milleniusz 23.04.09, 12:02 Słyszeliście? W sumie to się już od dawna wykluwa, a na tę ustawę ja akurat czekam. :] Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
karka831 Re: (Nie) dadzą nam popalić? 23.04.09, 12:12 Wiele bym dała, aby ta ustawa jak najszybciej weszła w życie. Mam serdecznie dość biernego palenia i 'zapachu' fajek na ciuchach i włosach. I wkurza mnie fakt, że nie mogę się wybrać z koleżanką w ciąży do kawiarni czy pubu, bo wszędzie dym i smród. Choć jak paliłam - nie przeszkadzało mi to. :> Odpowiedz Link
milleniusz Re: (Nie) dadzą nam popalić? 23.04.09, 12:15 > Choć jak paliłam - nie przeszkadzało mi to. :> Tak, wiem. Mieszkałem przez wiele lat w "palącym" domu. Nawet sobie człowiek nie zdaje sprawy jak śmierdzi dymem. ;) Odpowiedz Link
zoofka Re: (Nie) dadzą nam popalić? 23.04.09, 14:27 z tego powodu nie pożyczam ubrań siostrze :) nawet jak płaszcz powisi u niej w szafie przez jeden dzień, to śmierdzi fajami. Odpowiedz Link
ursyda Re: (Nie) dadzą nam popalić? 23.04.09, 12:25 a mnie nawet jak kiedyś paliłam to przeszkadzało..:) Odpowiedz Link
asqe Re: (Nie) dadzą nam popalić? 23.04.09, 12:16 mnie sie tez zakaz podoba, chociaz jestem palaczka. przynajmniej po wizycie w klubie czy pubie nie smierdzi sie tak okrutnie i kac jakby mniejszy. no i zawsze sie palacze moga posocjalizowac przed pubem :) polecam. Odpowiedz Link
milleniusz Re: (Nie) dadzą nam popalić? 23.04.09, 12:18 No właśnie. A takie słyszałem opinie, że to zabije brytyjskie knajpy, etc, itd. A i mam dokładnie ten sam problem z głową, kiedy nie wiem, czy to od piwa, czy od fajek (sam nie palę w ogóle). :) Odpowiedz Link
karka831 Re: (Nie) dadzą nam popalić? 23.04.09, 12:18 asqe napisała: > i kac jakby mniejszy. Coś w tym jest. :> Kac po przepaleniu papierosami jest dużo, dużo gorszy. Odpowiedz Link
gate.of.delirium Kto pije i pali, ten nie ma robali... 23.04.09, 12:22 karka831 napisała: > asqe napisała: > > i kac jakby mniejszy. > > > Coś w tym jest. :> Kac po przepaleniu papierosami jest dużo, dużo > gorszy. Odpowiedz Link
karka831 Re: Kto pije i pali, ten nie ma robali... 23.04.09, 12:28 Tak mawiają nałogowcy, żeby się usprawiedliwić. :P Odpowiedz Link
gate.of.delirium Re: Kto pije i pali, ten nie ma robali... 23.04.09, 14:42 karka831 napisała: > Tak mawiają nałogowcy, żeby się usprawiedliwić. :P Akurat nałogowi usprawiedliwienie potrzebne... Jara i tyle. Odpowiedz Link
sundry Re: (Nie) dadzą nam popalić? 24.04.09, 11:56 Nawet jak się nie pali.Ja jak się budzę na kacu i poczuję zapach dymu z włosów,to zaraz mi niedobrze. Odpowiedz Link
lupus76 A ja życzyłbym sobie 23.04.09, 14:49 takiej ustawy w wersji nieco zliberalizowanej - znaczy, żeby w knajpach było można. Odpowiedz Link
myshorrek Re: (Nie) dadzą nam popalić? 23.04.09, 16:04 bardzo dobrze. choc sama popalam. nic mi sie jednak nie stanie, jak wyjde z fajka na zewnatrz. przynajmniej zmniejszy sie liczba wypalanych petow. podejrzewam, ze w duzym stopniu ma to temu sluzyc. moze jelopy przestana tez smrodzic na przystankach. szczyt egoizmu! zawsze takich opieprzam. :D Odpowiedz Link
trypel Re: (Nie) dadzą nam popalić? 23.04.09, 16:11 sam nie pale ale jestem coraz bardziej wkurwiony na ubezwłasnowolnienie jakiemu zaczynamy podlegać. Odpowiedz Link
milleniusz Re: (Nie) dadzą nam popalić? 23.04.09, 21:36 Pytanie jak definiować wolność. Moją wolność dym tytoniowy dość bezceremoniolnie narusza. Taką dobrą zgrubną regułą jest, że czyjaś wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innego. Odpowiedz Link
vandikia Re: (Nie) dadzą nam popalić? 23.04.09, 21:46 no ale w tym momencie Twoja wolność będzie kosztem ograniczenia wolnosci innego czlowieka :) ja nie rozumiem tej bezsensownej walki, ludzie rozumni potrafią się dogadac bez nakazow debilnych politykow no i ubaw po pachy jak w tefale dzis demonstrowali mierzenie odleglosci od budynkow .. palic bedzie mozna 10 m? od budynku, jak nie, to mandat 100zł.. smiech na sali, wole zeby pieniadze, ktore idą na straz miejską (najbardziej moicm zdaniem niepotrzebną sluzbę) poszly na remont dróg, na oddłużenie szpitali, na cokolwiek.. a tak bencwały będą rozdawać mandaciki licealistom palącym 9 i pół metra od klubu, ale do awanturującego się dresa nie podejdą.. życie Odpowiedz Link
trypel Re: (Nie) dadzą nam popalić? 24.04.09, 08:10 milleniusz napisał: > Pytanie jak definiować wolność. Moją wolność dym tytoniowy dość bezceremoniolni > e > narusza. Tylko widzisz - w przypadku knajp nikt Ci nie kaze tam chodzić. To mój wybór jesli otworze knajpe dla palaczy i jak Ci przeszkadza to nie wchodź. Tak powinno być. A już teraz tego zrobić nie moge. Odpowiedz Link
milleniusz Re: (Nie) dadzą nam popalić? 24.04.09, 10:55 No właśnie to praktycznie żaden wybór, bo większość knajp jest paląca. Możesz (znaczy ja mogę), albo godzić się z wdychaniem, albo siedzieć w domu. Teraz może nastąpi przegięcie w drugą stronę, no ale ja tak wolę. Odpowiedz Link
trypel Re: (Nie) dadzą nam popalić? 24.04.09, 12:54 czyli nastepny krok do zniewolenia :) bo wyobraź sobie że Ty otwierasz knajpę, masz gosci, super idzie i nagle przychodzi ktoś i mówi ze od jutra nie możesz stosować czosnku bo czosnek smierdzi. I tak to teraz wyglada - sprawy które powinien regulowac rynek sa narzucone z góry. Odpowiedz Link
cytrynka_ltd Re: (Nie) dadzą nam popalić? 24.04.09, 10:00 naszą wolność wyznacza wolność innych. a, palaczom wyjdzie to jeszcze na zdrowie. szczególnie nie tylko palaczom, bo tych akurat mi nie żal. trują się, to ich sprawa, ale nie wolno im truć innych poprzez jeszcze gorsze bierne palenie. amerykanie poprzez duży wzrost cen papierosów zaczęli dzwonić na infolinie, aby zasięgnąć radę, jak skończyć z tym nałogiem. palenie u nich bardzo spadło. najlepiej uderzyć po kieszeni. Odpowiedz Link
trypel Re: (Nie) dadzą nam popalić? 24.04.09, 10:02 sama piszesz że to ich sprawa - to po co podkreślasz że wyjdzie im to na zdrowie? Odpowiedz Link
milleniusz Re: (Nie) dadzą nam popalić? 23.04.09, 21:33 Ale o ile mnie Alzheimer nie myli, to miałaś rzucić, albo już byłaś w trakcie rzucania niedawno. Wróciło? :] Odpowiedz Link
baba_krk Re: (Nie) dadzą nam popalić? 24.04.09, 11:14 Jeszcze nie rzucałam. Planuję w tym roku, ale jeszcze nie teraz. Odpowiedz Link
gapuchna eee tam, i tak nie palę :) 23.04.09, 17:19 a na pociechę: www.youtube.com/watch?v=kvDMlk3kSYg (dziś mnie szurnęło na coś takiego :) Odpowiedz Link
vandikia Mogą mi skoczyć :) 23.04.09, 21:42 wielokrotnie w tego typu dyskucjach powtarzałam, że jak ktoś jest chamem, to go żadna ustawa nie zmieni, a ucierpią ci, którzy zachowują się normalnie i tyle wszystko zalezy od chęci, to tak jak z motocyklistami..dlaczego wymaga się tolerancji z jednej strony jednocześnie swojego przeciwnika gnębiąc? absurd. u mojego męża w pracy są np. kabiny dla palaczy ustawione na jednym piętrze, są małe na 8 osób, czasem palą po 12 osób naraz i ubranie w ogole nie smierdzi papierosami nie popieram palenia w pokojach, na korytarzach, ale w miejscach do tego przeznaczonych, czemu nie? mozna temat walkowac od nowa, ludzki pot jest dla mnie osobiscie bardziej dokuczliwy niz zapach papierosow, ale ustawy obowiązkowego mycia pach i uzywania antyperspirantu nikt sie chyba nie odwazy zaproponowac.. a warto by bylo i jeszcze.. argument zdrowotny mnie nie przekonuje, w normalnych warunkach dla osoby niepalącej bardziej szkodliwe bedzie tysiac innych rzeczy Odpowiedz Link
milleniusz Re: Mogą mi skoczyć :) 23.04.09, 21:59 vandikia napisała: > wielokrotnie w tego typu dyskucjach powtarzałam, że jak ktoś jest > chamem, to go żadna ustawa nie zmieni, a ucierpią ci, którzy > zachowują się normalnie i tyle > wszystko zalezy od chęci, to tak jak z motocyklistami..dlaczego > wymaga się tolerancji z jednej strony jednocześnie swojego > przeciwnika gnębiąc? absurd. To nie jest absurd. Raczej próba skłonienia ludzi by przestrzegali norm społecznych. A że normy ewoluują, no cóż. Zawsze można wybrać życie poza społeczeństwem. W sumie nie wszyscy muszą zejść z drzew. :) > u mojego męża w pracy są np. kabiny dla palaczy ustawione na jednym > piętrze, są małe na 8 osób, czasem palą po 12 osób naraz i ubranie w > ogole nie smierdzi papierosami > > nie popieram palenia w pokojach, na korytarzach, ale w miejscach do > tego przeznaczonych, czemu nie? No i tak będzie. Chodzi o to, żeby uwolnić, powtórzę UWOLNIĆ, strefę publiczną i pół-publiczną spod dyktatu palaczy. Przez strefę pół-publiczną rozumiem wszelkie wolnodostępne miejsca gdzie gromadzą się ludzie, w tym te prywatne. > mozna temat walkowac od nowa, ludzki pot jest dla mnie osobiscie > bardziej dokuczliwy niz zapach papierosow, ale ustawy obowiązkowego > mycia pach i uzywania antyperspirantu nikt sie chyba nie odwazy > zaproponowac.. a warto by bylo Jakby człowiek rodził się z petem w gębie, to może i palenia nikt by się nie ważył zakazać. Jednak się nie rodzi. > i jeszcze.. argument zdrowotny mnie nie przekonuje, w normalnych > warunkach dla osoby niepalącej bardziej szkodliwe bedzie tysiac > innych rzeczy Pieprzyć zdrowie. Jak ktoś chce się zabić, niech się zabije, ja jestem za dopuszczalnością eutanazji. Natomiast trudno mi się pogodzić z ingerencji w moją wolność osobistą przez palaczy. Odpowiedz Link
vandikia Re: Mogą mi skoczyć :) 23.04.09, 22:17 a jakie kryterium podziału przyjąłbyś ? kto out, kto in? a co to znaczy prywatne miejsca? w prywatnym miejscu, to sobie kazdy moze robic raczej co chce, tak? ee arg z urodzeniem z petem - nie przemawia ani ani:) no, a założmy mnie (choc tak nie jest) przeszkadza ingerencja osób w moje zycie - w momencie gdy nikomu nie szkodzę, nikogo nie zabijam, nikomu nie kradnę.. czemu ktoś ma mi rozkazywać palenie 10 metrow od budynku, gdy chcę palic metr od? w konstytucji mam zagwarantowaną wolność osobistą, a nie obóz koncentracyjny i tak jak pisalam, wszystko roznija się o osoby nie umiejące się dostosować wiesz, ja mam w pracy kolegę, który je często chińczyka w pokoju (pisalam zresztą o tym kiedys :)) , mimo ze kuchnia jest obok.. pokoju nie da się dowietrzyć przez kilka godzin, śmierdzi wszystko, a ja mam odruch wymiotny.. przez ponad rok rozmowy nic nie dawały.. wyobraź