milleniusz
29.01.09, 18:09
A nie jak żaden ptak, srak, czy nawet mżawka. Lubiliście w szkole analizę
wiersza? Ja też nie znosiłem, dlatego rozłożę ten utwór za Was.
No więc, miłość jest jak rura wydechowa sportowego coupé dlatego że (teraz
będzie, co poeta miał na myśli):
1. W pierwszych słowach tego wiersza mamy rurę, a więc symbol falliczny, nawet
z dziurką. A więc nie jest źle, zapowiada się dobrze. Wiersz będzie o miłości.
2. Następnie widzimy, że rura jest wydechowa, co jest ukrytą metaforyczną
alegorią ejakulacji, a więc spełnienia (być może nawet przewczesnego).
3. Rura wydechowa przynależy do auta sportowego, a więc symbolika dynamizmu,
ulotności, mocy i siły, co znamionuje żarliwe uczuciem, wielki ogień, i tak
dalej. Wiecie-rozumiecie.
4. Auto sportowe jest coupé, a więc z frą-cus-ka u-cię-te. No konczy się wpół,
po prostu. Bo wiadomo, że na końcu i tak wszystko się pierdolnie, nie
mielibyśmy w przeciwnym razie tylu pięknych wątków o miłości, z których mam
nadzieję ten jest ostatnim.
PS. Acha. I jeśli ten wątek trafi na stronę główną bym tam konkurował swą
poetyką z Panią-Wiesią-od-Nobla, to pomyślę, że portal zszedł z powrotem na
psy. Skąd w zasadzie nie powinien się nigdzie ruszać w pierwszym rzędzie.