justysialek
27.04.09, 10:46
Wróciłam do domu po 3 tygodniach.
Wszystkie kwiatki nie żyją, pranie nie ruszone, na koszu na bieliznę
nadal leży brudna zmiana pościeli (sama ją tam zostawiłam przed
wyjazdem), w lodówce nie tylko nie ma ani jednego warzywa czy owocu
ale nawet keczupu (co już mnie zdziwiło). Nie ma też śmietanki do
kawy, mleko wyrzuciłam (nie wylałam) do ubikacji.
Na śniadanie zjadłam parówki ze słoiczka, musztarda chyba się
zepsuła, bo dziwnie smakuje.
Nie mam czym nakarmić świnki ;(
Do sklepu będę musiała iść na 2 tury, bo nie mogę na razie dźwigać
;-/
...ale odkurzył ;))