Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja

08.05.09, 22:29
to chyba syndrom odstawienia...
    • hsirk Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:32
      to cho na kawe abo piwo
      • i.nes Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:39
        hsirk napisał:

        > to cho na kawe abo piwo

        dzięki Krish :) ale wódka będzie lepsza
        • hsirk Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:40
          to cho na wodkie
          • i.nes Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:40
            hsirk napisał:

            > to cho na wodkie

            Ty wiesz jakie ja głupoty gadam po wódce?!
            • hsirk Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:41
              nie wiem. ale moze zniose
              • i.nes Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:42
                Ty może tak, ale mnie poranna świadomość będzie bardzo boleć :)

                Podjęłam damską decyzję, że wezmę się za ciasto - zawsze to działa na mnie
                terapeutycznie!
                • hsirk Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:43
                  nie to nie. jak tam uwazasz
                  • i.nes Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:44
                    oj, nie obrażaj się :) doceniam!
                    • hsirk Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:45
                      nie obrazam. normalnie, jak zwykle. sie utopie. o.
                      • i.nes Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:47
                        dobra, byle byś w domu był przed północą, bo ociec pójdzie z pasem szukać :)
                        • hsirk Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:47
                          coz
                          • i.nes Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:48
                            ano
                            • hsirk Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:50
                              tak to juz jest
                              • i.nes Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:51
                                no bywa
                                • hsirk Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:51
                                  no to papa
                                  • i.nes Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:52
                                    baiii
                                    • ursyda Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 10.05.09, 09:36
                                      hsirk na ryby poszedł
                                      • obywatel_js Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 10.05.09, 11:03
                                        uff, to dobrze - bo już myślałem, że Ciebie też gniecie
                                        • ursyda Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 10.05.09, 14:03
                                          obywatel_js napisał:

                                          > uff, to dobrze - bo już myślałem, że Ciebie też gniecie

                                          hsirk azalisz ełgzystełcja?
                                          • obywatel_js Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 10.05.09, 14:14
                                            a co by było gorsze, zaprawdaż?
                                            • ursyda Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 10.05.09, 14:15
                                              obywatel_js napisał:

                                              > a co by było gorsze, zaprawdaż?

                                              myślę, że egzystencja byłaby deko delikatniejsza jednak..;)
                                              • obywatel_js Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 10.05.09, 14:36
                                                nie wiem, nie znam nicka :)
                                              • hsirk Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 10.05.09, 14:53
                                                mylisz sie. hsirk to wrodzona delikatnosc w obcowaniu. i wcale nie
                                                taki ciezki. wypraszam sobie.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:33
      Jak ktoś cię odstawił to ja mogę przygarnąć :D
      • i.nes Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:40
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > Jak ktoś cię odstawił to ja mogę przygarnąć :D

        doceniam :)
        to nie tak że odstawił
        czas nam się skończył
    • kitek_maly Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:36

      Odstawienia egzystencji? :>
      • i.nes Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:38
        kitek_maly napisała:

        > Odstawienia egzystencji? :>

        2 tygodnie czekałam na dzisiejsze 2 godziny...
        no i teraz pustka że aż wiatr hula :(
        • kitek_maly Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:41

          Aaaa czyli te dwie godziny doszły dziś do skutku. :)
          Ej, to trzeba się cieszyć, że było.
          • i.nes Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:43
            O, to w trakcie cieszyłam się bardzo! :D
            • kitek_maly Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:44

              No to się ciesz, bo czasem może być tak, że 2 godziny nie dochodzą. I wtedy to
              dopiero powód jest do smutku. :)
              • i.nes Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:46
                kitek_maly napisała:

                > że 2 godziny nie dochodzą

                a wiesz, dostaję czasem takie maile zachwalające jakieś niebieskie pigułki po
                konkurencyjnych cenach :D
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:49
                  > a wiesz, dostaję czasem takie maile zachwalające jakieś niebieskie
                  > pigułki po
                  > konkurencyjnych cenach :D

                  Wszystko rozumiem, ale bez przesady, nawet piłkarze 2 godziny po boisku nie
                  biegają :D
                  • i.nes Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:50
                    g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                    > Wszystko rozumiem, ale bez przesady, nawet piłkarze 2 godziny po
                    > boisku nie biegają :D

                    a jak jest dogrywka i sędzia doliczy czas?
                  • kitek_maly Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:51

