mason_i_cyklista
02.04.09, 22:15
bertrada napisała:
> Człowiek, który nie potrafi kontrolować swoich emocji zawsze sobie szkodzi.
> Nawet facet, który wtłucze kochankowi swojej żony. Przecież jakby się zastanowi
> ł
> i pomyślał co robi i czym to się może skończyć, to w życiu by nie podniósł na
> nikogo ręki. Zawsze można w afekcie kogoś niechcący zabić albo okaleczyć, zawsz
> e
> można trafić na silniejszego od siebie i samemu zostać kaleką, zawsze może się
> okazać, że tamten to jakaś szycha, która go wsadzi do więzienia albo w inny
> sposób zrujnuje życie, itp. A ludzie tak mają, że rzadko kiedy myślą.
Oczy taaakie zrobiłem jak to zobaczyłem. I co? dogadać się bo tak będzie
lepiej? udać że się nie widziało? a gdzie tu honor, o którym już wszyscy chyba
dawno zapomnieli. Pragmatyzm przede wszystkim! Jak Ci ktoś pier... żonę to go
przeproś, że mu przeszkadzasz i wyproś. albo najlepiej schowaj się w szafie,
żeby Cię nie nakrył, bo kto wie czy to nie ktoś ważny, albo silny, albo się
bić umie:/
honor zanika, przez całe życie wpajamy ludziom, że lepiej ugodowo załatwiać
sprawy, spokojnie, bez emocji. Że bójki i wojna są złe.
że jak idąc z dziewczyną zostaniesz napadnięty przez szaleńca z nożem, to masz
go przeprosić, oddać torebkę, komórki, pieniądze, pozwolić zgwałcić
dziewczynę, a jak poprosi to loda zrobić, bo a nuż Cię dziabnie tym nożem. Co
to ma być? Gdzie honor w ludziach się podział? Kiedyś* zginąć w obronie
partnerki to był zaszczyt, teraz głupota i nie panowanie nad emocjami.
(* bliżej nieokreślone kiedyś)
Facet to facet, ma mieć jaja i honor, a nie ugodowość i spokój.