cytrynka_ltd Re: szwagra mi pojebalo... 24.02.09, 21:49 uważaj na niego ;) coś szwagrom/ierkom odbija. Odpowiedz Link
bertrada Re: szwagra mi pojebalo... 24.02.09, 22:32 Najpierw Makbet potem ślub. Od czegoś trzeba zacząć. ;D Odpowiedz Link
chinsk.i.smok Re: szwagra mi pojebalo... 25.02.09, 20:59 Może napotkał jakieś wiedźmy? Odpowiedz Link
wilowka Re: szwagra mi pojebalo... 24.02.09, 22:42 E, noo faktycznie, ja też kiedyś Makbeta czytałam ;)) Odpowiedz Link
etwas-geheimnis Re: szwagra mi pojebalo... 24.02.09, 22:50 wilowka napisała: > E, noo faktycznie, ja też kiedyś Makbeta czytałam ;)) I do serca więłaś sobie z jego czynow nauki? Odpowiedz Link
wilowka Re: szwagra mi pojebalo... 24.02.09, 22:59 etwas-geheimnis napisał: > wilowka napisała: > > > E, noo faktycznie, ja też kiedyś Makbeta czytałam ;)) > > I do serca więłaś sobie z jego czynow nauki? Jasne - często myję ręce wcześniej dokładnie je obejrzawszy. Odpowiedz Link
lacido Re: szwagra mi pojebalo... 24.02.09, 22:52 w sensie, że teraz i Ty musisz żeby wiedzie czego się po nim spodziewać? Odpowiedz Link
wilowka Re: E, to nie tak źle... 24.02.09, 23:21 milleniusz napisał: > Gorzej, jakby pisał. Wiersze, takie jak u Isabel ;) Odpowiedz Link
menk.a Re: szwagra mi pojebalo... 24.02.09, 23:25 Jak zacznie mówić do Ciebie Szeksperem zacznij się martwić.... :P przyjaciele, wielka bitwa przed nami... Odpowiedz Link
dzikoozka Re: szwagra mi pojebalo... 25.02.09, 12:03 jak zacznie studiować Otella ty zacznij pilnować siostry Odpowiedz Link
2szarozielone Re: szwagra mi pojebalo... 25.02.09, 12:27 to jeszcze zależy w jakim tłumaczeniu. Odpowiedz Link