pod rządami faceta

27.04.09, 10:46
Wróciłam do domu po 3 tygodniach.
Wszystkie kwiatki nie żyją, pranie nie ruszone, na koszu na bieliznę
nadal leży brudna zmiana pościeli (sama ją tam zostawiłam przed
wyjazdem), w lodówce nie tylko nie ma ani jednego warzywa czy owocu
ale nawet keczupu (co już mnie zdziwiło). Nie ma też śmietanki do
kawy, mleko wyrzuciłam (nie wylałam) do ubikacji.
Na śniadanie zjadłam parówki ze słoiczka, musztarda chyba się
zepsuła, bo dziwnie smakuje.
Nie mam czym nakarmić świnki ;(
Do sklepu będę musiała iść na 2 tury, bo nie mogę na razie dźwigać
;-/

...ale odkurzył ;))
    • gapuchna Re: pod rządami faceta 27.04.09, 10:54
      Justyś, to jak żeś ty go wychowała!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Normalnie wstyd dla ciebie!
      :D
      • justysialek Re: pod rządami faceta 27.04.09, 11:02
        Brak keczupu utwierdza mnie w przekonaniu, że on chyba chory.
    • trypel Re: pod rządami faceta 27.04.09, 10:56
      no widzisz.
      W ten sposób zobaczyłaś ile rzeczy które robisz w domu robisz tylko
      dla siebie bo nam do szczescia potrzebne nie są :D
      • puszysta_gimnazjalistka Re: pod rządami faceta 27.04.09, 11:13
        Zawsze mnie u kobiet dziwi to niepodważalne przekonanie, że rzeczy, które robią
        dla domu są niezbędne i konieczne :)
      • justysialek Re: pod rządami faceta 27.04.09, 11:15
        No oczywiście, że ja to wiem! ;) Już wcześniej wiedziałam, że świnek
        karmić nie trzeba - sama coś sobie upoluje. Witaminy też są
        człowiekowi nie potrzebne, tylko koncerny famraceutyczne wmawiają
        nam co innego. A reszta to juz w ogóle babskie wymysły ;D
        • trypel Re: pod rządami faceta 27.04.09, 11:17
          dodam tylko ze nie widziałem żeby ktos w lesie kwiatki podlewał. One sobie same
          radzą. Wiec po cholera podlewac w domu - najsliniejsze przeżyją ;P
          a witaminę to można łyknąc z rana i spokój z jakimis owocami
        • justysialek Re: pod rządami faceta 27.04.09, 11:18
          Przepraszam za błąd, ale gadałam przez telefon w trakcie pisania
          postu.
    • funny_game Re: pod rządami faceta 27.04.09, 11:02
      Moja droga.
      Jakem onegdaj wróciła z podróży po Śląsku, to zastałam nowych mieszkańców w
      postaci kolegi, co się "rozwiódł" i jego kolegi, co za mocno ten rozwód opijał.
      Ale M. twierdził, że oni dopiero co przyszli.
    • i.nes Re: pod rządami faceta 27.04.09, 11:03
      przejdź się jeszcze ze 3 razy po mieszkaniu, to może odkryjesz jakieś
      inteligentne formy życia - na przykład w kubku z ex-herbatą :D
    • justysialek przed chwilą zadzonił 27.04.09, 11:22
      - Nie ma nic do jedzenia w domu... na obiad też nic nie ma. (ja)
      - No wiem. Tylko nie dźwigaj. Powiedz mi co, to ja kupię po drodze.

      ...wraca około 18-tej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja