No to smacznego... "Bambus w szynce"

17.02.09, 10:59
Bambus w szynce

"Pytam ekspedientkę w rybnym: skąd ta panga? Ona, że z Koszalina. -
Jak to z Koszalina, jak w Koszalinie pangi nie żyją? - To z Bałtyku.
Nie wie, że ta panga pochodzi z Wietnamu, z hodowli w delcie
Mekongu. A delta Mekongu jest ściekiem. Rozmowa z Markiem
Szczygielskim, kujawsko-pomorskim inspektorem jakości towarów rolno-
spożywczych, który śledzi masło, chleb i chodzące mięso [...]"

Święto Kotów Was nie interesuje, to macie to...

wyborcza.pl/1,76842,6279638,Bambus_w_szynce.html?as=1&ias=6&startsz=x
    • baba_krk Re: No to smacznego... "Bambus w szynce" 17.02.09, 11:22
      Kiedyś pamiętam, że już czytałam podobny argument i właśnie wtedy przestałam
      jeść pangę.
      Rozbawił mnie ten pasztet z zająca i sok malinowy. A salami załamało. Za chwilę
      już nie będę miała co jeść :>
      • razzmatazzy Re: No to smacznego... "Bambus w szynce" 17.02.09, 11:38
        baba_krk napisała:

        > Za chwilę
        > już nie będę miała co jeść :>

        Racuchy nie smakowały? ;)
        • baba_krk Re: No to smacznego... "Bambus w szynce" 17.02.09, 11:45
          Smakowały. Ale wiesz jak jest - lubię podjadać w ciągu dnia :P
          • simon_r Re: No to smacznego... "Bambus w szynce" 17.02.09, 11:48
            Bo trzeba sobie kupić schabik bez kości, upiec w piekarniku i potem można
            podjadać :)
            • baba_krk Re: No to smacznego... "Bambus w szynce" 17.02.09, 11:51
              Oczywiście, że mam taki schabik od czasu do czasu, dodatkowo mój dziadek kupuje
              boczek i szynkę (ze sprawdzonego źródła) i sam to wszystko wędzi na jakimś
              specjalnym drewnie, które daje wyjątkowy aromat. Aaaaaaale parówki i salami też
              lubię. Do tej pory myślałam, że tylko parówki są najgorszym syfem, a tu kurna
              niespodzianka.
    • razzmatazzy Re: No to smacznego... "Bambus w szynce" 17.02.09, 11:41
      Yyy... a ja tak lubię salami! :/

      Fajnie, że są ludzie, którzy poważnie podchodzą do sensu takiej pracy, choć
      obawiam się, że wiele osób daje się skusić na samochód terenowy i w rezultacie
      mamy niezłe 'pasztety' (Zająca) w sklepach.

      Ciekawe jaki to smak umami? :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja