wątek o języku :)

22.04.09, 20:28
"Warszawa mówi, że Morela się puszcza. Co za archaiczny idiom rodem z lat 20."
Cytat (trochę luźno z pamięci) z "Dziennika 1954". Heh, zabawne, że w latach
50. to był niby archaizm (fakt, że zdaniem nieco specyficznego Tyrmanda) a
dziś w użyciu. Ciągłym.

Inna rzecz, która mnie zdziwiła, to używanie określenia "kozacki" w takim
znaczeniu, w jakim dzisiaj się to słowo stosuje potocznie. Nie wiedziałam, że
to taki oldschool :)
    • qw994 Re: wątek o języku :) 22.04.09, 20:40
      Morel (nie "Morela", tak w ogóle) była, zdaje się, protoplastą Frykowskiej :)
      Poważnie.
      • 2szarozielone Re: wątek o języku :) 22.04.09, 20:43
        Ale w tym zdaniu była "Morela" - chociaż akapit się zaczynał od "Morel przyszedł
        do mnie po południu". Czy jakoś tak :) Chwilę temu czytałam - dokonałam
        językowego spostrzezenia i wróciłam do roboty, nad którą obecnie ślęczę :) O
        samej postaci na razie wiem niewiele - mam teraz mało czasu na czytanie - tylko
        w tramwaju/przy jedzeniu/w toalecie :/
        Ale że Frykowska od razu? :)
        • qw994 Re: wątek o języku :) 22.04.09, 20:49
          Dzienniki Tyrmanda w ogóle są rewelacyjne. Wracam do nich od czasu do czasu, bo
          jestem szczęśliwą posiadaczką :)
          • 2szarozielone Re: wątek o języku :) 22.04.09, 20:57
            Są fantastyczne. Ja się od dawna przymierzałam - ale miałam w domu takie wydanie
            z drugiego obiegu. Ogólnie lubię czytać bibułę (mam tony w domu), to ma fajny
            klimat. Ale "Dziennik" był tak koszmarnie wydany, że się nie dało czytać... I
            dopiero niedawno kupiłam nowe wydanie. Teraz czytam i jestem zachwycona,
            klimatem, językiem, przemyśleniami, osobowością Tyrmanda, całym środowiskiem :)
            "Złego" za to nie mogłam łyknąć. Może potem powrót zrobię.
            Jeszcze w Empiku widziałam o jazzie książkę Tyrmanda - mam na liście przyszłych
            zakupów :)
            • niski.oktan Re: wątek o języku :) 22.04.09, 21:58
              > Jeszcze w Empiku widziałam o jazzie książkę Tyrmanda ...

              Ale oczywiście nastawiasz się raczej na "coś Tyrmanda", niż na "coś o jazzie"...

              W "U brzegów jazzu" Tyrmand pisze o jazzie mocno już dzisiaj kopalnym (1. wyd.
              1957). W warstwie faktograficznej też bywa różnie, najwyraźniej nie za zbytnio
              przykładał się do dokumentacji.

              Ale w warstwie "pisania Tyrmanda" Tyrmand oczywiście nie spuszcza z tonu. Na
              pewno nie będziesz żałować, że przeczytałaś "U brzegów ...". :)
              • 2szarozielone Re: wątek o języku :) 22.04.09, 22:06
                No głównie dlatego chcę przeczytać :) "Gwałt na Melpomenie" też czytałam nie po
                to, żeby o współczesnych trendach w teatrze poczytać...
                Ale o jazzie kopalnym też się warto czegoś dowiedzieć. Pewne rzeczy się nie
                starzeją, a o innych warto wiedzieć, żeby zrozumieć, co się dzieje obecnie.
                To jak ze słuchaniem gawęd Ptaszyna Wróblewskiego :)
                • niski.oktan Re: wątek o języku :) 22.04.09, 22:19
                  Ptaszyn jest od Tyrmanda o pokolenie młodszy (raczej w upodobaniach niż
                  metrykalnie).
                  Oraz jako muzyk, głębiej rozumiejący, zasadniczo.
                  • 2szarozielone Re: wątek o języku :) 22.04.09, 22:24
                    No wiem - ale co z tego. I tak przyznałam, że raczej chodzi mi o język,
                    opowieść, osobowość Tyrmanda. Jak Ptaszyn snuje opowieści niektóre, to też mówi
                    często o muzyce, która nie jest mi bliska - a jednak lubię słuchać.
                    nie zawiodę się raczej ;)
                    • niski.oktan Re: wątek o języku :) 22.04.09, 22:31
                      Chciałem zwrócić uwagę na to, ze tam gdzie jazz zaczynał właściwie wypadać z orbity zainteresowań Tyrmanda, dla Ptaszyna dopiero zaczynało się dziać coś naprawdę ciekawego.

