rzucila sie ludziom na mozgi

05.05.09, 14:04
ta swinska grypa. zadzwonilam do przyajciolki, zeby zapytac, czy
moge wpasc z dzinsami, bo chcialam, zeby mi je zwezila. a ona na to,
ze poniewaz kaszle od dwoch tygodni musze najpierw isc do lekarza,
bo moze sie okazac, ze mam wlasnie swine flu, a ona ma male dzieci i
nie bedzie ryzykowac. zadzwonilam do lekarza, no bo w sumie fakt, ze
kaszle, szczegolnie w nocy, a ostatnio jak tak mialam to okazalo
sie, ze to zapalenie oskrzeli. powiedziala mi pani w recepcji, ze
nie ma juz wolnego terimnu w tym tygodniu, ale jak wspomnialam o
kaszlu to powiedziala, ze dyzurny lekarz do mnie zadzwoni w ciagu
najblizszej godziny. paranoja.
    • llatarnik Re: rzucila sie ludziom na mozgi 05.05.09, 14:15
      Nawet gdyby grypa się rozprzestrzeniła i bym zachorował, to moje szanse
      przeżycia byłyby grubo ponad 95%.

      W porównaniu z ongiś szalejącą 'hiszpanką', świńska grypa to mały pryszcz...
    • gapuchna Re: rzucila sie ludziom na mozgi 05.05.09, 14:18
      Tyż mam grypę - jeszcze nie wiem, jaki typ? Ptasia czy wieprzowa? W każdym razie
      gardło mnie boli i z nosa cieknie:(
Pełna wersja