A wiecie,że w Komisarzu Wallanderze zabili Stefana

20.04.09, 18:41
???
Bo się okazało, że ładny komisarz Stefan był w dzieciństwie ofiarą pedofila i
jak mu się te wspomnienia nałożyły z tym, że go zawiesili w pracy, to się
zastrzelił - lufę w usta i cyng.
Głupio.
On był ładny.
Nie będę już oglądała tego Wallandera.
    • milleniusz A w herbacie utopiła mi się mucha 20.04.09, 20:19
      Uważam, że to jest większy problem. Nawet miałem założyć z tym wątek, ale
      pomyślałem, ze dopiszę Ci się tu. A co tam, niech masz.

      PS. Też już nie będę oglądał tego Walendora. Co mi przyjdzie tym łatwiej, że
      nawet nie zacząłem.
      • liisa.valo Re: A w herbacie utopiła mi się mucha 20.04.09, 20:22
        To jest problem, ale nie tak wielki jak śmierć komisarza Stefana. Bo był ładny.
        I kurtkę miał fajną. I powinni go byli scenarzyści uratować jednak.
        Bo, jak przeczytałam w sygnaturce Lacido chyba, mężczyzn trza akceptować takich,
        jakimi są. Bo innych nie ma. A wraz z jednym Stefanem kolejnego fajnego ubyło. I
        tych fajnych coraz mniej. I zostają albo idioci, albo narcyzy, albo gawędziarze
        erotomani, albo stare obleśne dziady. A tego zaakceptować nie można!
        • milleniusz Re: A w herbacie utopiła mi się mucha 20.04.09, 20:29
          Pop ierwsze, moja mucha jest bardziej prawdziwa od twojego Stefana.

          Pod rugie, jestem prawie pewien, że tym "I zostają albo idioci, albo narcyzy,
          albo gawędziarze erotomani, albo stare obleśne dziady." mnie obrażasz, tylko nie
          mogę się zdecydować, w którym miejscu. :P
          • liisa.valo Re: A w herbacie utopiła mi się mucha 20.04.09, 20:35
            Przecież wiesz, że gdybym cię chciała obrazić, napisałabym o kurduplach :) a
            tych dyplomatycznie przemilczałam :D
            • forumowicz_pospolity Re: A w herbacie utopiła mi się mucha 20.04.09, 20:38
              liisa.valo napisała:

              > Przecież wiesz, że gdybym cię chciała obrazić, napisałabym o kurduplach :) a
              > tych dyplomatycznie przemilczałam :D

              to i mnie byc obraziła bo ja ten sam wzrost gdzies reprezentuje
              wzrost wysoki
              w dowodzie;)
              • liisa.valo Re: A w herbacie utopiła mi się mucha 20.04.09, 20:41
                Z tego co wiem, w nowych dowodach są centymetry, a nie "średni", "wysoki" itd.
                :) I bardzo dobrze, bo dla jednego wysoka jestem ja, a dla drugiego Kazakov :)
                Centymetry się liczą, mój drogi :)
                • forumowicz_pospolity Re: A w herbacie utopiła mi się mucha 20.04.09, 20:43
                  liisa.valo napisała:

                  > Z tego co wiem, w nowych dowodach są centymetry, a nie "średni", "wysoki" itd.
                  > :) I bardzo dobrze, bo dla jednego wysoka jestem ja, a dla drugiego Kazakov :)
                  > Centymetry się liczą, mój drogi :)

                  a ja mam stary, co prawda z nacietym rogiem u góry ale tam stoi "wysoki" a cm
                  miałem tyle co teraz=wysoki:)
                  liczy sie oficjalna wykładnia a nie widzimisie obywateli:D
                • milleniusz Re: A w herbacie utopiła mi się mucha 20.04.09, 20:46

                  > Z tego co wiem, w nowych dowodach są centymetry, a nie "średni", "wysoki" itd.

