Potrafilibyście żyć w raju ?

29.04.09, 20:50
Nie musicie pracować (wszystkich dóbr dostarczają samonaprawiające się
automaty), martwić się o jedzenie, dom. Nie trzeba za niczym gonić, można
spokojnie przenieść się w dowolne miejsce na Ziemi, masz (lub nie masz - wedle
gustu) kochaną rodzinę/dzieci, nie musisz martwić się o ich przyszłość bo ona
jest jasna i pewna. Żyje się długo w dobrym zdrowi (zaawansowane, samouczące
się automaty medyczne). Państwa są umowne ( surowce służą wszystkim), pojęcia
biedy czy bezrobocia są odległą przeszłością. Świat potrzebuje jedynie garstki
osób do rozwiązywania bieżących problemów i nadzoru nad automatami. Ma się
czas na wszystko.

Dalibyście radę w takim świecie ? Byłoby idealnie czy czegoś by brakowało -
np. walki o dominację ?
    • forumowicz_pospolity Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 20:53
      nie byłoby sie jak realizować w dojrzałym sensie słowa
      tzn pokonywać barier, przeciwnosci, sprawdzac co sie jest wart,
      testować charakter

      życie to walka, z przerwami na odpoczynek
      maksymalny błogostan by szkodził, mi przynajmniej
      • silic Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 20:59
        Mógłbyś się testować odrzucając pomoc automatów, mógłbyś robić wszystko sam,
        mógłbyś doskonalić np. kopniaka z półobrotu przez całe życie albo ćwiczyć kyudo
        każdego poranka.
        Mógłbyś też wymyślać lepsze automaty albo spędzać czas na polepszaniu (jeśli się
        da) życia reszty ludzi.
        • forumowicz_pospolity Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 23:18
          silic napisał:

          > Mógłbyś się testować odrzucając pomoc automatów, mógłbyś robić wszystko sam,
          > mógłbyś doskonalić np. kopniaka z półobrotu przez całe życie albo ćwiczyć kyudo
          > każdego poranka.

          ćwiczyć to moge i teraz
          ale np meczyk własnie obejrzałem, na wysokim poziomie, genialni ludzie z różnych
          stron świata grali, wszyscy motywowani kasą i checią
          lepszego życia, gdybysmy zyli w raju to gdzie bym taki mecz obejrzał?
          nikt by nie miał silnej motywacji żeby osiągnąc perfekcję w czymś
          takim jak futbol

          podobnie mogłoby byc np z pianistami, pisarzami itd

          > Mógłbyś też wymyślać lepsze automaty albo spędzać czas na polepszaniu (jeśli si
          > ę
          > da) życia reszty ludzi.
          >
          • lacido Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 23:19
            a niby dlaczego w raju nie mógłbyś oglądać takiego meczu?
            • forumowicz_pospolity Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 23:28

              lacido napisała:

              > a niby dlaczego w raju nie mógłbyś oglądać takiego meczu?

              żeby dojsc do takiego poziomu jaki jest w tyc meczach potrzeba naprawde silnej
              motywacji, wyrzeczeń i poświęcenia życia - w raju gdzie przyszłosc kazdego jest
              jasna i świetlana a dobra ogólnodostepne nikt by nie doszedł do takiego poziomu,
              wolałby lezec
              w słoneczku pod chałupą lub gdzies indziej
              • lacido Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 23:30
                wcale nie, tylko nie grałoby się wtedy dla kasy tylko żeby wygrać, żeby być
                najlepszym itp :) jak ktoś potrafi dobrze grać to będzie to robił bez względu na
                kasę i chyba największa kasa nie jest w stanie rozwinąć kogoś bez wrodzonego
                talentu :)
                • forumowicz_pospolity Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 23:48
                  lacido napisała:

                  > wcale nie, tylko nie grałoby się wtedy dla kasy tylko żeby wygrać, żeby być
                  > najlepszym itp :)

                  samo "bycie najlepszym" jest pustosłowiem jesli nie idzie za tym konkretna
                  gratyfikacja, najlepsi zawodowcy muszą zarabiać jak najlepiej żeby podnosic swój
                  zawód poptrzez trud i znój na poziom niedostepny zwykłym smiertelnikom i aby ci
                  w niemym podziwie chcieli ich oglądac

                  o samo "bycie najlepszym" to mozna pokopać z kumplami na podwórku,
                  tylko kto to by chciał oglądać?

                  jak ktoś potrafi dobrze grać to będzie to robił bez względu n
                  > a
                  > kasę i chyba największa kasa nie jest w stanie rozwinąć kogoś bez wrodzonego
                  > talentu :)

                  oczywiscie ze nie jest w stanie ale kasy jest mało a talentów dużo
                  i tylko ci którzy do talentu dołożą ostry wysiłek i beda mieli troche szczescia
                  beda spełnieni


                  mocną utopię ob.Silic obmyslił
                  • lacido Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 23:50
                    nie nie nie
                    gra dla samej przyjemności grania tez jest przyjemna :)
                    • forumowicz_pospolity Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 23:57
                      lacido napisała:

                      > nie nie nie
                      > gra dla samej przyjemności grania tez jest przyjemna :)

                      oczywiscie, dlatego jutro zamierzam pograć
                      ale żeby grę wyniesc ponad przecietnosc potrzeba miec jakis inny bodziec niz
                      samą przyjemność
                      • lacido Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:01
                        zapominasz że to byłby raj :) każdy czułby się ponadprzeciętny jeśli by tego
                        chciał :)))
                        • forumowicz_pospolity Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:03
                          lacido napisała:

                          > zapominasz że to byłby raj :) każdy czułby się ponadprzeciętny jeśli by tego
                          > chciał :)))

                          ee to i teraz se można tak myslec, po co nam raj?:)
                          • lacido Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:10
                            właśnie po to, żeby każdy mógł być jaki chce i mieć co che bez wysiłku ot tak bo
                            mu się należy jak psu buda :)
                            • forumowicz_pospolity Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:27
                              lacido napisała:

