gate.of.delirium
05.03.09, 11:02
Podczytane:
"banki to wprawdzie złodzieje, ale ...
Autor: Gość: anihilator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 10:31
... tym razem mają rację. Jeśli upadłość konsumencka ma być
realizowana przezsyndyka, a układ możliwy dopiero po wyprzedaniu
wszystkiego, to zgodnie z prawem oznacza że:
- to co miało jakąkolwiek wartość syndyk szybko i poniżej wyceny
sprzedaje swoim kumplom
- resztę bez wartości syndyk wyprzedaje po cenie złomu/makulatury
itp.
- syndyk pobiera w pierwszej kolejności swoje wynagrodzenie, które
jest dużo wyższe niż koszty egzekucji komorniczej
- jak coś zostaje po potrąceniu wynagrodzenia syndyka, to idzie na
opłaty sądowe
- wierzyciele nie dostają nic, ale muszą podpisać układ z upadłym
dłużnikiem.
Układu jednak podpisać nie można, ponieważ nie posiada on stałego
miejsca zamieszkania. Z tych samych powodów dłużnik nie może zostać
legalnie zatrudniony, ani zarejestrowany jako bezrobotny
- dłużnik pozostawiony bez gaci i dachu nad głową zdycha z głodu lub
zimna, albo się wiesza
Efekty finalne:
- zarobił syndyk
- zarobiło Państwo, bo pacjent zdechł przed terminem i nie będzie
brał emerytury
- wierzytelności zostały umorzone z powodu śmierci dłużnika -
wierzyciele mogą się pocałować w dupę.
Jak widać w Polsce dobry pomysł zaczerpnięty z krajów
cywilizowanych, zawsze musi zostać zniekształcony w taki sposób, aby
opłacało się wyłącznie klasie panującej.
Biorąc pod uwagę, że syndykiem jest zawodowy sędzia, już wiadomo kto
i dla kogo tę patologiczną ustawę tworzył. W propagandzie pomoc dla
niewypłacalnych, w rzeczywistości eksterminacja najsłabszej części
społeczeństwa. Idea rodem z Hitlera !"
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26&w=92241090&a=92248031
Mocne !!!