                  W istocie. Dlatego wolałem stary, bo też byłem "wysoki". :D

                  Ale w zasadzie i wtedy i teraz można sobie wpisać co tam się chce. Pod warunkiem
                  poświadczenia swym podpisem ewentualnej nieprawdy, no ale cóż, każdy się może
                  przecież pomylić. Poza tym wzorzec metra jest daleko, a i zdaje się został
                  sprofanowany przez Hsirka.
                  • liisa.valo Re: A w herbacie utopiła mi się mucha 20.04.09, 21:10
                    Wysoki? Z was tacy wysocy jak ze mnie Kate Moss...
                    • milleniusz Re: A w herbacie utopiła mi się mucha 20.04.09, 21:15
                      A widzisz różnicę, między swoim tonem wypowiedzi i moim (poprzednim)?

                      :|
                      • liisa.valo Re: A w herbacie utopiła mi się mucha 20.04.09, 21:23
                        Nie. W wypowiedzi pisemnej w ogóle trudno mówić o jakimkolwiek tonie :P
            • milleniusz Re: A w herbacie utopiła mi się mucha 20.04.09, 20:38
              E, kurduple mnie nie obrażają, a nawet jeśli-jeśli, to wyłączam telewizję i to
              zwykle pomaga. :P
    • gapuchna Re: A wiecie,że w Komisarzu Wallanderze zabili St 20.04.09, 20:48
      Patrz - a ja przymierzam się do niego co niedzielę (chyba?) i zawsze zapomnę.
      Może to i dobrze, ze nie zaczęłam? Jakoś do żadnego serialu przymusić się
      ostatnio nie mogę, a ja kiedyś przeżywałam "Pokolenia" (chyba tak?)
      • liisa.valo Re: A wiecie,że w Komisarzu Wallanderze zabili St 20.04.09, 21:12
        Dobrze, dobrze. Bo byś się tylko do Stefana przywiązała.
        A najgorsze, że on tak się miał do córki Wallandera i dopiero jak umarł, to
        kretynka doszła do wniosku, ze go kochała.
        • gapuchna Re: A wiecie,że w Komisarzu Wallanderze zabili St 20.04.09, 21:25
          A nie, no właśnie teraz zacznę oglądać. Znam siebie.
          • liisa.valo Re: A wiecie,że w Komisarzu Wallanderze zabili St 20.04.09, 21:30
            Hehe, no ja też będę. Bo może jakimś cudem znajdą trzeciego bliźniaka Stefana :)
            • gapuchna Re: A wiecie,że w Komisarzu Wallanderze zabili St 20.04.09, 21:32
              Ja wiem tylko, ze ten główny to taki wielki, zwalisty i mało urodny. tak?
              • liisa.valo Re: A wiecie,że w Komisarzu Wallanderze zabili St 20.04.09, 21:38
                Ja tam nie wiem, czy wielki. Ale zwalisty i mało urodny - tak :)
                A Stefan to ten:
                https://files.myopera.com/sonia/blog/Mankell-Wallander-11-Blodsband_2.jpg
                (Wallandera masz w tle)
                On się może podobać, albo i nie, ale mój typ. Czarny, niedogolony, niechlujnie
                przystojny :)
                • gapuchna Re: A wiecie,że w Komisarzu Wallanderze zabili St 20.04.09, 21:44
                  Rany boskie! Mój też. I teraz dopiero żeś mnie zdołowała, jakby było mi mało:(

                  Ale ten drugi też jest miły.
                  Nie, no ładny........ ten zabity. A nie da rady z nim że go zabili a on uciekł?
                  To nie ta może połka?
                  • liisa.valo Re: A wiecie,że w Komisarzu Wallanderze zabili St 20.04.09, 21:46
                    Nie da rady, to nie Moda na sukces. On raczej to samobójstwo popełnił na śmierć.
                    Policyjny koroner chyba nie może się mylić.
                    • gapuchna Re: A wiecie,że w Komisarzu Wallanderze zabili St 20.04.09, 21:52
                      Cholera! Niedobrze - bo w tym momencie zapałałam chęcią oglądania Stefana.
                      • liisa.valo Re: A wiecie,że w Komisarzu Wallanderze zabili St 20.04.09, 21:55
                        Możesz do mnie przyjechac na weekend, bo ja mam wszystkie wcześniejsze odcinki,
                        do tego, co wczoraj leciał. Czyli wszystkie ze Stefanem. Napieczemy mufinek,
                        obejrzymy Stefana i obeżremy się jak bardzo seksowne prosiaczki :)
                        • gapuchna Re: A wiecie,że w Komisarzu Wallanderze zabili St 20.04.09, 22:04
                          :)))) do Poznania?