                    Biegają krócej, ale czasem ani razu w ciągu tych 90 min nie strzelają. :P
                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:56
                      > Biegają krócej, ale czasem ani razu w ciągu tych 90 min nie strzelają. :P

                      Może to i lepiej? Dałabyś radę z koszykarzem? Do 100 strzałów w 48 minut? :D
                      • kitek_maly Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 22:57

                        Hmm. Nie dałabym. :) To ponad moje siły. ;)
                        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 23:02
                          > Hmm. Nie dałabym. :) To ponad moje siły. ;)

                          Ja pewnie też nie :\. Zresztą i tak sporty 1 na 1 są lepsze od zmagań
                          zespołowych :).
                          • kitek_maly Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 23:13

                            A najlepsze są zmagania 1 na 1 w jednym zespole. :P
                            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 23:23
                              > A najlepsze są zmagania 1 na 1 w jednym zespole. :P

                              To jest myśl. Żadnych sędziów, żadnych punktów, tylko dążenie do wspólnego
                              "zwycięstwa".
                              • kitek_maly Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 23:34

                                > żadnych punktów*

                                * oprócz G
                                ;)
                                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 23:40
                                  > > żadnych punktów*
                                  >
                                  > * oprócz G
                                  > ;)
                                  >

                                  Si, senorita, każda zasada ma wyjątki. Dla tego punktu mogę z przyjemnością
                                  zrobić wyjątek.
                      • llatarnik Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 09.05.09, 00:42
                        Co tam koszykarze. W porównaniu z Czapajewem to cieniasy. On pierwszą setkę do
                        śniadania zaliczał...
                        • i.nes Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 09.05.09, 09:28
                          llatarnik napisał:

                          > Co tam koszykarze. W porównaniu z Czapajewem to cieniasy. On
                          > pierwszą setkę do śniadania zaliczał...

                          a potem kolejną i kolejną, i kolejną... w ten sposób do wieczora obalał
                          samodzielnie całego literka :D
                          • llatarnik Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 09.05.09, 14:40
                            Czapajew to maj ajdol. Jego legendarne, wręcz mistrzowskie buractwo było aż
                            piękne. Co ja zresztą będę tłumaczył - lepiej kawał wkleję...

                            Jedzie Czapajew w przedziale pociągu z dwiema damami.
                            - Niech pani nie kładzie jaj na srebro - radzi jedna z pań drugiej. - Od tego
                            srebro matowieje.
                            - Trzeba się uczyć przez całe życie - powiedział Czapajew i przełożył
                            papierośnicę z kieszeni spodni do marynarki.
    • milleniusz Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 23:10
      Ty też szukasz sensu życia? To bez sensu.
      • i.nes Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 23:44
        milleniusz napisał:

        > Ty też szukasz sensu życia? To bez sensu.

        bez sensu to był były sens mojego życia ;F
        • milleniusz Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 23:47
          Obecny i przyszły też będzie pozbawiony sensu, więc lepiej to polubić niż
          rozdzierać szaty. No chyba, że cudze. To co innego. To ma sens.
          • i.nes Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 09.05.09, 00:29
            pod warunkiem, że ma szaty na zmianę ;P
    • razzmatazzy Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 08.05.09, 23:55
      Na syndrom odstawienia zaleca się wysmęcenie, a następnie powrót do równowagi i
      jakieś dobre jedzonko ;)
      • i.nes Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 09.05.09, 00:30
        Posłucham sobie Niny Simone na dobranoc ;) Świętnie wysmęca!
        O równowagę zapytaj mnie w okolicach środy ;P
    • i.nes Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 09.05.09, 17:20
      I`m gonna live through the rain :D
      • hsirk Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 09.05.09, 21:58


        www.youtube.com/watch?v=ldQ5iYnc1y4
        no, tak masz trzymac
    • cytrynka_ltd Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 10.05.09, 13:15
      i.nes napisała:

      > to chyba syndrom odstawienia...
      >

      od cyca? ;)
      • i.nes Re: Gniecie mnie moja (parszywa) egzystencja 10.05.09, 23:05
        cytrynka_ltd napisała:

        > od cyca? ;)

        ale żebyś Ty ten cyc widziała... uch :D
Pełna wersja