catthe
24.04.09, 20:54
Wydarła się na mnie i kazała zająć swoim psem i cytuję: "podcierać
mu dupę" za to, że zwróciłam jej uwagę, że nie powinna zostawiać
dziecka samego w samochodzie.
Państwo sobie poszli do restauracji a dziecko zostawili w foteliku w
samochodzie. Nie wiem ile czasu tam było ale ja widziałam je tam
przez 15 minut.
Pani była oburzona, że weszłam do tej restauracji pytając czyje to
dziecko. No przerwałam im jedzenie i pogawędkę no.
Jest już ciemno, dziecko się obudziło a ta dziwka twierdzi, że
obserwowała je z okna restauracji. Nawet by przeciez nie zobaczyła
czy się obudziło czy płacze czy co.
Poza tym co to w ogóle za moda?? Żeby samemu jeść i się towarzysko
rozrywać a dziecko zostawiać w samochodzie?
I jeszcze mi mówi, że ja histeryzuje!