sobie sytuację, że zapalam papierosa przy biurku, tak jak on je przy biurku chińczyka.. leciałyby argumenty o zdrowiu, ze uhuhuhuhuhuhuhuh .. naprawdę moim zdaniem menda zostanie mendą i tyle a restauracjach pomysl jest poroniony, są na szczescie dobre knajpy, gdzie jest przygotowana strefa i dla palących i dla niepalących i jedni drugim nie szkodzą w niczym.. powiem więcej, nawet jako palacz jak siedzę w strefie dla palących, do przy systeach odświeżania (wyciągi, nie wiem co jeszcze) nie czuję się przepalona, okopcona.. przeciez większosc nie lubi czuc dymu po papierosie bez wzgledu na to czy pali czy nie, dym w ubraniach przeszkadza.. kiedys mama zaproponowala mi palenie w wc, tak zeby tata nie widzial.. po jednym papierosie do prania byly wszystkie ciuchy, wlosy do mycia.. to tylko kolejny przyklad tego, ze normalni ludzie nie marzą o tym, zeby pachniec popiołą, jak się komus chce to papierosow nie bedzie czuc, albo bedzie w niewielkim stopniu.. a najbardziej mnie wq.. ze się zbliza, a czesiowo juz wszedl czas kampanii i jak grzyby po deszczu będą teraz "medialne" tematy wychodzic, a ludzie będą to łykac i się emocjonować.. no coz moze i tak musi byc.. ja się udzielilam w dyskusji i czekam na rozwoj wypadkow, zeby się w zasadzie pośmiac .. wyobrazam juz sobie jak przekupy będą krzykiem donosic na palaczy, gdy juz oficjalnie nie bedzie mozna :))) Odpowiedz Link
milleniusz Re: Mogą mi skoczyć :) 23.04.09, 22:33 Właśnie ustawa antynikotynowa to jest polityczna bomba. Wszyscy podchodzą do tego jak do jeża, bo to jest parę milionów głosów. Nawet się dziwię, że to teraz jest podnoszone, ale pewnie dlatego, że ją promują wszystkie partie, przynajmniej te liczące się, a więc właśnie ta sprawa nie będzie rozgrywana w kampanii. Prywatny teren - ok, można sobie robić co się chce (z jakimśtam przybliżeniem, bo mordować się też nie można). Na zamkniętej imprezie można robić co się chce. Ale jeśli impreza jest otwarta, to prywatny teren traci swój prywatny charakter. Ja też mam w konstytucji zagwarantowaną wolność, nienaruszalność cielesną i to że nikt nie będzie nastawał na moje zdrowie. Może to egoistyczne, ale wydaje mi się, że moje wolności stoją wyżej od Twoich. Oczywiście nadal możesz się truć. Ale nie truj innych, o ile nie wyrażają na to zgody. :) Ja generalnie staram się być umiarkowany i o jakiśtam dymek nie robię scen. Ale są miejsca, gdzie dym jest tak wszechobecny, że wręcz dusi. A co do 10 metrów - to taki sam przepis jak z parkowaniem 10 m od skrzyżowania. Jest on dość często łamany, co skutkuje tym, że nie widać ludzi wchodzących na przejścia i samochodów wyjeżdząjących z poprzecznych ulic. Ale czy to znaczy, że tego przepisu miałoby nie być? Zobaczymy w jakiej formie ta ustawa wjedzie w życie. Jestem jednak głęboko przekonany, że jest potrzebna. Cywilizacja, czy tam społeczeństwo coś nam daje, jednocześnie coś nam zabiera. Coś co uznaje, że nie służy jego rozwojowi. Odpowiedz Link
vandikia Re: Mogą mi skoczyć :) 24.04.09, 09:51 milleniusz napisał: > Ale jeśli impreza jest otwarta, to prywatny teren traci swój prywatny charakter nie podpiszę się.. :) cały czas to prywatne miejsce, tyle że z goścmi..no chyba ze mowimy o dwoch innych rzeczach > Ale nie truj innych, o ile nie wyrażają na to zgody. :) nie czytasz ze zrozumieniem, bo jakbys czytał to tego tekstu bys nie wstawil, wyczytalbys go z moich wczesniejszych wypocin jak dla mnie moze byc i państwo policyjne naprawdę, ja swoją wolność sobie i tak zachowam Odpowiedz Link
