Miłość jest jak rura wydechowa sportowego coupé

29.01.09, 18:09
A nie jak żaden ptak, srak, czy nawet mżawka. Lubiliście w szkole analizę
wiersza? Ja też nie znosiłem, dlatego rozłożę ten utwór za Was.

No więc, miłość jest jak rura wydechowa sportowego coupé dlatego że (teraz
będzie, co poeta miał na myśli):

1. W pierwszych słowach tego wiersza mamy rurę, a więc symbol falliczny, nawet
z dziurką. A więc nie jest źle, zapowiada się dobrze. Wiersz będzie o miłości.

2. Następnie widzimy, że rura jest wydechowa, co jest ukrytą metaforyczną
alegorią ejakulacji, a więc spełnienia (być może nawet przewczesnego).

3. Rura wydechowa przynależy do auta sportowego, a więc symbolika dynamizmu,
ulotności, mocy i siły, co znamionuje żarliwe uczuciem, wielki ogień, i tak
dalej. Wiecie-rozumiecie.

4. Auto sportowe jest coupé, a więc z frą-cus-ka u-cię-te. No konczy się wpół,
po prostu. Bo wiadomo, że na końcu i tak wszystko się pierdolnie, nie
mielibyśmy w przeciwnym razie tylu pięknych wątków o miłości, z których mam
nadzieję ten jest ostatnim.

PS. Acha. I jeśli ten wątek trafi na stronę główną bym tam konkurował swą
poetyką z Panią-Wiesią-od-Nobla, to pomyślę, że portal zszedł z powrotem na
psy. Skąd w zasadzie nie powinien się nigdzie ruszać w pierwszym rzędzie.
    • razzmatazzy Re: Miłość jest jak rura wydechowa sportowego cou 29.01.09, 18:19
      Coś bym wstawiła, żeby Ci udowodnić, że to porównanie wcale nie jest takie
      głupie. No, ale Ty nie znosisz analizy wierszy :P
      • milleniusz Re: Miłość jest jak rura wydechowa sportowego cou 29.01.09, 18:28
        razzmatazzy napisała:

        > Coś bym wstawiła, żeby Ci udowodnić, że to porównanie wcale nie jest takie
        > głupie.

        Wstawiaj. Sam się zdziwiłem jak łatwo dorobić teorię do tego porównania, które
        wymyśliłem ad hoc w innym wątku, zeźlonym będąc na poetykę niektórych tutejszych
        wypowiedzi. :)
    • catthe Re: Miłość jest jak rura wydechowa sportowego cou 29.01.09, 18:21
      Cudne. Cudne i piękne. Absolutnie cudne i piękne:D
      (kc mon lulu;)
      • milleniusz Re: Miłość jest jak rura wydechowa sportowego cou 29.01.09, 18:30
        catthe napisała:

        > Cudne. Cudne i piękne. Absolutnie cudne i piękne:D

        Ooo, dziękuję za głos uwielbienia. Będę sławnym poetą i będę miał wiele oddanych
        fanek? :D
    • kitek_maly Re: Miłość jest jak rura wydechowa sportowego cou 29.01.09, 18:23

      O, jednak bardzo lubisz ten temat. Nikt nie napisał dotąd tak długiej wiadomości
      o miłości.

      nie
      > mielibyśmy w przeciwnym razie tylu pięknych wątków o miłości, z których mam
      > nadzieję ten jest ostatnim.

      Zapewniam Cię!

















      Że nie. :-)
      • milleniusz Re: Miłość jest jak rura wydechowa sportowego cou 29.01.09, 18:39
        > O, jednak bardzo lubisz ten temat. Nikt nie napisał dotąd tak długiej
        > wiadomości o miłości.

        No widzisz. Bo Wy traktujecie temat pobieżnie. Tu trzeba człowieka o wielkim
        sercu, czy czymśtam, ważne że wielkim, który potrafi spojrzeć na zagadnienie z
        wielu stron. Z wielu stron.