                              > właśnie po to, żeby każdy mógł być jaki chce i mieć co che bez wysiłku ot tak b
                              > o
                              > mu się należy jak psu buda :)

                              to były załozenia komunistyczne ale padły w zderzeniu z niedoskonałą
                              natura ludzką:)

                              żeby załozyć raj na ziemi trza by wpierw piekło z człowieka wyrugować
                              ale to też utopia:)
                              • lacido Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:29
                                hmmmmmmmm

                                nie rozważamy czy to jest możliwe, tylko kto by chciał tak żyć :)
                                • forumowicz_pospolity Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:34
                                  lacido napisała:

                                  > hmmmmmmmm
                                  >
                                  > nie rozważamy czy to jest możliwe, tylko kto by chciał tak żyć :)

                                  hmmmmmmmmmmm
                                  nie kto by chciał tylko kto by potrafił:)
                                  • lacido Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 11:15
                                    czepiasz się szczegółów ;)
                                    • forumowicz_pospolity Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 16:52

                                      lacido napisała:

                                      > czepiasz się szczegółów ;)

                                      to są szczegóły w których tkwi diabeł:)
                      • silic Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:06
                        > ale żeby grę wyniesc ponad przecietnosc potrzeba miec jakis inny bodziec niz
                        > samą przyjemność

                        Chęć. To naprawdę wiele. Jeszcze talent. Dużo woli zwycięstwa i bycia lepszym
                        lub samodoskonalenia. To powinno wystarczyć. Myslisz, że np. Justyna Kowalczyk
                        na ostatnich kilometrach przegania rywalki chęcią zysku czy determinacją i wolą
                        zwycięstwa ?
                        • forumowicz_pospolity Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:33
                          silic napisał:

                          > > ale żeby grę wyniesc ponad przecietnosc potrzeba miec jakis inny bodziec
                          > niz
                          > > samą przyjemność
                          >
                          > Chęć. To naprawdę wiele. Jeszcze talent. Dużo woli zwycięstwa i bycia lepszym
                          > lub samodoskonalenia. To powinno wystarczyć. Myslisz, że np. Justyna Kowalczyk
                          > na ostatnich kilometrach przegania rywalki chęcią zysku czy determinacją i wolą
                          > zwycięstwa ?
                          >

                          jakoś się bronisz rękami i nogami przed uznaniem pieniadza jako jednego ze
                          zródeł motywacji zawodowego sportu

                          wiem że jak biegnie na ostatnich metrach to wtedy gra w niej dusza
                          rasowej sportsmenki ale jest tez czas poza zawodami i wtedy potrzebna jest kasa,
                          na jedzenie, odzywki, sprzet, trenera, obozy, na stypendium aby mogła sie
                          bieganiu całkowicie poswiecic a nie
                          rozdrabniac sie

                          no i trenuje i trenuje zeby zdobyc medal olimpijski a jak zdobedzie
                          to bedzie miała emeryture dozywotnia i zabezpieczony byt

                          pomysl o tym albo poczytaj troche wywiadów ze sportowcami co ich napedza i czy
                          leją na kase ciepłym moczem
                          • silic Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:50
                            Nie bronię się rękami i nogami tylko zupełnie o czym innym rozmawiamy. Jasne, że
                            pieniądze są potrzebne ale czy gdyby wspomniana pani Kowalczyk miała zapewnione
                            pieniądze i nie musiałaby ich zarabiać ze startów, premii i zdobytych medali to
                            myslisz, że nie startowałaby ? Ja uważam że biegałaby dalej i dalej chciałaby
                            zdobywać medale.
                            Podobnie w tym moim raju można by było oglądać takie mecze jak dzis bo zawodnicy
                            nie musieliby mysleć o pieniądzach, mogli by tylko skupiać się na grze.
                            • forumowicz_pospolity Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 16:59
                              silic napisał:

                              > Nie bronię się rękami i nogami tylko zupełnie o czym innym rozmawiamy. Jasne, ż
                              > e
                              > pieniądze są potrzebne ale czy gdyby wspomniana pani Kowalczyk miała zapewnione
                              > pieniądze i nie musiałaby ich zarabiać ze startów, premii i zdobytych medali to
                              > myslisz, że nie startowałaby ? Ja uważam że biegałaby dalej i dalej chciałaby
                              > zdobywać medale.
                              > Podobnie w tym moim raju można by było oglądać takie mecze jak dzis bo zawodnic
                              > y
                              > nie musieliby mysleć o pieniądzach, mogli by tylko skupiać się na grze.
                              >

                              ale nie mieliby motywacji zeby byc najlepszymi, poziom rywalizacji byłby
                              żenujący i pewnie nikt by tego nie chciał oglądać

                              żeby poziom był wysoki czyli taki jakiego oczekuje widz i za jaki płaci to piłkarz
                              trenuje na granicy swoich mozliwosci, poswieca sie całkowicie profesji, ryzykuje
                              zdrowie w pózniejszym zyciu wskutek obciazen treningowych

                              czy gdyby miał zabezpieczony byt a wokól nonstop swieciło słonce to by sie az
                              tak poniewierał?

                              raj tak rozumiany dorżnąłby w ludziach ambicję czyli to co wywlekło
                              człowieka z jaskini
                  • silic Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:02
                    > samo "bycie najlepszym" jest pustosłowiem jesli nie idzie za tym konkretna
                    > gratyfikacja, najlepsi zawodowcy muszą zarabiać jak najlepiej żeby podnosic swój
                    > zawód poptrzez trud i znój na poziom niedostepny zwykłym smiertelnikom i aby ci
                    > w niemym podziwie chcieli ich oglądac

                    Wybacz, ale pieprzysz wasć.
                    Słowo "zawodowcy" powinienes był zmienić na "zawodnicy". Rywalizacja jest dla
                    samej rywalizacji, dla zwycięstwa i doskonałosci. Oczywiscie, że teraz w wielu
                    miejscach szmal zostawia dużo smrodu ale to nie znaczy że tak jest zawsze i
                    wszędzie. Zawodnicy podnoszą swój poziom żeby być lepszymi - pomijam idiotów
                    którym zera na koncie zastępują mózgi. Myslisz, że taki Kusociński biegał tylko
                    dla kasy ? A Polacy w Montrealu grali z ZSRR o premie ?

                    > o samo "bycie najlepszym" to mozna pokopać z kumplami na podwórku,
                    > tylko kto to by chciał oglądać?

                    Sporo osób by się znalazło. Patrz choćby NCAA w USA. Zresztą - Henry, Messi,
                    Żelik, Giggs czy Rooney też grali na takim boisku. I jakos ich oglądają. Zresztą
                    - z kumplami na boisku to zawsze grało się dla zwycięstwa, nigdy dla pieniędzy i
                    jak zapewne wiesz często gryzło się parkiet/boisko byle tylko wygrać.
                    • forumowicz_pospolity Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:23
                      silic napisał:

                      > > samo "bycie najlepszym" jest pustosłowiem jesli nie idzie za tym konkretn
                      > a
                      > > gratyfikacja, najlepsi zawodowcy muszą zarabiać jak najlepiej żeby podnos
                      > ic swój
                      > > zawód poptrzez trud i znój na poziom niedostepny zwykłym smiertelnikom i
                      > aby ci
                      > > w niemym podziwie chcieli ich oglądac
                      >
                      > Wybacz, ale pieprzysz wasć.
                      > Słowo "zawodowcy" powinienes był zmienić na "zawodnicy". Rywalizacja jest dla
                      > samej rywalizacji, dla zwycięstwa i doskonałosci.

                      niestety nie żyjemy jeszcze w tytułowym raju więc się nie zgodzę
                      z tak naiwnym dziewczęcym myśleniem, tym bardziej ze tematyka jest mi znana
                      bliżej niż dalej

                      Oczywiscie, że teraz w wielu
                      > miejscach szmal zostawia dużo smrodu ale to nie znaczy że tak jest zawsze i
                      > wszędzie.

                      dlaczego od razu smrodu?
                      zawodowcy wykonują swoją robotę na gigantycznym poziomie,miliony chcą tą oglądać
                      i płacić za to wiec nalezy im sie jak psu buda

                      tak samo jak wybitnym prawnikom kardiologom architektom

                      Zawodnicy podnoszą swój poziom żeby być lepszymi - pomijam idiotów
                      > którym zera na koncie zastępują mózgi. Myslisz, że taki Kusociński biegał tylko
                      > dla kasy ?

                      nie twierdze ze biegał tylko dla kasy ale kasa tudzież sława przeliczalna na
                      kase lub inne dobra musiała go w staraniach biegowych wspierac
                      i nie wyklucza to bynajmniej szlifowania charakteru poprzez ciezki trening i
                      dązenia do doskonałosci


                      A Polacy w Montrealu grali z ZSRR o premie ?

                      też
                      o mołojecką sławę i wielu z nich dzieki tej sławie dziś
                      zarabia dobre pieniadze bo ma nazwisko

                      >
                      > > o samo "bycie najlepszym" to mozna pokopać z kumplami na podwórku,
                      > > tylko kto to by chciał oglądać?
                      >
                      > Sporo osób by się znalazło. Patrz choćby NCAA w USA.

                      ale przecież to jest dobry poziom, regularne treningi,pewnie dodatkowe stypendia
                      sportowe, przedsionek NBA dla tych co beda najlepsi
                      wiec
                      o czym tu jest mowa?

                      Zresztą - Henry, Messi,
                      > Żelik, Giggs czy Rooney też grali na takim boisku. I jakos ich oglądają.

                      to teraz , jak są mistrzami w swoim fachu

                      Zreszt
                      > ą
                      > - z kumplami na boisku to zawsze grało się dla zwycięstwa, nigdy dla pieniędzy
                      > i
                      > jak zapewne wiesz często gryzło się parkiet/boisko byle tylko wygrać.
                      >

                      nie rozumiemy sie za bardzo a ja nie mam ochoty wdawac sie w nocne dysputy
                      zawieszone w dosc jałowych ramach racjonalnych

                      wiem ze na amatorskim poziomie nie gra sie dla pieniedzy, wiem ze gra sie
                      ambitnie i z poswieceniem itd itp ale poza rodzina i znajomymi nikt tego nie
                      obejrzy i nikt za to nie zapłaci
                      • silic Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:45
                        > ale przecież to jest dobry poziom, regularne treningi,pewnie dodatkowe stypendia
                        > sportowe, przedsionek NBA dla tych co beda najlepsi
                        > wiec o czym tu jest mowa?

                        O tym, że czy gdyby mieli te pieniądze nie za grę to czy by grali tak jak grają
                        teraz - dla sławy, zwycięstwa, dla sprawdzenia siebie, przyjemnosci.
                        Ja uważam, że tak. Może nie wszyscy, ale częsc zapewne.

                        > wiem ze na amatorskim poziomie nie gra sie dla pieniedzy, wiem ze gra sie
                        > ambitnie i z poswieceniem itd itp ale poza rodzina i znajomymi nikt tego nie
                        > obejrzy i nikt za to nie zapłaci

                        Nikt nie ma za to płacić - pamiętaj , że w tym raju pieniądze nie są potrzebne.
                        Bardziej zas w kontekscie naszego swiata - uważam, że gdyby zawodnicy mieli
                        zabezpieczenie finansowe dalej startowaliby, rywalizowali, błyszczeli - bo na
                        tym polega sport. Oczywiscie, można mnie nazwać naiwnym ale gdybym nie musiał
                        zarabiac pieniedzy z miejsca zgłosiłbym się do jakejs drużyny koszykówki i grał
                        tam za darmo.
                        • forumowicz_pospolity Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 17:07


                          silic napisał:

                          > > ale przecież to jest dobry poziom, regularne treningi,pewnie dodatkowe st
                          > ypendia
                          > > sportowe, przedsionek NBA dla tych co beda najlepsi
                          > > wiec o czym tu jest mowa?
                          >
                          > O tym, że czy gdyby mieli te pieniądze nie za grę to czy by grali tak jak grają
                          > teraz - dla sławy, zwycięstwa, dla sprawdzenia siebie, przyjemnosci.
                          > Ja uważam, że tak. Może nie wszyscy, ale częsc zapewne.
                          >

                          na pewno nie na tym poziomie
                          teraz maja wizję dostania sie do NBA i zarabiania pieniedzy a ze ambicję ma ich
                          wiecej niz jest miejsc w lidze to muszą ekstra trenowac zeby byc lepszymi od
                          innych a to oznacza harówę niemożliwą
                          do wyobrazenia sobie w idyllicznym otoczeniu

                          taki Gortat po co trenuje jak opętany?
                          wiadomo ze chce byc dobry, zapisac sie w historii polskiego kosza
                          i trwale sie w NBA zaznaczyc ale chce tez jezdzic lepszym samochodem
                          miec chałupe jak Dwight Howard i szmalec na koncie itd
                          gdyby to wszystko miał na wejsciu to by se wolał jezdzic po bulwarze
                          a Orlando i zarywac laski a nie przerzucac tony zelastwa na siłowni


                          > > wiem ze na amatorskim poziomie nie gra sie dla pieniedzy, wiem ze gra sie
                          > > ambitnie i z poswieceniem itd itp ale poza rodzina i znajomymi nikt tego
                          > nie
                          > > obejrzy i nikt za to nie zapłaci
                          >
                          > Nikt nie ma za to płacić - pamiętaj , że w tym raju pieniądze nie są potrzebne.
                          > Bardziej zas w kontekscie naszego swiata - uważam, że gdyby zawodnicy mieli
                          > zabezpieczenie finansowe dalej startowaliby, rywalizowali, błyszczeli - bo na
                          > tym polega sport. Oczywiscie, można mnie nazwać naiwnym ale gdybym nie musiał
                          > zarabiac pieniedzy z miejsca zgłosiłbym się do jakejs drużyny koszykówki i grał
                          > tam za darmo.
                          >

                          powtorze po raz nty: graliby graliby graliby
                          ale na jakim poziomie? co by ich skłaniało do treningu i zrywania
                          sie o 5 rano codzien? to byłoby ambitne amatorstwo bez fajerwerków
                          ,zawodowej powagi i rygorów
                          ja bym czegos takiego ogladac nie chciał, wolabym sam sobie pograc
      • cytrynka_ltd Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 21:12
        i człowiek nie rozwijałby się i nie dojrzewał poprzez doświadczenia życiowe.
        stałby się wegetującą roślinką
        i dzięki kobiecie mężczyzna zostałby od tego zbawiony(wybawiony):)
      • drzejms-buond Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 11:50
        forumowicz_pospolity napisał:

        > nie byłoby sie jak realizować w dojrzałym sensie słowa
        > tzn pokonywać barier, przeciwnosci, sprawdzac co sie jest wart,
        > testować charakter
        >
        > życie to walka, z przerwami na odpoczynek
        > maksymalny błogostan by szkodził, mi przynajmniej
        >
        >
        > ale przecież można ssie zajac SZTUKĄ? SPORTEM? jest rywalizacja? jest? jest
        zajecie? jest!
        a poza tym ktoś musi dbać o te rajskie jabłonie, tak?
        no!
    • bertrada Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 20:54
      Ja jestem na tak. Byłby to świat kompatybilny do mojego wrodzonego lenistwa. ;D
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 20:58
      Jak dla mnie rewelacja, nie musiałbym chodzić do pracy, miałbym mnóstwo czasu na
      robienie rzeczy, które lubię. Piszę się na to.
      • simon_r Limes Inferior.... 30.04.09, 08:52
        przeczytaj sobie taką książeczkę :)) jest tam ze szczegółami przedstawiona wizja
        Lacido...
    • mnop2 Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 21:01
      Ależ ja się właśnie po to urodziłam...
    • thank_you Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 21:01
      No to żyję w raju ;-D
      • lupus76 Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 15:05
        Wyłącz komputer, ale to już!
    • etwas-geheimnis Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 21:04
      Nuda w piekle ciekawiej.:-)
    • kitek_maly Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 22:30

      > Dalibyście radę w takim świecie ?

      Taaaaaaaaaaak.
    • lacido Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 22:39
      zdecydowanie tak :)

      Świat potrzebuje jedynie garstki
      > osób do rozwiązywania bieżących problemów i nadzoru nad automatami.

      jakoś mam wrażenie ze ta garstka z czasem zapragnęłaby rządzić czymś więcej ;)
      • silic Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 22:56
        > jakoś mam wrażenie ze ta garstka z czasem zapragnęłaby rządzić czymś więcej ;)

        To ma być czysta technokracja. Z odrzuceniem kracji rzecz jasna. Ja pisze o raju
        a tu już spekulację kto kogo...
        • lacido Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 23:00
          W jaki sposób ta garstka byłaby wybierana?
          • silic Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 23:05
            Chętni. Jak się komus chce robić lepsze automaty albo ma ochotę stworzyć nowy
            samochód - proszę bardzo. Lub też "rada starszy" - mamy problem , to się trzeba
            zastanowić co z tym robić i kto ma to zrobić. Oczywiscie w tytule był raj - a to
            trochę zobowiązuje. Adam i Ewa z lisćmi pewnie by nie sprostali oczekiwaniom
            współczesnych ludzi więc dorzuciłem wszystkorobiące automaty itd.
            • lacido Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 23:08
              czyli kampania wyborcza i po raju ;)))
              • simon_r Sie nie da!!... 30.04.09, 08:55
                jak wiadomo świat kręci się wokół doopy i władzy.. jakie by tu utopie nie
                wymyślać to zawsze znajdą się tacy, którzy będą chcieli sobie innych
                podporządkować... jeśli nie dla pieniędzy to np. po to aby sobie pobzykać
                ładniejszą kobietę albo zamieszkać w ładniejszym miejscu.. RAJ JEST
                NIEREALNY!!... nawet gdy wszystko będą robić automaty.
    • etwas-geheimnis Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 22:52
      Same tu nieroby.:-) Chcecie się byczyć ,a ja mam zap... przy tych automatach? :-)
      • silic Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 22:57
        Skoro się już zgłosiłes....

