stedo
14.05.09, 15:19
Tak sobie dzisiaj posłuchałam kawałka Wałęsy jak gadał w Madrycie i
pomyślałam, że może tak do końca nie należy go potępiać że się z nimi zadaje i
odsądzać od czci i wiary. W końcu to jakaś alternatywa dla tych wszystkich
dotychczasowych propozycji. Wszak te strategie lizbońskie tudzież traktaty
spotkały się z poważnymi zastrzeżeniami. Więc może warto dyskutować? Mam
mieszane odczucia.