moja sytuacja- prośba o pomoc

01.05.09, 20:21
Nigdy nie przypuszczałem, że kiedykolwiek bede musiał prosić o
porade na forum:) A jednak- moja historia jest z pozoru banalna. Mam
stałą partnerkę i dziecko. Od dwóch lat spotykam się jednak
potajemnie z kobietą. To bardzo atrakcyjna,zgrabna, inteligentna 35-
letnia dziewczyna, niezależna finansowo, związana z mediami. Zawsze
zadbana, zawsze pogodna, zawsze uśmiechnięta. Wielokrotnie
próbowałem to przerwać, ale nigdy nie miałem dość siły na to.
Wystarczyło, że zadzwoniła {a odzywa się rzadko}- a ja pędziłem jak
na skrzydłach. Raz zebrałem się w sobie i odmówiłem. Powiedziała "
aha" i zamilkła na pół roku! Ja nie miałem odwagi zadzwonić, w końcu
po pół roku odezwała się i uwodzicielsko zaprosiła mnie do siebie na
kolację. Teraz zacząłem się zastanawiać, co ta kobieta chce ode mnie
oprócz seksu? Wie o dziecku i konkubinie- nie obchodzi jej to, nic
nie proponuje oprócz kolacji u siebie, zero planów. Nigdy nie
zadzwoni z pytaniem co słychać- dzwoni tylko gdy chce abym
przyszedł. Ja do niej w zasadzie nie dzwonie, bo ona ciągle
podkreśla jaka jest zajęta, zaganiana, ma dużo pracy itd. Moja
partnerka o niczym nie wie, kocham ją bardzo ale tamta kobieta
zawróciła mi w głowie skutecznie. Przy czym mam niejasne poczucie,
że ona się mną bawi?
Sortuj: drzewkood najstarszegood najnowszegodrzewko odwrotnedrzewko
od najstarszego
od najnowszego
drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie Następny
    • wiarusik Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 01.05.09, 20:25
      posortuj drzewko
      • zoofka Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 01.05.09, 20:32
        od najstarszego :D
        • zygmunt.golonka Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 01.05.09, 20:42
          sorry, źle mi się przekleiło. a na serio co sądzicie?
          • lounger Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 01.05.09, 20:49
            zygmunt.golonka napisał:

            > a na serio co sądzicie?
            drzewka się sadzi a nie sortuje ;)
            • ursyda Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 02.05.09, 21:48
              lounger napisała:

              > zygmunt.golonka napisał:
              >
              > > a na serio co sądzicie?
              > drzewka się sadzi a nie sortuje ;)

              i nie od najstarszego:D
          • szwagier_z_niemodlina Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 03.05.09, 11:12
            zygmunt.golonka napisał:

            > sorry, źle mi się przekleiło. a na serio co sądzicie?


            Uwazam ze jestes w widocznym stressie i powinienes znalezc jakis azyl, albo
            odskocznie. Potem sie postaraja aby wzsystkie trzy wiedzialy o sobie i bedziesz
            mial spokoj: konkubina bedzie myslala ze jestes u mediowej femme fatale lub u
            odskoczni-azylu. Femme fatal i odskocznia-azyl beda analogicznie zakladac ze
            jestes u ktorej z dwoch pozostalych. A ty sobie na ryby albo na tajan dzialke
            warzywna, pozostajaca tajemnica dla wszystkich trzech. I staraj sie tam
            wystrzegac sympatycznych dzialkowiczek, robiacych najlepsza na swiecie zupe
            ogorkowa czy pierogi, bo bedziesz musial szukac nowego hobby :-))
        • funny_game Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 04.05.09, 12:37
          :DDD
    • forumowicz_pospolity Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 02.05.09, 22:10
      bzykaj dopóki bedzie cie chciała to chyba jasne:)

      a
      jak już bardzo chcesz sie jej pozbyc to ustal co ją w tobie kręci
      i popracuj nad "wyeliminowaniem" tej cechy ;)
      • bei Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 02.05.09, 22:16
        ...Ty też się bawisz...i to niejedną kobietą:(
        • forumowicz_pospolity Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 02.05.09, 22:30
          bei napisała:

          > ...Ty też się bawisz...i to niejedną kobietą:(

          ooo a iloma?
          <pyt. retoryczne>
          • justysialek Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 03.05.09, 10:25
            Pospolity, ty babiarzu! ;D
            • cytrynka_ltd zaraz ruszy na niego pospolite ruszenie 03.05.09, 13:36
              ale, już jego była wiedziała, co w trawie piszczy:)))
              sama mu to napisałam, bo on jak to faceci, był nieświadomy jej wiedzy:)

              teraz może sobie bzykać, co mu wpadnie:)))
              ale, to kobieta wybiera:)
      • cytrynka_ltd Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 03.05.09, 13:33
        albo, aż nie dowie się o tym stała partnerka nie wykopie go z bezpiecznego lokum:)))
        wtedy kochanka przestanie być taka atrakcyjna:)
        • drzejms-buond Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 04.05.09, 13:06
          szukasz rozgrzeszenia wśród forumowiczów?

          pomyśl, co byś zrobił, gdyby to twoja żona miała taki dylemat?


          spytaj żony, ona ci najlepiej doradzi!
    • conena Re: moja sytuacja- prośba o pomoc 04.05.09, 13:12
      a próbowałeś spotykać się z mężczyznami?
      mówię z własnego doświadczenia, romansowałam zawsze tylko z facetami i nie
      miałam nigdy takich problemów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja