bertrada
18.02.09, 23:15
Może nie ma w tak bezpośredniej postaci jak kiedyś. Nie ma ekonoma z batem,
który zmusza skutych łańcuchami niewolników do zaharowania się na śmierć.
Ale jak inaczej nazwać to co dzieje się współcześnie. Np sportowcy i gwiazdy
show businessów też zaharowują się na śmierć. Zamiast bata używa się obietnicy
sławy i wielkich pieniędzy a ekonomami są często najbliżsi tych osób. Do tego
towarzystwa wypada dołączyć całą masę uczestników wyścigu szczurów, którzy
jako klasa średnia kręcą tym wszystkim. A pieniądze i tak idą do portfeli
właścicieli koncernów i działaczy sportowych.
Głowę sobie dam uciąć, że takiego zapieprzu za tak relatywnie małe pieniądze,
to nawet budowniczowie piramid nie mieli. ;D