liisa.valo
13.02.09, 21:45
Przyjechał właśnie taki facet z papierami dla ojca i zamiast dzwonić do
furtki, wszedł na podwórko, a kiedy otworzyłam mu drzwi, wpadł razem z nim mój
pies. Na co ojciec do gościa tekstem: "Jak ty wszedłeś? Pies cię wpuścił? To
masz szczęście, bo on gryzie".
Oj, tylko raz ugryzł jednego faceta i tylko dlatego, że było ciemno, a facet
był zawiany. I zaraz, że gryzie...