teeee, noooo, obroty w tańcu.

22.03.09, 02:44
Ja się nie znam na tańcu. Zupełnie. Nie umiem. Ale dzisiaj w knajpie na
potańcówce jakiejś, co mnie facet prosił do tańca (no dobra - "prosił" to za
dużo powiedziane), to obracał mnie i siebie w milionach piruetów. I o ile
jeszcze nawet lubię się temu poddać i wirować, to jak on się obraca, to mi coś
zgrzyta i wszystko jest nie halo. I od razu "chce mi się pić i idę na drinka".

Co jest z tym wirowaniem? Faceta wirowaniem.
    • forumowicz_pospolity Re: teeee, noooo, obroty w tańcu. 22.03.09, 02:51
      ja sie tez nie znam na tańcu:)
      generalnie w tych pląsach w knajpianych to jest wielka improwizacja
      a ze facet wiruje??
      ze takie zniewiesciałe, w domysle?

      chce mi sie pić....:P
      • 2szarozielone Re: teeee, noooo, obroty w tańcu. 22.03.09, 02:54
        Zniewieściałe i bez sensu. Ja to tak odbieram. W ogóle mam doła. W knajpach nie
        ma nikogo ciekawego :(
        • forumowicz_pospolity Re: teeee, noooo, obroty w tańcu. 22.03.09, 02:59
          2szarozielone napisała:

          > Zniewieściałe i bez sensu. Ja to tak odbieram. W ogóle mam doła. W knajpach nie
          > ma nikogo ciekawego :(

          szaro, wspólczuje, szczerze:)
          ale knajpa to ludyczna instytucja, wiec albo ciekawi ja omijaja
          albo sie znizaja i przebywaja tam na obnizonych obrotach intelektualnych i eee..
          zapomniałem
          musze pociagnac winiaka:)

          tzn. ktos moze byc ciekawy choc w knajpie nie wyglada na takiego
          ale sam nie wiem
          • barshtchu Re: teeee, noooo, obroty w tańcu. 22.03.09, 12:02
            > tzn. ktos moze byc ciekawy choc w knajpie nie wyglada na takiego
            > ale sam nie wiem
            Dokładnie tak. Gdybym ja chodził do knajp, to siedziałbym gdzieś w
            kącie i udawał gbura. ;p
            • hsirk Re: teeee, noooo, obroty w tańcu. 22.03.09, 12:52
              znaczy, ze ty niby ciekawy jestes ?
              • barshtchu Re: teeee, noooo, obroty w tańcu. 22.03.09, 13:21
                Nie "niby", tylko naprawdę. :p
            • juz_niedlugo_wiosna Re: teeee, noooo, obroty w tańcu. 22.03.09, 14:23
              > Dokładnie tak. Gdybym ja chodził do knajp, to siedziałbym gdzieś w
              > kącie i udawał gbura. ;p

              acha :) to świetnie Ci to wychodzi :)
              nie tylko w knajmpie
              • 2szarozielone Re: teeee, noooo, obroty w tańcu. 22.03.09, 14:24
                "Jesteśmy tym, kogo udajemy i dlatego musimy bardzo uważać, kogo udajemy"

                Mistrz Kurt, "Matka Noc"

                Święte słowa :)
                • juz_niedlugo_wiosna Re: teeee, noooo, obroty w tańcu. 22.03.09, 14:26
                  a co jeśli ktoś udaje mądrego? ;) i pięknego na dodatek ;)
                  takim się staje?
                  • 2szarozielone Re: teeee, noooo, obroty w tańcu. 22.03.09, 14:29
                    Tak. Oczywiście, że można udawać mądrość i można udawać piękno. Tak sądzę :)
                    Mnie się udaje :P
    • i.nes Re: teeee, noooo, obroty w tańcu. 22.03.09, 10:01
      2szarozielone napisała:

      > Co jest z tym wirowaniem? Faceta wirowaniem.

      Nic. Po prostu facet Ci się nie podobał :D
      • wilowka Re: teeee, noooo, obroty w tańcu. 22.03.09, 10:36
        Oj znam ten ból wirowania. Od razu błędnik mi siada. (a ja siadam prawie wraz z
        nim ) Jeszcze jak mnie samej zachce się wirować to luz, tam radę, ale jak obcy
        facet ma ochotę mną pokręcić to tracę orientację i nie wiem w którą stronę
        tańczyłam :)
        Jedynie Maleństwo ma na to względny patent. Jakiś mnie tak boczkiem podtrzymuje
        i sie nie kiwam :)
        • wilowka Re: teeee, noooo, obroty w tańcu. 22.03.09, 10:37
          A wirujący facet, to chyba się ma za wirujący seks ;)
          w sensie Maserak taki. Ty się dobrze przyjrzałaś? ;)
    • hsirk A MOZE TO 22.03.09, 12:33
      wirujacy derwisz albo inny sufi byl ?

      nie bekalo mu sie z paszczy falaflem ?
      • 2szarozielone Re: A MOZE TO 22.03.09, 14:09
        Nie wiem, trzymałam się z dala od paszczy :)
    • llatarnik Re: teeee, noooo, obroty w tańcu. 22.03.09, 14:14
      Ja tam ogólnie tolerancyjny jestem, więc toleruję różne dziwne atawizmy typu
      taniec...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja