2erida
14.05.09, 07:31
Przeczytane na www.o-kurde.pl
"Miałam w pracy dyżur interesantów. Wróciłam do pokoju, a szefowa
pyta: jak dziś było? Mówię, że przyszła wariatka w pe.....Chciałam
powiedzieć w peruce, ale spojrzałam, na szefową, która nosi od
jakiegoś czasu perukę. Zawiesiłam głos i dokończyłam: w pelisie.
Szefowa usmiechnęła się ze zrozumieniem. Wiadomo, że wariatka,
ciepło na dworze, a ona w pelisie."