llatarnik 11.05.09, 00:29 Na jakimś blogu przeczytałem: Dałem Jej ulubioną pieszczotę, motyla wenus i za cholerę nie wiem co poeta miał na myśli, kurde... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
bertrada Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 00:32 pl.wikipedia.org/wiki/Venus_butterfly Odpowiedz Link
lacido Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 00:34 ręce pełne roboty ;) Odpowiedz Link
grassant Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 12.05.09, 17:53 lacido napisała: > ręce pełne roboty ;) > czym palce lizać? Odpowiedz Link
zoofka Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 00:34 bez tego odbytu fajna rzecz :) Odpowiedz Link
stary.kawaler Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 10:19 Ale bez tego, to jakaś poczwarka, a nie motyl :D Odpowiedz Link
zoofka Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 20:17 wolę poczwarkę w takim razie :) Odpowiedz Link
llatarnik Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 00:45 czego to ludzie nie wymyślą.... Odpowiedz Link
g.r.a.f.z.e.r.o Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 15:10 en.wikipedia.org/wiki/Venus_Butterfly Angielski przepis, nie dość że dokładniejszy to brzmi ciekawiej niż polski. Odpowiedz Link
szwagier_z_niemodlina E nie no, smiech homerycki 11.05.09, 18:16 Opisany'' przes seksuolog Sue. A tak wymyslic samemu cos jak sie jest seksuologiem, to nie laska? Pewnie jeszcze byla z tego publikacja, grant z National institue of Health, dwa doktoraty i cos tam jeszcze. Bo to apnie, nic sie nie liczy poki tego czegos amerykanskie naukowce nie opisza. Ech, dowcip sie przypomina: -Kto wynalazl rower? -Zolnierz Armii Czerownej, Iwan Iwanowicz Prokopienko. W 1945 roku u Niemca na strychu. Odpowiedz Link
ursyda Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 10:28 o matko, gorąco mi... Odpowiedz Link
lacido Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 10:56 a w tytule było ze o seksie będzie ;) Odpowiedz Link
ursyda Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 11:59 lacido napisała: > a w tytule było ze o seksie będzie ;) ale gorąco mi się zrobilo dopiero po linku na wikipedię:) Odpowiedz Link
ursyda Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 15:27 lacido napisała: > :))))))) i nie przeszło! Odpowiedz Link
grassant Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 12.05.09, 17:57 > > :))))))) > > i nie przeszło! zdecydowanie potrzebujesz! Odpowiedz Link
ursyda Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 15:27 lupus76 napisał: > loda? ;) to groźba?:D Odpowiedz Link
i.nes Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 11:04 Boszsz, co Ty za obce blogi czytasz?? Toć jedyną lektÓrą powinien być rurzowy blogasek naszej Ally ;P Odpowiedz Link
llatarnik Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 17:29 i.nes napisała: > Boszsz, co Ty za obce blogi czytasz?? > Toć jedyną lektÓrą powinien być rurzowy blogasek naszej Ally ;P > Nie czytałem blogu Ally, tylko pamiętam jak ktoś tu jej zdjęcia podlinkował. Uważam, że rozsądek nakazuje strzec swojej prywatności w necie a promocję siebie uważam za lekkomyślność. Tamten blog był erotomańsko nudny a trafiłem tam przypadkowo, za jakimś zdjęciem. Odpowiedz Link
liisa.valo Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 13:37 Fascynujące :) Odpowiedz Link
stary.kawaler Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 14:25 Fizjologia, czy poetyka? :) Odpowiedz Link
gapuchna Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 14:26 Jedno i drugie, jakkolwiek to pierwsze jest lepszym konkretem, niż to drugie. Odpowiedz Link
liisa.valo Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 14:26 Poetyka, to tak bardziej z mojej branży niż fizjologia :) Odpowiedz Link
lacido Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 14:30 no nie mów wydaje mi się że teoretycznie poetyka ale praktycznie to jednak fizjologia ;) Odpowiedz Link
liisa.valo Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 14:32 W sumie tak, ale z rumieńcem na pyszczku przyznam, iż z motylem wenus w sensie praktycznym do czynienia nie miałam jeszcze :) Odpowiedz Link
lacido Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 14:37 :) powiem CI że ja też choć jeden taki zachwalał mi to jako ponoć niesamowite doznanie ;) Odpowiedz Link
liisa.valo Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 14:40 Ha, no było poprosić o krótki pokaz :) Odpowiedz Link
lacido Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 14:55 obawiam się ze byłabym obiektem testowania ;) a i pan zachwalał wykonanie jedną ręką :P Odpowiedz Link
sundry Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 19:56 Na wikipedii można się nieźle dokształcić,ja ostatnio to zrobiłam,po tym jak ktoś na FK wspomniał o irrumatio. Odpowiedz Link
zoofka Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 11.05.09, 20:19 O! i mamy kolejny termin :) i już nie wiem czy sprawdzać dla własnego zdrowia? Odpowiedz Link
sundry Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 12.05.09, 10:33 Irrumatio to jeszcze lajtowe,gorzej jak sobie zwizualizujesz tzw."z odbytu do ust":) Odpowiedz Link
zoofka Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 12.05.09, 12:12 eeekhem... zaciekawiłaś mnie już teraz bardzo! idę zobaczyć :) Odpowiedz Link
zoofka Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 12.05.09, 12:14 eee! to irrumatio nie jest takie straszne! wyobraziłam sobie noe wiem co bałabym sie tylko o własne migdałki ;) Odpowiedz Link
dr.verte Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 12.05.09, 12:26 sundry napisała: > Na wikipedii można się nieźle dokształcić Właśnie stamtąd wracam , z kategorii seks oralny poznałem trzy nowe terminy: teabagging , felching i snowballing . Odpowiedz Link
sundry Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 12.05.09, 12:31 O,to właśnie miałam na myśli:) Odpowiedz Link
zoofka Re: dokształtu seksualnego chyba potrzebuję... 12.05.09, 13:35 dziękuję za podrzucenie terminów :) Odpowiedz Link