        Kipiący testosteronem wozak wspomnianej sportowej coupe bryki z syndromem
        gorących jąder, to tylko jeden z punktów widzenia na tę jakże złożoną kwestię
        ludzkiej uczuciowości. Oczywiście, jest to punkt widzenia najważniejszy. Ale na
        boga! Nie jedyny.

        Jest przecież jeszcze blond lala z tipsem, która wypełnia wozakowi życie, ale
        przede wszystkim - przede wszystkim - wypełnia mu przednie siedzenie jego
        kupejki. Bez tego wypełnienia nie ma spełnienia. Lala musi być, należy się lala
        wozakowi i jego kupecie jak pilotu hangar, czy tam buda, wszystko jedno
        (przynajmniej mi).

        I tak, drogie dziadki, widzę kwestię miłości w literaturze zarania ery
        postindustrialnej.

        PS. Mam dwa siedzenia do wypełnienia. W razie co. Wiecie-rozumiecie. Acha.
        Wcześniej możecie wziąć wory od pilota. Jak już wygra.
        • kitek_maly Re: Miłość jest jak rura wydechowa sportowego cou 29.01.09, 18:48

          Eh, rozkręcasz się, jednakowoż ja nie chwytam tego.
        • simon_r Re: Miłość jest jak rura wydechowa sportowego cou 29.01.09, 19:32
          Jak to dwa siedzenia???... to coś tutaj ściemniasz kolego! W coupe są
          wszystkiego dwa siedzenia i czasem jakaś marna przestrzeń z tyłu na psa lub torbę.

          Jeśli więc masz trzy siedzenia to znaczy, że jesteś kierowcą TIRa albo co gorsze
          DOSTAWCZAKA!!!

          Innymi słowy miłość dla Ciebie powinna być WIELKA jak ciężarówka. W szczgólnych
          przypadkach mamy tu do czynienia również z dwiema rurami. A poniewaź obie
          wydechowe to sam nie wiem jak to zinterpretować.

          Ciężarówka jednocześnie nieźle dymi.. tutaj można odnieść się trochę do miłości
          gdyż takie zadymienie zaciemnia obraz zupełnie jak miłość.

          Na dodatek na ciężarówkę można naprawdę dużo załadować -> a to juz prawie
          dosłownie jest wymienione w tym kościelnym-ślubnym tekście o miłości czyli
          "miłość wszystko zniesie".

          Tak więc MIŁOŚĆ JEST JAK CIĘŻARÓWKA ..nie coupe
          • milleniusz Drogi Krytyku 29.01.09, 20:18
            Na wstępie chciałem zaznaczyć, że bardzo się cieszę z tej jakże potrzebnej, krytycznej opinii. Każda sztuka potrzebuje krytyki, każdy twórca słowa krytyki przyjmuje ze zrozumieniem i otwartością. Szczególnie taki, przez duże "tfu". Dla autora najgorszym jest, gdy jego dzieła pozostaną niezauważone. Słowa uwielbienia i przygany są twórcy, jak ów deszcz przysłowiowej kani, potrzebne.

            A teraz Ci wytłumaczę jak bardzo Ci się wszystko popierdoliło.

            > Jak to dwa siedzenia???... to coś tutaj ściemniasz kolego! W coupe są
            > wszystkiego dwa siedzenia i czasem jakaś marna przestrzeń z tyłu na psa lub
            > torbę.

            Drogi Krytyku, mylisz podmiot liryczny z twórcą. To podstawowy i fundamentalny błąd!

            Moje liryczne ja może jeździć czymkolwiek mi się widzi, nawet limuzyną napędzaną czterema chomikami umieszonymi na rantach felg. Moje nieliryczne ja zaś, jeździ zupełnie bezpłciowym pojazdem jakich są u nas tysiące, niemniej jednak do dyspozycji mam cztery wolne miejsca. To po pierwsze.

            Po drugie, nigdy bym nie napisał o swoim ja nielirycznym że jest "wysokotestosteronowym wozakiem z syndromem gorących jąder". Może i jest. Ale nigdy bym nie napisał.

