sundry
08.05.09, 11:38
Moja mama przyprowadziła swoją przedszkolną grupę,30 maluchów
było.Kota wszystkie chciały głaskać,co chwila jakieś przylatywało,że
drugie je obsypało sianem,a jeden chłopczyk się mnie spytał,czy może
wejść do domu,bo chce zobaczyć czy są tam jakieś dzieci:)Uśmiecham
się teraz jak o tym myślę,szalone były:)