asqe 19.05.09, 14:46 i jak nie znajde chetnego to przykuje jakiegos do kaloryfera i bede karmic niebiskimi pigulkami. widzicie, kryzys przechodze po 30 dniach:( Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
gapuchna Re: a chrzanie to wszystko 19.05.09, 14:47 Nic się nie bój. Ja mam inną odstawkę niż ty, ale powoli mi dziś mija :) Odpowiedz Link
asqe Re: a chrzanie to wszystko 19.05.09, 14:54 jak dlugo? bo mnie nie mija a wrecz przeciwnie. ja nie wiem co mi sie dzis stalo, normalnie jakby mnie cos opetalo. no porazka straszna, bo bylo w miare ok. to wszystko przez tego irlandczyka - "powinnam byla wiedziec lepiej" i nie rozmawiac o takich rzeczach. Odpowiedz Link
gapuchna Re: a chrzanie to wszystko 19.05.09, 14:59 ... bo ty dziewictwo ślubowałaś (tymczasowe) - to tak szybko nie mija. A mnie tylko podle na duszy, to prędzej przechodzi :) Odpowiedz Link
asqe Re: a chrzanie to wszystko 19.05.09, 15:08 no wlasnie i teraz taka rozdarta jestem miedzy moimi slubami a irlandczykiem. a do urodzin jeszcze ponad miesiac. a zreszta sluby i tak juz zlamalam (kinda). Odpowiedz Link
gapuchna Re: a chrzanie to wszystko 19.05.09, 15:10 W sumie to ja ciebie nie rozumiem? Po co ci te śluby? Lubisz - to rób sobie na zdrowie! :) Odpowiedz Link