Otwieram lodówkę, a tam...

07.05.09, 12:37
... coś capi!
i za cholerę nie mogę dojść co :/
    • obywatel_js Re: Otwieram lodówkę, a tam... 07.05.09, 12:51
      świńska grypa albo wybory do Europarlamentu
      • nexstartelescope Re: Otwieram lodówkę, a tam... 07.05.09, 13:02
        Jeśli cos capi w lodówce i nie wiesz, co, to zawsze jest to: otwarta śmietana.
        • obywatel_js Re: Otwieram lodówkę, a tam... 07.05.09, 13:05
          ale Jizi Smetana czy cała śmietanka towarzyska na raz?
          • nexstartelescope Re: Otwieram lodówkę, a tam... 07.05.09, 13:08
            Capi i towarzyska? nie idzie mi to w parze :)
            • obywatel_js Re: Otwieram lodówkę, a tam... 07.05.09, 13:36
              jej się wydaje, że jak się diorami spryska to wiochy intelektualnej nie czuć
        • i.nes Re: Otwieram lodówkę, a tam... 07.05.09, 20:45
          nexstartelescope napisała:

          > Jeśli cos capi w lodówce i nie wiesz, co, to zawsze jest to:
          > otwarta śmietana.

          Faktycznie - otwarta, ale dopiero co. Nie capi.
    • funny_game Re: Otwieram lodówkę, a tam... 07.05.09, 13:05
      Może ząbek czosnku jej rośnie? :F
      • i.nes Re: Otwieram lodówkę, a tam... 07.05.09, 20:41
        funny_game napisała:

        > Może ząbek czosnku jej rośnie? :F

        Eee, takie ząbki u mnie nigdy nie capią. Nie daję im szans. Pożeram póki młode i
        jędrne :D
    • karka831 Re: Otwieram lodówkę, a tam... 07.05.09, 13:09
      Może coś się wylało. Albo inne coś puściło soki? :>
      • i.nes Re: Otwieram lodówkę, a tam... 07.05.09, 20:42
        karka831 napisała:

        > Może coś się wylało. Albo inne coś puściło soki? :>

        nie-e, porto starannie zakręcone! :)
    • dr.verte Re: Otwieram lodówkę, a tam... 07.05.09, 13:23

      moze po prostu lodówka capi
      • i.nes Re: Otwieram lodówkę, a tam... 07.05.09, 20:43
        dr.verte napisał:

        > moze po prostu lodówka capi

        ładna, zdrowa i młoda - nie ma prawa capić :)
    • zloty.strzal Re: Otwieram lodówkę, a tam... 07.05.09, 13:26
      Poczekaj, aż samo stamtąd ucieknie.
      • i.nes Re: Otwieram lodówkę, a tam... 07.05.09, 20:43
        zloty.strzal napisała:

        > Poczekaj, aż samo stamtąd ucieknie.

        skoro capi to pewnie mu dobrze... na niuch zadziałam!
    • lupus76 Re: Otwieram lodówkę, a tam... 07.05.09, 13:56
      A nie rozszczelnił Ci się zbiornik z amoniakiem?
      • i.nes Re: Otwieram lodówkę, a tam... 07.05.09, 20:44
        lupus76 napisał:

        > A nie rozszczelnił Ci się zbiornik z amoniakiem?

        no ssskąd! amoniak dawno wypiłam :)
    • ursyda Re: Otwieram lodówkę, a tam... 07.05.09, 20:42
      Nekruś ci zdechł:D
      • i.nes Re: Otwieram lodówkę, a tam... 07.05.09, 20:44
        ursyda napisała:

        > Nekruś ci zdechł:D

        no pacz! a ja go szukam od pół roku!!! :D
        • ursyda Re: Otwieram lodówkę, a tam... 07.05.09, 20:46
          a on już śmierdzi:)
          • i.nes Re: Otwieram lodówkę, a tam... 07.05.09, 20:49
            W końcu przecież zbliża się jego wiosenna kąpiel :D
            • ursyda Re: Otwieram lodówkę, a tam... 07.05.09, 20:53
              czeba go krochmalem posklejać
              • i.nes Re: Otwieram lodówkę, a tam... 07.05.09, 20:57
                bendzie scypać!
                • ursyda Re: Otwieram lodówkę, a tam... 07.05.09, 21:02
                  i.nes napisała:

                  > bendzie scypać!
                  >
                  ale będzie sztywny!
    • i.nes no i już wiem... 07.05.09, 20:53
      Algorytm porównawczy wykazał, że za capienie odpowiedzialna była kostka w
      srebrnym papierku, która zabunkrowała się na drzwiach pod nieużywanym przeze
      mnie ketchapem.


      w zasadzie nówka sztuka... nigdy nie otwierana - i tym mnie zmyliła, skubana!
Pełna wersja