                      Ale że warto przeczytać Tyrmanda, tego jestem pewien. :)
                      • 2szarozielone Re: wątek o języku :) 22.04.09, 22:36
                        To to wiem mniej więcej - Ptaszyn całkiem otwarty jest - zreszta słyszałam go w
                        nietypowych składach na scenie :) I w audycjach też słychać. A Tyrmanda
                        przekartkowałam w księgarni.
                        a poza tym - nie jestem koneserką jazzu, znam się bardzo pobieżnie, nie wszystko
                        rozumiem i nie nastawiam się, że nowe światy odkryję. Skoro starych światów nie
                        ogarniam.
      • forumowicz_pospolity Re: wątek o języku :) 22.04.09, 20:44
        qw994 napisała:

        > Morel (nie "Morela", tak w ogóle) była, zdaje się, protoplastą Frykowskiej :)
        > Poważnie.
        >
        >
        o, i to jest ciekawe, moze w tym kierunku pojdzmy:)
        dodajcie jakichs szcegółow o tej Moreli:)
        • qw994 Re: wątek o języku :) 22.04.09, 20:47
          Kiedyś wpadł mi w ręce jakiś artykuł napisany przez Jerzego Urbana, gdzie, jako
          dyżurny satyr, rozpływał się nad talentami Frykowskiej. A potem było coś
          takiego, że nic dziwnego, skoro jej krewną była słynna Morel opisywana przez
          Tyrmanda :)
          • forumowicz_pospolity Re: wątek o języku :) 22.04.09, 20:56
            qw994 napisała:

            > Kiedyś wpadł mi w ręce jakiś artykuł napisany przez Jerzego Urbana, gdzie, jako
            > dyżurny satyr, rozpływał się nad talentami Frykowskiej. A potem było coś
            > takiego, że nic dziwnego, skoro jej krewną była słynna Morel opisywana przez
            > Tyrmanda :)
            >
            cytat
            z jednej strony


            Agnieszka Frykowska weszła do domu „Wielkiego Brata” nie tylko jako blond
            dziewczę z Łodzi. Nosi nazwisko, na które ludzie reagują pytaniem: „To z tych
            Frykowskich?”. O klanie Frykowskich było głośno już w 1945 roku.

            Pradziadek Agnieszki, Jan Frykowski był twórca potęgi i legendy rodu.
            Sfinansował kilka filmów, a jego częstymi gośćmi byli najwięksi aktorzy łódzcy i
            warszawscy. Jego syn, a dziadek Agnieszki, Wojciech Frykowski, to najsłynniejszy
            polski playboy lat 60. Ze związku Wojciecha i znanej z urody jego pierwszej żony
            Ewy (dziś mieszka we Francji i nosi nazwisko Morell) urodził się Bartek
            Frykowski, ojciec Agnieszki.
            • 2szarozielone Re: wątek o języku :) 22.04.09, 20:59
              Kurka wodna :) Się nie mogę doczekać jutrzejszej jazdy tramwajem :P Poczytam o
              Moreli :)
            • kadfael Re: wątek o języku :) 22.04.09, 21:48
              Jeszcze trzeba dodać wątek tragiczny. Obaj Frykowscy tragicznie
              skończyli.
    • kadfael Re: wątek o języku :) 22.04.09, 21:45
      A w ogóle świetnie się czyta Tyrmanda. Niesamowite klimaty.
    • funny_game Re: wątek o języku :) 23.04.09, 09:13
      A zauważyłaś, że jak się Morel np. puszczała, to "się puszczała", ale gdyby
      zdradzała/zdradzała jakieś ideały/grała w reklamie ;))), to by "się kurwiła"?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja