Liso, nie uwierzysz

11.05.09, 20:25
Widziałam dzisiaj sobowtóra Villego. No bo chyba nie był to sam Ville we
własnej osobie.
    • liisa.valo Re: Liso, nie uwierzysz 11.05.09, 20:32
      Było numer brać :)
      • lounger Re: Liso, nie uwierzysz 11.05.09, 20:34
        liisa.valo napisała:

        > Było numer brać :)

        Ale dlaczego tak skromnie? Ogłuszyć i dostarczyć, a reszta to jak w
        bajce - żyli długooo i szczęśliwie... ;)
        • liisa.valo Re: Liso, nie uwierzysz 11.05.09, 20:39
          No, i Berta zostałaby świadkową na mrocznym slubie :)
      • bertrada Re: Liso, nie uwierzysz 11.05.09, 20:44
        Zgapiłam się. A miałam możliwość go zagadać a nawet spisać numer. Na samochodzie
        miał kartkę, że chce go sprzedać. ;/
        • liisa.valo Re: Liso, nie uwierzysz 11.05.09, 20:46
          W ogóle o mnie nie myślisz, w ogóle :P
          • bertrada Re: Liso, nie uwierzysz 11.05.09, 20:57
            Ale może on gdzieś w okolicy mieszka. Jak go jeszcze raz spotkam, to wezmę dla
            Cię ten numer. ;)
    • milleniusz Re: Liso, nie uwierzysz 11.05.09, 20:53
      Nie mówcie o nim "Ville", bo mi się myli. Niemile. Mówcie "Valo", cokolwiek to
      znaczy. :P
      • liisa.valo Re: Liso, nie uwierzysz 11.05.09, 20:58
        Ale ja z moim mężem jestem po imieniu :)
        • milleniusz Re: Liso, nie uwierzysz 11.05.09, 21:05
          Wille? Hmm, no nie podoba mi się zbieżność. I nie dlatego, że mąż. Dlatego, że
          brzydki. :D
Pełna wersja