            Po trzecie, mając te cztery wolne miejsca (i pokaźny bagażnik), nie przyszłoby mi do głowy chcieć wypełniać je wszystkie. Nawet nie jestem pewien czy dwa to nie o dwa za dużo. No ale sprawdzić trzeba.

            No. Jak to poeta bywa czasem niezrozumianym.

            PS. Co do rur to w zasadzie się zgadzam. Co dwie rury, to nie jedna.
            • gapuchna Re: Drogi Krytyku 29.01.09, 20:21
              PS. Co do rur to w zasadzie się zgadzam. Co dwie rury, to nie jedna.
              = to jakiś nowy homo sapiens sapiens rurektus?
              • milleniusz Re: Drogi Krytyku 29.01.09, 20:33
                > to jakiś nowy homo sapiens sapiens rurektus?

                Homo, niekoniecznie sapiens, za to niejednokrotnie erectus. Ale w ogóle to
                spłyciłaś wszystkie moje metaforyczne alegorie. I teraz będę musiał być
                nieszczęśliwy.
                • gapuchna Re: Drogi Krytyku 29.01.09, 20:49
                  Trudno. Taki lajf.....
      • juz_niedlugo_wiosna Re: Miłość jest jak rura wydechowa sportowego cou 29.01.09, 21:48
        > > nadzieję ten jest ostatnim.
        >
        > Zapewniam Cię!

        Lubisz kłamać, no nie? ;P
    • hsirk nieprawda 29.01.09, 23:29
      milosc jest jak rura od traktora
      • milleniusz Re: nieprawda 29.01.09, 23:56
        hsirk napisał:

        > milosc jest jak rura od traktora

        No to teraz uzasadnij. Bo ja mogę powiedzieć, że na przykład Księżyc jest jak
        dupa. I co? I nic.
    • pollyannadorosla Re: Miłość jest jak rura wydechowa sportowego cou 30.01.09, 00:07
      pohaikuję: dużo zaczadzonych głów w tym samochodzie, steamy windows i przyćmiona
      ostrość wzroku, bo ostro nic nie widać, tylko na słodko ;-)

      www.youtube.com/watch?v=L9rptVFplpg
      • milleniusz Re: Miłość jest jak rura wydechowa sportowego cou 30.01.09, 00:20
        Czy ona śpiewa "I was thinking 'bout fucking the other night"? Bo nie rozumiem
        tego czarnego angielskiego. Ale trzeba przyznać, że jest bezpośrednia. Jednak w
        tym wątku idzie i uczucia. No! :D
        • pollyannadorosla Re: Miłość jest jak rura wydechowa sportowego cou 30.01.09, 00:51
          coś Ty, nie da się tego rozdzielic w wierszach. nawet jesli traktują o rurze
          wydechowej ;-)

          co do tekstow, to chyba bardziej się koncentruje na tej jej chrypce, dzięki niej
          jest jeszcze bardziej bezposrednia (chcialbym taką mieć :-). To byly chyba
          jakies pogodniejsze czasy ech. lubie Tine. Linki dla tych co też lubią :-)


          www.youtube.com/watch?v=0eu3WIXuzmo&feature=related
          www.youtube.com/watch?v=zTG2X3M6V8A&feature=related
          www.youtube.com/watch?v=PiZbTM8lX28&feature=related
          • milleniusz Re: Miłość jest jak rura wydechowa sportowego cou 30.01.09, 00:56
            pollyannadorosla napisała:

            > coś Ty, nie da się tego rozdzielic w wierszach. nawet jesli traktują o rurze
            > wydechowej ;-)

            A, nieee. Ona myślała o parkowaniu. Sprawdziłem. Głuchy jestem. :D
            • pollyannadorosla Re: Miłość jest jak rura wydechowa sportowego cou 30.01.09, 01:10
              kontekstowo ucho Ci się omsknęło ;-)

              o, nie wiedzialam , że ona i to

              www.youtube.com/watch?v=bu-Mbe4rchs&feature=related
    • milleniusz Nie no... 01.02.09, 13:30
      W takim razie nie widzę powodu, aby mój wątek jako jedyny miał być zapomniany.
      Bawimy się w to od nowa? Do urzygu. :P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja