :) 24.01.09, 00:51
        niewiem. on ma takie jazdy czasami :) ja nie mam normalnych przyjaciół :)
        ja nie lubię złota. podejrzewam,że nawet śłubne obrączki kiedyśtam też nie będą złote.
        pierścionki mi przeszkadzają jakoś, musiałabym się przyzwyczaić.
        na szyję czegoś zapominam założyć.
        bez kolczyków czuję się naga.
        • cytrynka_ltd Re: samcze problemy :) 24.01.09, 00:54
          podobnie nie lubię złota i pierścionków.
          a, nawet dzisiaj kupiłam sobie kolejne dwie pary kolczyków:)
          bez kolczyków nie wychodzę z domu, jak bez makijażu:))
          mam też "trochę" różnych naszyjników.
        • nerri Re: samcze problemy :) 24.01.09, 01:30
          W kwestii obrączek zmienisz zadanie pewnie;) Ja zmieniłam;))

          I w sprawie pierścionka i złota;) Ale chłop sie do tego prawidłowo
          zabrał,znając moja niechęć;))

          Nie lubię złota,nie nosze pierścionków,chłop pamiętał i zaręczynowy
          pierścionek "malo inwazyjny" i delikatny...no i z białego zlota
          dostałam;)
          A obrączki - złoto łączone,piaskowane - bo tylko takie dla mnie do
          przyjęcia były;))
          • hsirk Re: samcze problemy :) 24.01.09, 01:32
            tylko takie do przyjecia byly?


            bhe.
    • cytrynka_ltd Re: samcze problemy :) 24.01.09, 00:51
      ja mam takiego jednego kolegę, który dzwoniąc przeciąga rozmowę milcząc. trzeba
      ciągnąć go za język. mordęga. kończyć też muszę sama, nawet jak to on zadzwoni.
      aż boję się wysłać smsa, bo zawsze oddzwoni zamiast odpowiedzieć smsem.
      ale, w cztery oczy jest gadułą:))
Pełna wersja