                          Liska, ja nie mogę się obeżreć, bo ja boje się być prosiaczkiem:) Ale mufinek
                          nie znam, warto by kiedy spróbować:)

                          Stefana trzymaj, trzymaj, trzymaj, co by stał i czekał :))))
                          • liisa.valo Re: A wiecie,że w Komisarzu Wallanderze zabili St 20.04.09, 22:15
                            Mufinki są pycha. Ostatnimi czasy zażeram się nimi.
                            A ja prosiaczkiem też się boję być, ale cóż... serio powyżej pisałam, że Kate
                            Moss tak czy siak ze mnie już nie będzie :)

                            Stefan stoi. Zawsze zwarty i gotowy :)
                            • gapuchna Re: A wiecie,że w Komisarzu Wallanderze zabili St 20.04.09, 22:28
                              > Stefan stoi. Zawsze zwarty i gotowy :)= chciałabym, żeby kiedyś to wypaliło:)

                              A Kate Moss - ja dziś widziałam książkę Kate Moss, tylko chyba nie tej, albo
                              pisownię pochrzaniłam. ponoć świetna zrecz.
    • kadfael Re: A wiecie,że w Komisarzu Wallanderze zabili St 20.04.09, 21:13
      A w ogóle to nudny był ten odcinek. Wallander się gdzieś w tle
      przewijał. I tempo jakieś takie niemrawe. I do początku było wiadomo
      kto zabił. Myśłałam, że się rozwinie i oglądałam do końca i dziś
      cały dzień ziewam. E tam.
      • liisa.valo Re: A wiecie,że w Komisarzu Wallanderze zabili St 20.04.09, 21:24
        No. Ale Stefana szkoda...
        I ta idiotka Linda na sam koniec... "Kochałam go". Szybko się zorientowała...
        • kadfael Re: A wiecie,że w Komisarzu Wallanderze zabili St 20.04.09, 21:31
          A ja się cały film zastanawiałam czy policjantom w Szwecji tak
          kiepsko płacą, że ona chodzi cały czas w tej samej tunice i swetrze.
          A Stefan jam mu ta kula bluzę rozdarła to też łaził tak caly czas.
          • liisa.valo Re: A wiecie,że w Komisarzu Wallanderze zabili St 20.04.09, 21:41
            A to zastanawiajace. Chociaż może po prostu akurat to jej ulubione zestawienie.
            Ja też mam ulubioną bluzeczkę, którą często noszę.
            Więc to chyba nie pensji wina, bo Stefan ten domek miał całkiem fajny i chyba
            trochę kosztował :) I miał kurtkę fajną, tę czarną z kapturem :)
            • kadfael Re: A wiecie,że w Komisarzu Wallanderze zabili St 20.04.09, 22:21
              a wcześniej to oni wynajmowali wspólnie jakiś dom i tam było goło i
              zimno. Więc się chyba Stefan dorobił. Szkoda go :(
              • liisa.valo Re: A wiecie,że w Komisarzu Wallanderze zabili St 20.04.09, 22:25
                Prawdaż. Zimno było. A jeszcze trochę by pomieszkali, by się spiknęli... Ech...
                Biedny Stefcio.
    • mnop2 Re: A wiecie,że w Komisarzu Wallanderze zabili St 20.04.09, 21:16
      Pojęcia nie mialam, dzięęęęęęki
      • liisa.valo Re: A wiecie,że w Komisarzu Wallanderze zabili St 20.04.09, 22:38
        Ależ proszszsz <dyga_z_niekłamanym_wdziękiem>
Pełna wersja