gate.of.delirium
28.04.09, 09:29
"Do sądu za 2 grosze
Machina ruszyła. Urząd Kontroli Skarbowej wezwał na półtoragodzinne
przesłuchanie. Potem sporządził pięciostronicowy akt oskarżenia.
Październik 2008 roku. Do kiosku w centrum Łodzi przychodzi
referendarz z Urzędu Kontroli Skarbowej. Udaje studenta i prosi o
skserowanie legitymacji. Płaci 30 groszy. Odchodzi. Po kilku
minutach wraca z panią inspektor. Również z UKS. Proszą o paragon
fiskalny za usługę. Nie dostają. Fiskus traci 7 proc. od 30 gr -
czyli 2 grosze. Zaczyna się postępowanie karnoskarbowe.
Emerytka Ewa Stokowska nie miała jak nabić usługi ksero na kasę.
Działało ono w kiosku dosłownie od kilku dni [...]
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6547847,Do_sadu_za_2_grosze.html
Ufff ! Pani Ewa Stokowska ma wielkie szczęście, że została zniesiona
kara śmierci...