Dur(n)a lex sed lex...

28.04.09, 09:29
"Do sądu za 2 grosze
Machina ruszyła. Urząd Kontroli Skarbowej wezwał na półtoragodzinne
przesłuchanie. Potem sporządził pięciostronicowy akt oskarżenia.
Październik 2008 roku. Do kiosku w centrum Łodzi przychodzi
referendarz z Urzędu Kontroli Skarbowej. Udaje studenta i prosi o
skserowanie legitymacji. Płaci 30 groszy. Odchodzi. Po kilku
minutach wraca z panią inspektor. Również z UKS. Proszą o paragon
fiskalny za usługę. Nie dostają. Fiskus traci 7 proc. od 30 gr -
czyli 2 grosze. Zaczyna się postępowanie karnoskarbowe.
Emerytka Ewa Stokowska nie miała jak nabić usługi ksero na kasę.
Działało ono w kiosku dosłownie od kilku dni [...]

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6547847,Do_sadu_za_2_grosze.html

Ufff ! Pani Ewa Stokowska ma wielkie szczęście, że została zniesiona
kara śmierci...
    • gapuchna Re: Dur(n)a lex sed lex... 28.04.09, 09:51
      Chyba za duzo w kompie siedzę, bo przeczytałam: duralex :)
      • menk.a Re: Dur(n)a lex sed lex... 28.04.09, 10:03
        Durex. :P
        • gapuchna Re: Dur(n)a lex sed lex... 28.04.09, 10:06
          nie... no ja chyba tak nobliwiej, po gospodarsku, co? :DDD

          Cześć Menuśka - co słychać siostrzyczko :)))
          • menk.a Re: Dur(n)a lex sed lex... 29.04.09, 08:40
            U mnie po staremu: górki i dołki. ;))))))))

            Kiedy najeżdżasz wawę?:P
        • gate.of.delirium Re: Dur(n)a lex sed lex... 28.04.09, 10:09
          menk.a napisała:

          > Durex. :P
          Durex za 2 grosze ? To chyba Made in China... nie polecam :(
          • llatarnik Re: Dur(n)a lex sed lex... 28.04.09, 23:25
            Uwzględniając pewne różnice antropologiczne, chińskie durexy są za małe...
            • menk.a Re: Dur(n)a lex sed lex... 29.04.09, 08:43
              I dlatego mogłyby kosztować 2 grosze. :D
    • zoofka Re: Dur(n)a lex sed lex... 28.04.09, 19:45
      durex, sex :)
      ja zdecydowanie powinnam się leczyć bo oba te słowa zauważyłam
      • gate.of.delirium Re: Dur(n)a lex sed lex... 29.04.09, 07:43
        zoofka napisała:

        > durex, sex :)
        > ja zdecydowanie powinnam się leczyć bo oba te słowa zauważyłam
        Leczyć ?! Nieee, hydraulik albo somsiad wystarczy...
    • bertrada Re: Dur(n)a lex sed lex... 29.04.09, 07:58
      Pewnie się pani nie opłaciła komu trzeba albo ktoś dybie na ten jej kiosk. ;D
    • trypel Re: Dur(n)a lex sed lex... 29.04.09, 08:08
      gate.of.delirium napisał:

      >
      > Emerytka Ewa Stokowska nie miała jak nabić usługi ksero na kasę.
      > Działało ono w kiosku dosłownie od kilku dni [...]


      A jakie to ma znaczenie? Nie powinna oferować usługi jesli nie była
      do niej przygotowana.
      I dotyczy to tak samo emerytki jak i każdego innego. Rozumiem że
      podkreślenie że była to emerytka miało wywołać współczucie że kasa
      fiskalna dla emerytki to zbyt trudny temat?
      • gate.of.delirium Masz rację... 29.04.09, 09:03
        trypel napisał:

        Rozumiem że
        > podkreślenie że była to emerytka miało wywołać współczucie że kasa
        > fiskalna dla emerytki to zbyt trudny temat?
        ...proponuję "podkreślić" tą biznesmenkę w rejestrach skazanych i
        dłużników. Mozna jej jeszcze za ten przekręt odebrać paszport i
        ustanowić kuratora...
        Czekam na dalsze propozycje :(((
      • sundry Re: Dur(n)a lex sed lex... 29.04.09, 10:08
        To nie emerytka oferowała usługę,tylko jej szef.Jasne,mogła odmówić
        wykonania polecenia niezgodnego z prawem,ale gdzie by znalazła
        pracę,jak by ją szef zwolnił?Świat nie jest czarno-biały.
Pełna wersja