        Zgłos się do zatoki G-34...
        • etwas-geheimnis Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 22:59
          to oni do mnie maja się zglosic.:-)
    • milleniusz Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 22:55

      > Dalibyście radę w takim świecie ? Byłoby idealnie czy czegoś by brakowało -
      > np. walki o dominację ?

      Sam sobie odpowiadasz. Taki utopijny system jest niemożliwy ze wzglęgu na
      psychologiczne potrzeby człowieka. Chyba, żeby ich czymś ćpać. Ale to wtedy ten
      raj trzeba by nazwać piekłem.
      • silic Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 23:01
        Ja sobie nie odpowiedziałem - mnie by takie cos pasowało. Jestem ciekaw czy
        jestem w tym wyjątkiem czy też taki swiat miałby więcej zwolenników.
        Psychologiczne potrzeby człowieka są różne. Mam wrażenie , że prawie każdy (poza
        małą częscią) woli spokój, relaks i przyjemnosć. Mnichom buddyjskim dla
        przykładu potrzeby psychologiczne w niczym nie przeszkadzają.
        • milleniusz Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 23:10
          Te potrzeby nie są różne. Są identyczne w swej konstrukcji. Różnią się tylko
          szczegółami, fakt, że dość istotnymi.

          Na początku musimy mieć zapewnione potrzeby egzystencjonalne, potem społeczne,
          potem potrzeby samorealizacji.

          Te egzystencjonalne, to żarcie, spanie, ciepło i takie tam. Owszem, jeśli tego
          nie mamy, to nie myślimy o kolejnych, ale jeśli mamy, to się zaczynają schody,
          bo wtedy chcemy sobie realizować potrzeby społeczne. Czyli akceptację
          środowiska, co się u każdego przedstawia inaczej, jedni muszą się wtopić i nie
          wyróżniać inni muszą brylować, prawdziwie, czy fałszywie. Tu już nie miejsca na
          równość.

          Jak i to mamy, to wtedy dążymy do samorealizacji. I tu też każdy ma to inaczej
          zdefiniowane. Jeden będzie robił zdjęcia, inny będzie musiał mieć lepszy
          samochód niż sąsiad, a jeszcze kto inny będzie potrzebował zabić sąsiadkę.

          Nie sądzę aby fizyczne unicestwienie sąsiadki jakoś specjalnie jej się
          spodobało, a jednak bez tego idealny świat nie byłby idealny, bo jej sąsiad nie
          mógłby się zrealizować. Z martwą sąsiadką idealny świat też jakby nie bardzo
          jest idealny.

          Oczywiście jeśli mówimy o żarciu i spaniu, to taka wizja jest możliwa. Tyle że
          trzeba by społeczeństwo czymś otumanić.

          Tyle utopii.
        • kitek_maly Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 23:50

          > Ja sobie nie odpowiedziałem - mnie by takie cos pasowało.

          Mnie też.
          Możemy razem zamieszkać. :P
          • silic Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:09
            > Możemy razem zamieszkać. :P

            W sensie, że w jednym domu ? Brzmi kusząco... tylko od razu zastrzegam, że na
            numer z owocem nie pójdę...:)
      • lacido Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 23:01
        psychologiczna potrzeba czego?
    • baba_krk Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 23:13
      oczywiście, ja wszystko potrafię :D
      • lacido rzucam wyzwanie :) 29.04.09, 23:15
        baba_krk napisała:

        > oczywiście, ja wszystko potrafię :D

        stwórz taki raj :DDD
        • baba_krk Re: rzucam wyzwanie :) 29.04.09, 23:24
          to że wszystko potrafię nie oznacza, że zawsze mi się chce :PPPP
          • lacido Re: rzucam wyzwanie :) 29.04.09, 23:25
            no nieeeeeeeeeeeee skoro potrafisz wszystko pokonaj lenistwo ;)))
            • baba_krk Re: rzucam wyzwanie :) 29.04.09, 23:53
              założyłam, że ktoś już stworzył taki raj, a ja po prostu potrafiłabym w nim żyć :DDD
        • milleniusz Iii tam, takie wyzwanie... 29.04.09, 23:49

          > stwórz taki raj :DDD

          Niech lepiej stanie na szynach, złapie się tego druta na górze i niech pojedzie
          tak jak tramwaj.
          • lacido Re: Iii tam, takie wyzwanie... 29.04.09, 23:51
            Twoje wyzwanie nie jest trudniejsze od mojego :)
          • baba_krk Re: Iii tam, takie wyzwanie... 29.04.09, 23:55
            i jak już pojadę jak ten tramwaj to mam Ci powiedzieć "czep się tramwaja"? ;))))
    • llatarnik Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 23:29
      Jaki ten świat ciekawy...

      Jeszcze są tacy, którzy wierzą w społeczeństwo bezklasowe. A co z wolnością
      wyboru? A co z Drzewem Poznania Dobra i Zła? A co z grzeszną naturą człowieka? A
      co z narkomanami, alkoholikami, bezdomnymi z wyboru, itd?

      Podaż pięknych, zgrabnych kobiet jest zdecydowanie mniejsza, niż olbrzymi popyt
      na nie. Zawsze więc będzie zacięta rywalizacja wśród facetów, kobiety, też będą
      rywalizowały o samca alfa. Długo by pisać.

      Tak było, jest i będzie, na wieki wieków, amen, bo raj na Ziemi już daaaaawno
      istnieje. Problemem są tylko ludzie...
      • lacido Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 23:31
        jak na mój rozum to alkoholik by się alkoholizował ile by chciał - w końcu to raj ;)
        • llatarnik Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 23:47
          Czy może pamiętasz, jaki % wszystkich przestępstw jest popełnianych przez
          sprawców będących pod wpływem alkoholu? 30%?, 50%? Doprawdy nie pamiętam...

          Poza tym alkohol sprzyja przypadkowym numerkom, niechcianym ciążom, więc pijacy
          mieliby wyższy przyrost naturalny, niż znudzeni, wygodni ludzie niepijący.
          • lacido Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 23:49
            zapominasz ze to raj i statystyki dzisiejsze nie mają z tym nic wspólnego
            • llatarnik Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:14
              Gdyby można było pić bez przykrych skutków, konsekwencji, to każdy chodziłby od
              rana do wieczora narąbany jak meserszmit i to by było pierwsze społeczeństwo
              bezklasowe, kraina powszechnego szczęścia, czyli raj na ziemi...
              • lacido Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:15
                i widzisz załapałeś :))))

                dla każdego coś miłego :P
                • llatarnik Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:28
                  No to widzisz. Wynalazłem receptę na raj na Ziemi. Należy wyprodukować jakiś
                  narkotyk, pigułkę, który by przyjemnie działał i nie miał żadnych skutków
                  ubocznych, nie zmieniał psychiki, itd.

                  Szkoda tylko, że istnienie takiego środka zaprzeczałoby logice...
                  • lacido Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:30
                    Equilibrium
                    • llatarnik Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:42
                      Solaris
      • silic Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 29.04.09, 23:49
        Ale "mój" swiat nikogo nie zmusza do niczego. Są chętni na alkoholizowanie, na
        bezdomnosć ? Proszę bardzo.
        Nie wiem też w czym moja wizja przekresla rywalizację o te niby piękne i zgrabne
        kobiety ? Można choćby pisać wiersze czy stawać na głowie albo przepłynąc
        ocean... do wyboru do koloru. Chętni mogą się nawet pozabijać - wisi mi to.
        • llatarnik Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:18
          Czyżbyś więc zrezygnował z rywalizacji o super laski i zadowolił się jakimś
          okrutnym pasztetem? A może do jakiegoś zakonu byś wstąpił?
          • silic Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:21
            Ale rezygnuję z rywalizacji o "super laski" nawet w tym swiecie :). W raju
            robiłbym to samo. Zwłaszcza, że "super laski" w moim typie nieczęsto zadają się
            z alfami.
            • llatarnik Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:30
              Czy ja dobrze zrozumiałem? Podobają Ci się ostatnie pasztety?
              • lacido Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:32
                jesteś pewny że dobrze zinterpretowałeś cudzysłów?
                • llatarnik Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:49
                  Gdy się miało 17-18 lat, podobnie jak moi rówieśnicy rywalizowałem o ładne
                  dziewczyny. Każdy z nas grał kogoś innego, niż jest na co dzień. Bajery,
                  udawanie samca alfa. Dzisiaj trochę mnie to śmieszy, ale to wtedy był raj na
                  ziemi...
                  • lacido Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 12:53
                    llatarnik napisał:

                    > Gdy się miało 17-18 lat, podobnie jak moi rówieśnicy rywalizowałem o ładne
                    > dziewczyny. Każdy z nas grał kogoś innego, niż jest na co dzień. Bajery,
                    > udawanie samca alfa. Dzisiaj trochę mnie to śmieszy, ale to wtedy był raj na
                    > ziemi...

                    czyli liczy się rywalizacja a nie osiągnięty cel?
                    • llatarnik Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 14:31
                      Ktoś kiedyś powiedział, że gonienie króliczka jest przyjemniejsze od złapania
                      go. Ja tam byłem jednak konserwatystą, więc uważałem, że gonienie króliczka jest
                      równie przyjemne jak jego złapanie...

                      Z czasem faceci się jednak zmieniają, stają się coraz bardziej leniwi, wygodni.
                      Nabywają umiejętność obcą większości kobiet - umiejętność cieszenia się i
                      celebrowania bieżącej chwili, teraźniejszości czyli umiejętność kontemplacji. Za
                      gonieniem króliczka coraz mniej przepadają, a coraz bardziej lubią złapać
                      króliczka...
                      • lacido Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 14:35
                        a wydawało mi się że na króliki zastawia się sidła a poluje na grubszego zwierza ;)
                        • llatarnik Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 15:30
                          Ja tam na Muzy sidła zastawiam a króliczki staram się złapać...
              • silic Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 00:55
                Jesli te ostatnie pasztety są fajne - to czemu nie. Nie to ładne co ładne a co
                się podoba.
                Znam też kilka pasztetów o które zabijają się inni ... co kto lubi.
                • lacido Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 13:01
                  silic napisał:

                  > Jesli te ostatnie pasztety są fajne - to czemu nie. Nie to ładne co ładne a co
                  się podoba.
                  > Znam też kilka pasztetów o które zabijają się inni ... co kto lubi.

                  Silic już sama nie wiem czy piszesz o jedzeniu czy o czymś innym ;)))
                • llatarnik Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 14:37
                  silic napisał:

                  > Jesli te ostatnie pasztety są fajne - to czemu nie. Nie to ładne co ładne a co
                  > się podoba.
                  > Znam też kilka pasztetów o które zabijają się inni ... co kto lubi.
                  >

                  No widzisz - nawet o przyzwoite pasztety trzeba powalczyć. Taki pasztet mając
                  możliwość wyboru weźmie pod uwagę pozycję samca w stadzie, jego zamożność,
                  elokwencję, urodę, sprawność fizyczną, stan uzębienia, rozmiar przyrodzenia, itd.

                  Ciekawi mnie czy ta Helcia od wielkiego drewnianego kunia była rzeczywiście
                  ładna czy bardziej pasztetowata...
                  • silic Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 01.05.09, 01:18
                    > No widzisz - nawet o przyzwoite pasztety trzeba powalczyć.

                    Ale ja tego nie napisałem!. Odniosłem się tylko do tego, czy takie pasztety mi
                    się podobają.
                    Pasztet nie pasztet, laska nie laska - walczył nie będę. Na głowę jeszcze nie
                    upadłem.
      • lupus76 Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 14:53
        llatarnik napisał:

        > Jaki ten świat ciekawy...
        >

        >
        > Podaż pięknych, zgrabnych kobiet jest zdecydowanie mniejsza, niż olbrzymi popyt
        > na nie. Zawsze więc będzie zacięta rywalizacja wśród facetów, kobiety, też będą
        > rywalizowały o samca alfa. Długo by pisać.
        >
        Chyba nie doceniasz postępów w dziedzinie genetyki, Llatarniku :)
        • llatarnik Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 15:16
          Nawet genetyka nie zmieni natury ludzkiej - skłonności do indywidualizmu,
          wyróżnienia się ze stada, skłonności do rywalizacji, zdobycia władzy, walki o
          wcześniej upatrzoną kobietę. Genetyka mogłaby najwyżej podnieść poprzeczkę, ale
          i tak nie jest w stanie stworzyć idealnej kobiety czy mężczyzny bez wad. Poza
          tym zawsze będą jakieś mody, trendy, więc raz rywalizowano by o kobiety
          niebieskookie, innym razem o te z zadartym nosem, itd, bo każdy pretekst jest
          dobry...
          • lupus76 Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 15:20
            Świat pełen idealnych równych klonów będzie z pewnością możliwy w
            przyszłości wcale nie tak odległej. Ale to raczej antyutopia, rodem z Huxleya.
            Pytanie jest jeszcze innego rodzaju. Czy w takim idealnym świecie nakreślonym
            przez Silica można złożyć zamówienie na innego człowieka. I czy ten inny
            jest jeszcze człowiekiem?
            • llatarnik Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 15:44
              W świecie idealnych, równych klonów też będzie działało prawo popytu i podaży,
              więc atrakcyjność danej osoby w społeczeństwie będzie odwrotnie proporcjonalna
              do żyjącej liczby klonów tej osoby.

              Może też się okazać, że np im bardziej dana osoba jest wrażliwa, uzdolniona
              artystycznie czy matematycznie, tym ma większe skłonności do narkotyków,
              alkoholu, itd. I co wtedy?

              Poza tym poznawanie genów danego osobnika naraża go też na niebezpieczeństwa,
              ponieważ jego wrogowie za odpowiednią opłatą legalnie czy też nie, będą mogli
              poznać jego słabe strony, piętę achillesową i to odpowiednio wykorzystać...
              • lupus76 Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 16:05
                To wszystko będzie bez znaczenia w momencie wyprodukowania (już to sformułowanie
                jest przerażające) dokładnie takich samych klonów.
    • trypel Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 07:34
      obawiam sie że w przedstawionej sytuacji strzeliłbym sobie w łeb w najdalej 3
      miesiacu.
      Albo zgnuśniał i sie rozleniwił co na jedno wychodzi.
      • lupus76 Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 14:55
        Nie chciałbyś sobie poszaleć na torze gsr-1000? A jak się znudzi - Ognistą
        Brzytwą? Albo czymkolwiek, co sobie zamarzysz. Wracasz - browarek. Kurs
        pilotażu. Cokolwiek.
    • funny_game Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 09:47
      Byłoby idealnie żyć w raju zdefiniowanym samodzielnie, a nie przez jakiegoś
      Silica :)
    • sundry Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 10:48
      Nie,nie potrafiłabym.Ja muszę pracować.Jak nie miałabym zajęcia,to z
      nudów bym ześwirowała.
    • razzmatazzy Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 12:03
      No nie wiem. Tak zupełnie bez pracy to bym nie chciała żyć.

      A potrzeby dominacji nie mam - byle tylko nikt i mnie nie dominował.

      No i ta przyszłość jasna i pewna - niby fajnie, ale co to za frajda, jak się to
      wie? Większa frajda jest jak się w to wierzy, nawet na przekór losowi.
    • julka1800 Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 13:52
      silic napisał:

      "Dalibyście radę w takim świecie ? Byłoby idealnie czy czegoś by
      brakowało - np. walki o dominację ?"


      Gdyby na jedna kobiete przypadał jeden męzczyzna - niczego by mi juz
      nie brakowało:)
      • llatarnik Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 14:44
        julka1800 napisała:

        > Gdyby na jedna kobiete przypadał jeden męzczyzna - niczego by mi juz
        > nie brakowało:)
        >
        >

        A masz zgrabne sąsiadki? Spodobałyby się Twemu facetowi? A może jakiś sąsiad Ci
        się podoba ?

        y=f(x)?
      • lupus76 Re: Potrafilibyście żyć w raju ? 30.04.09, 14:58
        Na jedną kobietę w wieku 18-50 lat przypada więcej, niż jeden mężczyzna.
        Przynajmniej w Polsce. W Chinach pewnie ze dwóch, albo i więcej.
    • lupus76 Potrafiłbym. 30.04.09, 14:57
      Poznawałbym kuchnie całego świata podróżując. Zrobiłbym licencję pilota.
      Przynajmniej raz na tydzień odwiedzałbym różne tory wyścigowe. Generalnie nie
      nudziłbym się. Chyba bym był szczęśliwy.
      • thank_you Re: Potrafiłbym. 30.04.09, 15:18
        A teraz nie jesteś?
        • lupus76 Re: Potrafiłbym. 30.04.09, 15:22
          A czy ja coś takiego napisałem? :)
          • thank_you Re: Potrafiłbym. 30.04.09, 15:26
            Tylko pytam :D
            • lupus76 Re: Potrafiłbym. 30.04.09, 15:31
              A ja damom zawsze odpowiadam :D
              • thank_you Re: Potrafiłbym. 30.04.09, 15:40
                My, damy, zawsze damy :D
                • lupus76 Re: Potrafiłbym. 30.04.09, 16:03
                  Bawimy się jak damy, a jak nie damy, nie ma zabawy, tak? :D
                  • thank_you Re: Potrafiłbym. 30.04.09, 16:20
                    No to damy ;D
                    • lupus76 Re: Potrafiłbym. 30.04.09, 16:46
                      To taki typ roweru :)
      • llatarnik Re: Potrafiłbym. 30.04.09, 15:27
        Gdyby wszystkich było stać na podróże i osiedlanie się tam, gdzie chcą, to na
        Hawajach osiedliłoby się ze sto mln Amerykanów.

        Już teraz są takie miejsca w Kalifornii, które są modne, ale nie ma już gdzie
        domu wcisnąć. Ludzie wciąż jednak ryzykują swoim życiem, płacąc grube miliony,
        by zbudować dom na zboczach zagrożonych błyskawicznie pożarami buszu w porze
        suchej i osunięciami się gruntu w porze deszczowej. Takie tragedie zdarzają się
        każdego roku.

        Co ciekawsze, amerykańskie Wyspy Dziewicze mają lepszy klimat, piękne plaże a
        wciąż świecą pustkami. Ludzie to dziwny gatunek...
        • lupus76 Re: Potrafiłbym. 30.04.09, 15:30
          llatarnik napisał:

          Ludzie to dziwny gatunek...
          >
          Bezapelacyjnie!

          P.s. Mnie starczy niewielki domek tu, gdzie mieszkam.
          Na zasadzie "moja chata z kraja"

          Jak dla mnie - to, co opisał Silic jest fajną utopią, w której miałbym miejsce
          na samorealizację i szczęście osobiste.
          • llatarnik Re: Potrafiłbym. 30.04.09, 15:57
            Mnie taki świat by przerażał. Bez motywacji, rywalizacji ludzie stawaliby się
            roślinami, poza tym zbyt pachnie mi to różnymi groźnymi wizjami typu orwellowska.

            Teraz też miliony ludzi na świecie mają kasę i sporo wolnego czasu a z ich
            'samorealizacją i szczęściem osobistym' różnie bywa...
            • lupus76 Re: Potrafiłbym. 30.04.09, 16:03
              Rywalizować można w różnych dziedzinach, np w sporcie, konkursach, etc.
              Orwellem nie, bardziej mi to "pachnie" - jak już wcześniej pisałem - Huxley'em
              A samorealizacja jest naturalną potrzebą człowieka. Nie wierzę, zeby był ktoś,
              kto nie ma żadnych zainteresowań. Świat Silica pozwoliłby po prostu na
              ich pogłębianie.
              Może pasuje mi ta wizja, bo jestem nastawiony raczej na kooperację, niż
              rywalizację. Nie wiem. Mnie się w każdym razie podoba.
              Dodatkowy plus - raczej nie byłyby konieczne armie, które jak wiadomo sa
              siedliskiem tępoty (choć i motorem rozwoju - z tym, ze to "zewnętrzne" zakłady
              realizujące programy budowy zabawek dla żołdactwa)
              • llatarnik Re: Potrafiłbym. 30.04.09, 16:20
                Jaki odsetek ludzi sławnych, bogatych, mających czas i kasę na całe życie się
                samorealizuje, a ilu popada w narkomanię, alkoholizm? Czyżby przeciętny człowiek
                sukcesu był dużo głupszy od przeciętnego z tłumu?

                Co do armii, to aby je zlikwidować, należałoby zlikwidować wszystkie państwa. To
                mi jednak pachnie monopolistycznym rządem światowym brakiem konkurencji z
                zewnątrz. Taki rząd będzie dążył do zwiększania swoich kompetencji, kosztem
                swobód obywatelskich i wcześniej czy później przerodzi się w dyktaturę.
                • lupus76 Re: Potrafiłbym. 30.04.09, 16:45
                  llatarnik napisał:

                  mających czas i kasę

                  tu jest cały ból. Brak albo czasu, albo kasy. W jeszcze gorszej sytuacji są ci,
                  który nie mają ani jednego, ani drugiego.

                  Czyżby przeciętny człowiek
                  > sukcesu był dużo głupszy od przeciętnego z tłumu?
                  >
                  Nie sądzę, zeby ludzie sukcesu popadali w nałogi częściej, niż każda, przeciętna
                  jednostka. Po prostu kwestia nagłośnienia. Informacja, ze Zbyniu Kowalski pijany
                  w sztok nawymyślał sąsiadce o d pań lekkich obyczajów, to nie nius, tylko proza
                  życia. Informacja, że Mel Gibson po pijaku nawymyślał Synom Izraela - to jest nius.

                  Poza tym różne są motywacje i dostępność do używek.

                  > Co do armii, to aby je zlikwidować, należałoby zlikwidować wszystkie państwa. T
                  > o
                  > mi jednak pachnie monopolistycznym rządem światowym brakiem konkurencji z
                  > zewnątrz. Taki rząd będzie dążył do zwiększania swoich kompetencji, kosztem
                  > swobód obywatelskich i wcześniej czy później przerodzi się w dyktaturę.
                  >
                  Mówimy raczej o utopistycznej anarchii :)
            • silic Re: Potrafiłbym. 01.05.09, 01:30
              A niech się ludzie stają roślinami. To wszystko na ich własne życzenie. Mój
              świat jest daleki od orwella czy "Nowego wspaniałego świata". U mnie nikt
              niczego nie musi. Każdy może zajmować się tym co lubi, jeśli nie lubi niczego -
              może się w każdej chwili powiesić.
              To świat bliski raczej azjatyckim ideom, zwłaszcza japońskim. Czas na wszystko,
              spokój, harmonia, oderwanie od przyziemności, można godzinami kontemplować
              ułożenie kamieni w ogrodzie.
              Z kasą i wolnym czasem trzeba zaś umieć się obchodzić.
    • daga_1 Re: Czyli na co w takim razie? silic 01.05.09, 11:36
Inne wątki na temat:
Pełna wersja