milleniusz Re: Mogą mi skoczyć :) 24.04.09, 10:53 > nie czytasz ze zrozumieniem, bo jakbys czytał to tego tekstu bys nie > wstawil, wyczytalbys go z moich wczesniejszych wypocin Czytam, czytam. Chyba. Ja rozumiem, że czujesz się z tym źle, bo Ty paląc zwracasz uwagę na innych. Ale sęk w tym, że miliony pozostałych palaczy mają nas w dupie. > jak dla mnie moze byc i państwo policyjne naprawdę, ja swoją wolność > sobie i tak zachowam O nie, państwo policyjne bym zwalczał. :P Odpowiedz Link
menk.a Re: Mogą mi skoczyć :) 24.04.09, 11:10 milleniusz napisał: > O nie, państwo policyjne bym zwalczał. :P Zespół wespół ze mną. Na barykady :P Odpowiedz Link
gate.of.delirium Re: Mogą mi skoczyć :) 24.04.09, 11:51 menk.a napisała: > Zespół wespół ze mną. Na barykady :P A będziesz robić za Nike ? Odpowiedz Link
menk.a Re: Mogą mi skoczyć :) 24.04.09, 12:19 gate.of.delirium napisał: > menk.a napisała: > > Zespół wespół ze mną. Na barykady :P > > A będziesz robić za Nike ? Tak, będę gołą piersią, piersiami bronić ideałów.:P Odpowiedz Link
milleniusz Re: Mogą mi skoczyć :) 24.04.09, 12:35 > Zespół wespół ze mną. Na barykady :P Tak jest! Ja to bym jeszcze spalił radiokomitet jakiś. Z braku laku, ostatecznie, może być pewna Wieża Babel, ostatnio opanowana przez faszystów. Odpowiedz Link
menk.a Re: Mogą mi skoczyć :) 24.04.09, 12:59 W sumie, by wyglądać groźniej, możemy wypalać jakieś stare baraki. :P Odpowiedz Link
cytrynka_ltd śmiesza mnie te strefy na ulicach 24.04.09, 10:03 dla palaczy i niepalących. nie pamiętam w jakim mieście wymyślono, że 1,5 metra od ściany na deptaku nie można palić:))) a, wiatru nie ma i rozchodzenia się dymu? Odpowiedz Link
trypel Re: śmiesza mnie te strefy na ulicach 24.04.09, 11:09 i może za pomocą przepisów uregulowac puszczanie bąków i dbanie o higiene osobistą bo mi nieraz bardziej przeszkadza smród niemytego ciała niż papieros. Odpowiedz Link
gate.of.delirium Ciekaw jestem kiedy czosnkożercy i wiatroroby... 24.04.09, 11:21 milleniusz napisał: W sumie to się już od > dawna wykluwa, a na tę ustawę ja akurat czekam. :] ...zaprzestaną terroryzować ludzi w przestrzeni publicznej ? Za "cichacza zjadliwego" w tramwaju wlepiałbym 500 PLN od ręki... Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: (Nie) dadzą nam popalić? 24.04.09, 11:23 Ja jestem za zakazem palenia; nie lubię siedzieć w dymie, a jak przychodzę do domu z knajpy to ciuchy mam przesiąknięte dymem papierochów :/ Odpowiedz Link
milleniusz Re: (Nie) dadzą nam popalić? 24.04.09, 11:28 No bo to właśnie taki wybór teraz mamy. Niby są te strefy dla palących, ale tak naprawdę, jeśli nie palisz i dym ci przeszkadza, to masz wybór albo się z tym pogodzić, albo siedzieć w domu. Piękna wolność, k----. A oni mi tam piszą, że to narusza ich wolność, bo nie będą mogli ograniczać mojej. Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: (Nie) dadzą nam popalić? 24.04.09, 11:44 Dym w sumie mało strefy uznaje, bo to zwykle nie są oddzielne pomieszczenia, więc się beztrosko przemieszcza, ignorując umowne granice. Najgorzej jak ktoś się z papierosem pcha do windy :/ Odpowiedz Link
gate.of.delirium Zapal sobie w każde święta 24.04.09, 12:06 fiedor.wrzuta.pl/audio/2haMm1hzsC9/elektryczne_gitary_-_nie_pij_piotrek Odpowiedz Link